Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kardynał w spódnicy
2018-02-14
Aneta Strzemżalska

Prezydent Azerbejdżanu ogłosił przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenckich. Elekcja będzie początkiem końca istotnych zmian strukturalnych, które od kilku lat przeprowadzano w republice.

Przeniesienie daty elekcji z października 2018 roku na 11 kwietnia podyktowane jest szeregiem obiektywnych przyczyn” – tak zapewniał doradca prezydenta ds. społeczno-politycznych Ali Hesenow w oficjalnym oświadczeniu, wydanym przez administrację prezydenta. „Od maja nasz kraj będzie gospodarzem wielu ważnych międzynarodowych wydarzeń. Są to wydarzenia dotyczące setnej rocznicy utworzenia Azerbejdżańskiej Republiki Demokratycznej i Międzynarodowego Forum Humanitarnego. Większość z nich planowana jest na koniec roku i pokrywa się z wyborami” – podkreślił Hesenow.

Dla wielu opozycyjnych polityków uzasadnienie decyzji zmiany terminu nie było przekonujące i dlatego wezwali do bojkotu głosowania. Od udziału w elekcji odżegnali się między innymi sojusz Narodowa Rada Sił Opozycyjnych oraz partia Musawat. Liderzy tych ugrupowań słusznie twierdzą, że w ciągu niespełna dziewięciu tygodni, jakie pozostały do głosowania, nie sposób przeprowadzić pełnowartościowej kampanii wyborczej.

 

W cieniu

Dla środowisk eksperckich zmiana terminu głosowania nie była wielkim zaskoczeniem. Jeszcze w ubiegłym roku członkowie zarządu ruchu obywatelskiego Republikańska Alternatywa (ReAl) na jednym ze swoich wykładów otwartych dopuszczali właśnie taki scenariusz. Ekonomista i członek zarządu ReAl Natig Dżatarli w komentarzu dla NEW zauważa, że z powodu okresowej poprawy sytuacji ekonomicznej (sprzyjał temu wzrost ceny baryłki ropy naftowej, głównego towaru eksportowego Azerbejdżanu) można było spodziewać się takiego ruchu. Względne prosperity łagodzi nienajlepsze nastroje społeczne – to pozwala władzom zająć się ustawianiem urn wyborczych, a nie gaszeniem protestów. Ekonomista przestrzega jednak, że po zatwierdzeniu „nowej” głowy państwa (a chyba nikt nie ma wątpliwości, że fotel prezydenta nadal będzie piastował rządzący od piętnastu lat Alijew) należy spodziewać się podniesienia podatków oraz opłat celnych, a zatem i wzrostu cen podstawowych artykułów spożywczych.

Z punku widzenia bakijskich władz termin głosowania jest dogodny z jeszcze jednego powodu. Nowa data jest niemalże zbieżna z wyborami prezydenckimi w Rosji, zaplanowanymi na 18 marca. Uwaga Europy, całego świata będzie skierowana na Moskwę, co pozwoli naszym władzom spokojnie realizować swój plan” – kontynuuje Dżatarli.

 

Likwidowanie, dublowanie

A jaki jest plan Alijewa? Tego prezydent publicznie nie zdradza. O jego zamysłach można zatem wnioskować jedynie na podstawie czynów. Od kilku lat w Azerbejdzanie trwają reformy instytucjonalne, przeprowadzane wspólnie przez parę prezydencką – Ilhama i jego małżonkę Mehriban.

Restrukturuje się między innymi szereg ministerstw i agencji rządowych, jedne znikają, inne powstają. Wystarczy przytoczyć kilka przykładów. W styczniu pod zarząd Ministerstwa Transportu, Łączności i Wysokich Technologii przekazano autonomiczne do tej pory agencje rządowe: Państwową Służbę Transportu Drogowego, Państwową Agencję Morską, Państwową Agencję Lotnictwa Cywilnego oraz Służbę Bezpieczeństwa Elektronicznego. Wcześniej, w lutym 2017 roku połączono w jedną strukturę Ministerstwo Transportu oraz Ministerstwo Łączności i Wysokich Technologii. Restrukturyzacja Ministerstwa Łączności i Wysokich Technologii rozpoczął się pod koniec 2015 roku. To wtedy pracowników resortu oskarżono o kolaborację ze zdymisjonowanym wówczas (pod zarzutem zdrady narodowej, to jest zdrady prezydenta) ministrem bezpieczeństwa narodowego Eldarem Machmudowym. Rezultatem afery było rozwiązanie Ministerstwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego (byłe KGB) i powołanie w jego miejsce dwóch odrębnych struktur – Państwowej Służby Bezpieczeństwa i Służby Wywiadu Zewnętrznego.

Łączenie lub dzielenie (a czasami tworzenie paralelnych struktur) instytucji rządowych jest rezultatem gruntownych zmian systemowych, które mają doprowadzić do osłabienia istniejącego systemu klanowego i ograniczenia wpływów najważniejszych oligarchów. Najważniejsze urzędy w państwie obejmują osoby młode, dobrze wykształcone (najczęściej na Zachodzie), pozbawione wygórowanych aspiracji politycznych. Za swoją pracę otrzymują więcej niż przyzwoite wynagrodzenie. Muszą jednak spełnić dwa warunki: po pierwsze, nie mogą sami prowadzić szeroko zakrojonego biznesu, który dałby im możliwość uniezależnienia się; po drugie – to przede wszystkim – muszą być bewzględnie lojalni wobec drugiej najważniejszej osoby w państwi: Mehriban Alijewej.

 

W służbie Paszajewom

Mehriban Alijewa to w tym przypadku postać kluczowa. Stoi na czele klanu Paszajewów, który w rywalizacji o władzę zaczął wychodzić przed szereg dopiero w ostatnich latach, stopniowo osłabiając pozycję klanu nachiczewańskiego. Wychodźcy z Nachiczewanu rządzili Azerbejdżanem przez ostatnie pięćdziesiąt lat, od momentu objęcia stanowiska pierwszego sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Azerbejdżańskiej SRR przez ojca obecnej głowy państwa, Hejdar Alijewa. Ten ostatni otoczył się wieloma zaufanymi osobami rodem z Nachiczewania, a jego najbliższym doradcą był obecny szef administracji prezydenta Ramiz Mehdijew. Punkt zwrotny nastąpił dopiero w 2016 roku. Na mocy zmian w konstytucji, przyjętych w drodze referendum, w razie śmierci głowy państwa lub zaistnienia okoliczności uniemożliwiającej jej pełnienie obowiązków, to właśnie pierwsza dama przejmuje władzę: mianuje i odwołuje najwyższych urzędników, a także rozwiązuje i powołuje parlament. Uczynienie z żony drugiej najważniejszej osoby w kraju przez patriarchalne elity i tradycyjne społeczeństwo zostało odebrane jako zdecydowany przejaw słabości prezydenta.

Przedterminowe wybory prezydenckie przyspieszą proces umacniania się Mehriban Alijewej. Będą też początkiem końca zmian strukturalnych w Azerbejdżanie, które doprowadzą do umocnienia klanu Paszajewów.

 

Aneta Strzemżalska

Fot. President.az (cc by 4.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Aneta Strzemżalska
Powrót
Najnowsze

Polska Polityka Wschodnia 2018

21.10.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gruzińskie Sowa i Przyjaciele

18.10.2018
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

XIV Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2018

14.10.2018
NEW
Czytaj dalej

"Pepiki" Mariusza Surosza – Zapowiedź

10.10.2018
NEW
Czytaj dalej

Moskiewska Brygada Śmierci

09.10.2018
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Polacy na Litwie: między Wilnem, Warszawą a Moskwą

07.10.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu