Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
„Mój własny Wschód”: nie kończymy!
2017-10-09
NEW

Wobec dużego zainteresowanie wakacyjnym cyklem „Mój własny Wschód” Redakcja postanowiła kontynuować projekt – zapraszamy do nadsyłania opowieści o „Waszym własnym Wschodzie”!


Z początkiem lata zachęciliśmy naszych współpracowników i czytelników do przedstawiania w wakacyjnym cyklu nieznanych, ciekawych i ważnych dla siebie miejsc w Europie Wschodniej.

Chcesz również przedstawić na łamach wydania internetowego NEW „swoje” miejsce na Wschodzie? Zachęcamy do wysyłania krótkich (do 6 tysięcy znaków) tekstów eseistyczno–dziennikarskich na adres zbigniew.rokita@new.org.pl. Może być to opis miejsca, wydarzenia, impresje z podróży. Redakcja wybierze najciekawsze artykuły, które zostaną opublikowane na www.new.org.pl, a ich autorzy otrzymają upominki książkowe.

 

Co dotychczas znalazło się w cyklu?

Kamczatka Michała Milczarka: „To zaczyna się już na lotnisku, jak tylko samolot wyląduje. Lot trwa dziewięć godzin, tyle samo wynosi różnica czasu. W Moskwie jest środek nocy, a na Kamczatce południe”.

Azerbejdżan Anety Strzemżalskiej: „Baku wita nas blichtrem super nowoczesnej architektury i murami odgradzającymi trasy szybkiego ruchu od nierzadko niezbyt zamożnej codzienności. Miasto wydaje się być niedostępne. Azerbejdżan nie jest destynacją dla tych, którzy lubią podróżować bez zobowiązań”.

Litwa Piotra Kępińskiego: „W tym mieście, a raczej miasteczku, w którym żyje niespełna pięciuset mieszkańców, nie ma żadnego znaczącego pomnika, nie urodził się tutaj nikt ważny dla kultury litewskiej”.

Pamir Pauliny Niechciał: „Oglądając tysiące naskalnych rysunków – od mających nawet kilka tysięcy lat kozic czy myśliwych z łukami po współczesne napisy – człowiek zastanawia się, czy to dewastacja kulturowego dziedzictwa, czy raczej przejaw jego ciągłości?”

Estonia Kazimierza Popławskiego: „Rummu to estońska posowiecka kolonia karna i kamieniołomy, dziś zalane szmaragdową wodą. Wokół górują wieże strażnicze i kilkudziesięciometrowe hałdy poprzetykane korytarzami”.

Gruzja Bartłomieja Krzysztana: „Góry, wino, duma, historia? Bartłomiej Krzysztan pokazuje inne Tbilisi – po Berlinie najlepsze miejsce na solidną dawkę muzyki elektronicznej”.

Adygea Arkadiusza Siwko: „Socmodernistyczne hotele i pensjonaty w kształcie zamków. Niby ten sam Kaukaz, ale jednak nie do końca”.

Białoruś Julii Aleksiejewej: „Ach, Isłocz: trudno w pobliżu Mińska znaleźć lepsze miejsce, gdzie woda jest tak przejrzysta, a powietrze tak czyste. Obok zaś mieści się Raków – jeszcze do niedawna miasto »gangsterów«.

Rumunia Pawła Malareckiego: Delta Dunaju to być może ostatnie miejsce w Europie, gdzie całymi dniami można jechać przez tereny pozbawione dróg i samochodów, a na promie wisi cennik przewozu mebli i lodówek”.

Fot. N 3 14 15 92 65 (cc by-sa 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Nieznane regiony

22.06.2018
Anna Głąb
Czytaj dalej

Symbol pojednania

21.06.2018
Iza Chruślińska
Czytaj dalej

Niedoskonała pamięć

18.06.2018
Maxim Rust
Czytaj dalej

Nowe szaty faszyzmu

14.06.2018
Joanna Grodzka
Czytaj dalej

Iran od najciemniejszej strony

11.06.2018
Paulina Niechciał
Czytaj dalej

Nowa płyta Mickiewicza

07.06.2018
Dariusz Rott
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu