Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kijów na starcie?
2017-10-20
Bohdana Kostiuk (z Kijowa)

W centrum Kijowa pojawiło się miasteczko namiotowe, od kilku dni trwa protest. Na ulice wyszło kilka tysięcy osób. Jeśli jednak policja nie użyje siły, demonstrujący rozejdą się sami.

A tak w ogóle, bracie, zrozumiałem, że po tej wojnie z Rosją nie będę mógł już żyć jak dawniej. Poszedłem do policji, przeszedłem rekrutację – nie było łatwo. Teraz jestem policjantem! – powiedział mężczyzna na Majdanie.

Ja z kolei postanowiłem przyjść pod parlament, żeby przypomnieć deputowanym, żeby spełnili swoje obietnice. Przypomnij sobie, czego żądaliśmy od polityków na Majdanie – odrzekł drugi Ukrainiec.

Taką rozmowę usłyszałam przed trzema dniami w centrum Kijowa, obok gmachu ukraińskiej Rady Najwyższej. Budynek okrążyli uczestnicy demonstracji. Parlament ochraniało kilka tysięcy policjantów i członków Gwardii Narodowej.

Wśród protestujących i pilnujących porządku było wiele osób, które jeszcze rok czy dwa temu wspólnie broniły Ukrainy na Donbasie. Trudno jednak powiedzieć, żeby teraz znaleźli się po dwóch różnych stronach politycznej barykady – w ostatnich dniach sytuacja była napięta, ale dowodzący strukturami siłowymi nie zaryzykowali wysłania do walki przeciwko wczorajszym towarzyszom broni sobie podległych funkcjonariuszy. Miasteczko namiotowe (dziś, w piątek, wciąż stoi) chronione było w efekcie zarówno przez protestujących, jak i struktury siłowe.

Czego konkretnie żądają demonstranci? Domagają się od parlamentu przyjęcia ustawy pozbawiającej deputowanych immunitetu, zmian w ordynacji wyborczej, a także powołania sądu antykorupcyjnego. Prezydent Petro Poroszenko, wiedząc, że wysuwane żądania nie pojawiają się po raz pierwszy, zaordynował, iż osobiste rzeczy uczestników protestu mają być przeszukiwane.

Z kolei w gmachu Rady Najwyższej miało miejsce zebranie przewodniczących frakcji parlamentarnych – Poroszenko wniósł projekt ustawy o pozbawieniu deputowanych immunitetu, proponując, aby wszedł on w życie w 2020 roku, a więc już w kolejnej kadencji. Prezydent oświadczył także, że odnosi się do demonstracji ze zrozumieniem. „Pokojowe protesty to ważny element demokracji. Cieszę się, że moje inicjatywy spotkały się z dobrym przyjęciem wśród demonstrujących, w tym organizatorów akcji” – powiedział Poroszenko.

19 października projekty ustaw o immunitecie (prezydencki i dwa poselskie) trafiły do Sądu Konstytucyjnego. Deputowani odrzucili natomiast trzy projekty nowelizacji kodeksu wyborczego, której to domagają się protestujący.

Kto wyprowadził pod Radę Najwyższą kilka tysięcy ludzi? Pierwszego dnia w demonstracji udział wzięli posłowie (między innymi Mustafa Najem i Swietłana Zaliszczuk), którzy wcześniej utrzymywali kontakt z Micheilem Saakaszwilim; niektórzy z nich razem z eks-prezydentem Gruzji przeszli nawet przez polsko-ukraińską granicę przed kilkoma tygodniami. Na mitingach widoczne były także Swoboda, Korpus Narodowy (ugrupowanie utworzone na bazie aktywistów i weteranów pułku Azow) i Samopomoc.

Jeśli policja nie użyje siły, żądając usunięcia namiotów z ulicy Gruszewskiego, demonstrujący rozejdą się sami: pozbierają namioty i pochowają transparenty, które przydadzą im się następnym razem. Przecież czym bliżej do rozpoczęcia kampanii przed wyborami parlamentarnymi, tym więcej będzie osób chcących zagospodarować pod swoimi sztandarami niezadowolonych.

Przełożył Zbigniew Rokita

 

Bohdana Kostiuk jest dziennikarką ukraińskiej sekcji Radio Swoboda, współpracowniczka NEW.


Polecamy inne artykuły autora: Bohdana Kostiuk (z Kijowa)
Powrót
Najnowsze

Front północny

22.11.2017
Paweł Kost Wołodymyr Kopczak
Czytaj dalej

Polskie kino w Azji Centralnej

22.11.2017
NEW
Czytaj dalej

Zawrót głowy od sukcesów?

21.11.2017
Marcin Kaczmarski
Czytaj dalej

Żyliśmy jak ludzie wolni. Rozmowa z Siergiejem Kowalowem

17.11.2017
Marek Radziwon Siergiej Kowalow
Czytaj dalej

Nowe otwarcie?

15.11.2017
Antoni Radczenko
Czytaj dalej

Czeczeński stalinizm

13.11.2017
Artiom Filatow Elena Miłaszina
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu