Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukraińskie ślady w Krakowie
2017-10-11
Urszula Pieczek, Iwona Boruszkowska

Ukraińska – a wcześniej ruska, prawosławna czy greckokatolicka – obecność w Krakowie była tradycyjnie silna. Pozwalała i pozwala zrozumieć, dlaczego Kraków w pewnym momencie stał się symboliczną „stolicą” całej Ukrainy.

Mit ukraińskiego Krakowa umacniany był przez stulecia. Stosunki Krakowa i Lwowa były bliskie – przez te dwa miasta aż do Norymbergii biegł od średniowiecza wielki szlak handlu lewantyńskiego i orientalnego, a Lwów podczas najazdów tatarskich i tureckich był fortecą broniącą stołecznego wówczas Krakowa. Kolejne wieki tylko miały te związki umocnić.

Od dawien dawna…

Mówiąc o związkach z czasów renesansowych, dość wspomnieć o pierwszej drukarni pism cyrylicznych, która została założona w Krakowie w 1483 roku przez Szwajpolta Fiola czy działalności Uniwersytetu Jagiellońskiego, który był atrakcyjny dla naukowców z Rusi – jego profesorem był chociażby Jurija Kotermaka z Drohobycza, doktor medycyny, astronom, nazywany nauczycielem Mikołaja Kopernika. Należałoby przyjrzeć się też polichromiom z 1470 roku w kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu, wykonanym przez ruskich malarzy ze szkoły pskowskiej. Malowidła to jedyny tego typu zabytek w Krakowie, który uważany jest za doskonały przykład przenikania się kultury zachodniej i wschodniej na tych ziemiach za panowania Jagiellonów.

Istotną rolę w kształtowaniu się krakowsko-rusko-ukraińskich relacji odegrał okres baroku i działalność polemistów, teologów, takich jak Kasjan Sakowycz, którego najpopularniejszy panegiryk Wiersz na żałosny pogrzeb zacnego rycerza Piotra Konaszewicza Sahajdacznego, hetmana wojsk jego Królewskiej Mości zaporoskich… stanowi wzór barokowej poezji sylabicznej. Sakowycz był unitą, który w 1641 roku zmienił obrządek z unickiego na rzymskokatolicki; został kapelanem w klasztorze augustianów, zmarł w Krakowie w 1647 roku, a jego grób najprawdopodobniej mieści się w kryptach kościoła Świętych Piotra i Pawła.

Kontakty handlowe, ekonomiczne i militarne miały także wyraźne przełożenie na życie społeczno-kulturalne miasta, zwłaszcza w okresie panowania monarchii habsburskiej i w czasach funkcjonowania galicyjskiego mitu miasta. Społeczne, polityczne i kulturalne życie Ukrainek i Ukraińców w Krakowie rozwijało się najprężniej w latach 1918-1939 w szeregu różnych stowarzyszeń. Celem działań ukraińskich organizacji było przede wszystkim podtrzymywanie ukraińskiej tożsamości narodowej. Po wybuchu II wojny światowej wielu Ukraińców uciekało z Galicji Wschodniej i Wołynia do Krakowa przed inwazją Armii Czerwonej. „Uchodźcami” byli przede wszystkim przedstawiciele inteligencji: adwokaci, lekarze, pisarze, działacze polityczni, dziennikarze, dla których Kraków okazał się pierwszym przystankiem w drodze do Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Australii. To właśnie w tym czasie stolica Małopolski stała się nieformalną „stolicą” Ukrainy. Wskazywało to na wzajemne relacje Krakowa i Lwowa – wspólną przeszłość, podobny genius loci.

Dużym uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że Ukraińcy przybywali do Krakowa z Galicji Wschodniej i Wołynia jedynie ze względów sentymentalnych i nostalgicznych. Jak w książce Kraków i Lwów w cywilizacji europejskiej (Kraków 2003) pisze Bohdan Osadczuk, wielu z nich upatrywało szansy na rozwój w upadku państwa polskiego i powstającym ośrodku administracji niemieckiej w Generalnej Guberni. Wielu Ukraińców wierzyło w austriacko-niemieckie poparcie dla swoich aspiracji wolnościowych i niepodległościowych.

W okresie wojennym Kraków stał się ważnym miejscem dla Ukraińców również z innego powodu – to właśnie w tym mieście rozpadła się jednolita dotąd Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Owo wydarzenie z wiosny 1940 roku uważa się za początek ukraińskiej wojny domowej.

 

Religijne dziedzictwo

Mapa ukraińskich śladów w Krakowie swoje centrum ma w najważniejszym dla społeczności greckokatolickiej miejscu kultu, a mianowicie w cerkwi Podwyższenia Krzyża Świętego (wcześniej kościół Świętego Norberta), znajdującej się przy ulicy Wiślnej 11. Po przeprowadzonej przez władze austriackie kasacie klasztorów opuszczony przez norbertanki kościół został w 1808 roku przekazany parafi i greckokatolickiej. Pod koniec XIX wieku Kraków zamieszkiwało ponad dwa tysiące osób wyznania greckokatolickiego (ergo: Ukraińców). Wówczas wzniesiono murowany ikonostas, zaprojektowany przez Tadeusza Stryjeńskiego. Ikony do tego ikonostasu według projektu Jana Matejki namalował jego uczeń Władysław Rossowski. Znajduje się tu także ołtarz Świętej Trójcy, do którego obrazy wykonał ukraiński malarz Osyp Kuryłas.

Z historią życia cerkwi greckokatolickiej w Krakowie w XIX i pierwszej połowie XX wieku związane są wybitne nazwiska Ukraińców mieszkających w tym mieście, między innymi profesora literatury ruskiej Bohdana Łepkiego, który wykładał w Katedrze Języków Ruskich na Uniwersytecie Jagiellońskim (w budynku dzisiejszego Wydziału Polonistyki przy ulicy Gołębiej 20). To właśnie on w swoich wspomnieniach Przyjemnie było... napisał: „Na początku września 1899 roku Krakowska Rada Szkolna przeniosła mnie w charakterze suplenta (zastępcy etatowego nauczyciela w szkole średniej) z Brzeżan do gimnazjum św. Jacka w Krakowie. Od razu, w pierwszą niedzielę poszedłem do cerkwi. Była ona już odnowiona. Miała ona majestatyczny ikonostas, wykonany według projektu Jana Matejki, interesujący nie tylko z uwagi na swe obrazy, ale i na to, że był nie z drzewa, ale murowany. Patrzyłem na ikonostas i słuchałem śpiewu chóru, nielicznego, ale dobrze ześpiewanego”1.

Profesor UJ Iwan Ziłyński, ukraiński językoznawca i wykładowca języków ruskich, o cerkwi pisał z kolei w ten sposób: „Kraków wywarł na nas silne wrażenie, szczerze zazdrościliśmy Polakom zachowania w tym mieście tylu niezwykle ciekawych zabytków historycznych. Nasz przewodnik zrobił nam bardzo miłą niespodziankę, kiedy pokazał nam w tym polskim Rzymie także takie bliskie nam zabytki, jak Jagiellońską kaplicę Świętego Krzyża na Wawelu, cerkiew św. Norberta z ciekawym ikonostasem, który malowali uczniowie Matejki na podstawie jego projektu”2.

W 1947 roku władze komunistyczne zlikwidowały działającą parafię, a ikonostas rozebrano i przeniesiono do archiwów Muzeum Jana Matejki. W 1998 roku parafia greckokatolicka odzyskała cerkiew; ikonostas zrekonstruowano i przywrócono cerkwi w listopadzie 2004 roku.

Legendą obrósł fakt, że w kościele Świętego Norberta w 1940 roku Stepan Bandera wziął ślub „skromny i bez alkoholu” z Janiną Oprawską, członkinią Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, działaczką społeczno-polityczną z Sanoka i Toronto, z zamiłowania sportsmenką.

Obecnie wejście do cerkwi znajduje się od strony ulicy Wiślnej (przy której mieściło się w czasie II wojny światowej Kasyno Ukraińskie – główne miejsce wymiany informacji), natomiast od strony ulicy Karola Olszewskiego na ścianie cerkwi można zobaczyć tablicę ku pamięci ofi ar Wielkiego Głodu na Ukrainie, odsłoniętą 18 listopada 2008 roku. Idąc od strony ulicy Wiślnej, przy wyjściu na Planty znajdziemy się na tak zwanym ruskim kole – miejscu spotkań przedwojennej społeczności ukraińskiej.


Krakowska mozaika

Podążając ukraińskimi śladami po Krakowie, należy zwrócić uwagę na kamienicę przy ulicy Jagiellońskiej 10, która była centrum wielu ukraińskich stowarzyszeń w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. W związku z tym, że ziemie zachodniej Ukrainy w dwudziestoleciu międzywojennym – okresie ukraińskiego odrodzenia narodowego – znajdowały się w granicach II Rzeczpospolitej, w Krakowie powstało wiele ukraińskich organizacji społecznych i politycznych. Narodowy ruch kobiecy rozwinął się na całej Ukrainie, a także w skupiskach diaspory ukraińskiej na przykład w Polsce lub Kanadzie. Wśród najaktywniejszych ukraińskich towarzystw były Towarzystwo Proswita, organizacja studentów ukraińskich Akademiczna Hromada, Ukraińska Studencka Gromada czy Gromada Studentów Emigrantów z Ukrainy, Ridna Szkoła, Karpacki Klub Narciarski, Ukraińskie Towarzystwo Walki z Alkoholizmem Widrodżennia oraz kobieca organizacja Sojuz Ukrainok. Z działalnością Sojuzu Ukrainok wiąże się między innymi postać żony i córek Bohdana Łepkiego oraz historia Wołodymyry Pipczyńskiej, ukraińskiej Maty Hari, agentki, która była wplątana w „największą aferę szpiegowską w Europie”. Założycielką Związku była profesorka Wyższego Instytutu Pedagogicznego we Lwowie, a także jedna z niewielu kobiet deputatek na polski Sejm – Ukrainka Miłena Rudnyćka, członkini partii Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo-Demokratycznego (UNDO). Stała ona na czele najliczniejszej w Europie organizacji kobiecej (60 tysięcy członkiń) i choć z Krakowem związana była jedynie przez kilka lat, trudno tak ważną i wpływową postać pominąć. Była główną ideolożką ukraińskiego ruchu feministycznego, delegatką do Ligi Narodów, obrończynią praw mniejszości.

Innym ważnym punktem na mapie ukraińskiego Krakowa do niedawna była jeszcze znajdująca się przy ulicy Kanoniczej 15 Fundacja Świętego Włodzimierza Chrzciciela Rusi Kijowskiej z zaprojektowaną i stworzoną przez Jerzego Nowosielskiego w 1995 roku kaplicą Świętych Borysa i Gleba z oryginalnymi ikonami artysty, która została zlikwidowana pod koniec 2015 roku. Fundację założył profesor krakowskiej ukrainistyki Włodzimierz Mokry w 1987 roku. Miała ona za zadanie wspieranie i popularyzowanie nauki i chrześcijańskiej kultury ukraińskiej, a także wzajemne poznanie i pojednanie Polaków i Ukraińców. W ramach Fundacji działały: wydawnictwo Szwajpolt Fiol, Galeria Sztuki Ukraińskiej, Muzeum Ikon, biblioteka z czytelnią, księgarnia Nestor i restauracja Ukraiński Smak (obecnie przeniesiona na ulicę Grodzką).

W historię dwudziestowiecznego Krakowa wpisało się także grono innych przedstawicieli ukraińskiej inteligencji, działaczy społecznych czy elity twórczej, w tym – artyści związani z krakowską Akademią Sztuk Pięknych.

Jedną z ważniejszych postaci dla ukraińskiego środowiska twórczego był profesor krakowskiej ASP Leon Getz. Był ukraińskim malarzem i grafikiem, nauczycielem gimnazjalnym, dyrektorem muzeum Łemkowszczyzna w Sanoku. Uznawany jest także za jednego z najważniejszych przedstawicieli inteligencji ukraińskiej w okresie II RP i PRL. Pochodził z rodziny polsko-ruskiej. W czasie I wojny światowej służył jako żołnierz Ukraińskich Strzelców Siczowych, brał udział w wojnie polsko-ukraińskiej, został wzięty do niewoli i przebywał w obozie jenieckim Kraków-Dąbie do jesieni 1919 roku. Później pozostał w Krakowie i w latach 1919-1924 był studentem tutejszej ASP. Po studiach przyjął posadę nauczyciela rysunku w Gimnazjum im. Królowej Zofii w Sanoku. Był między innymi wychowawcą poety Bohdana Ihora Antonycza. W latach 1950-1958 był profesorem ASP w Krakowie, mieszkał przy ulicy Retoryka. Uważany jest za jednego z przedstawicieli „ukraińskiej szkoły” na krakowskiej ASP. Przeprowadził się do Krakowa na stałe po II wojnie światowej. Między 1956 a 1964 rokiem wykonał ponad 150 rysunków przedstawiających architekturę Krakowa, które podarował Muzeum Historycznemu.

* * *

Krakowsko-ukraińskie związki kulturalne, społeczne, polityczne czy nawet militarne w XX wieku tworzą bogatą spuściznę niewidocznych śladów ukraińskiej mniejszości w stolicy Małopolski. Zaprezentowany szlak ukraińsko-ruskich miejsc i postaci pochodzenia ukraińskiego domaga się rozszerzenia i uzupełnienia.

Dziś okazuje się, że Kraków jest dla wielu Ukraińców wciąż miejscem bliskim, dlatego na przykład coraz większa liczba młodzieży z Ukrainy podejmuje naukę na tutejszych uczelniach. Te ukraińskie mikrohistorie należy upamiętniać, ponieważ właśnie one są nośnikami mitologicznego i wielokulturowego charakteru Krakowa. Gród nad Wisłą jest dla wielu Ukraińców i Ukrainek symbolicznym palimpsestem i mitologiczną przestrzenią. To uniwersum znaczeń, które pozwala Ukraińcom poczuć się tu „jak w domu”.

 

Artykuł ukazał się w najnowszym numerze NEW w ramach dodatku „Kraków-Wschód: inspiracje” (projekt jest współfinansowany ze środków Gminy Miejskiej Kraków).


Iwona Boruszkowska jest doktorem literaturoznawstwa, asystentką w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki UJ. Autorka książki Defekty. Literackie auto/pato/grafie – szkice (Kraków 2016).

Urszula Pieczek jest redaktorką miesięcznika „Znak”, doktorantką na Wydziale Polonistyki UJ.


Fot. Sonia Knapczyk

1 Bohdan Łepkyj, Harno buło..., [w:] Almanach ukrajinś koho studentś koho żyttia u Krakowi, Kraków 1931; tłum. Włodzimierz Mokry.

2 Iwan Ziłynś kyj, Deszczo pro Krakiw, pro joho starynni pamjatky ta pro naukowu praciu ukrajinś koji mołodi na Jahajłonśkomu uniwersyteti, [w:] Almanach ukrajinś koho studentś koho żyttia u Krakowi, dz. cyt.


Polecamy inne artykuły autora: Urszula Pieczek
Powrót
Najnowsze

„Litewski spleen” Piotra Kępińskiego

13.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Konstytucyjne weto

13.10.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2017

11.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Ukraińskie ślady w Krakowie

11.10.2017
Urszula Pieczek Iwona Boruszkowska
Czytaj dalej

„Mój własny Wschód”: nie kończymy!

09.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Dyskusja „Kraków–Wschód: Inspiracje”

05.10.2017
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu