Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Śmierć w Gruzji
2018-03-12
Wojciech Wojtasiewicz

W ostatnich dniach doszło do zaostrzenia stosunków Gruzji z Osetią Południową i Rosją. Czy śmierć Gruzina w więzieniu w Cchinwali może skutkować nowymi niepokojami na Kaukazie?

Władze separatystycznej Osetii Południowej poinformowały 23 lutego, że zatrzymany kilka dni wcześniej trzydziestopięcioletni obywatel Gruzji Arczil Tatunaszwili zmarł w szpitalu w Cchinwali. Gruzin miał ponieść śmierć w wyniku szamotaniny ze strażnikami więziennymi i upadku ze schodów w czasie transportu z prokuratury do więzienia. Tbilisi twierdzi, że został zamordowany oraz domaga się przekazania jego ciała.

 

Wypadek czy morderstwo?

Arczila Tatunaszwilego zatrzymano w trakcie jego wizyty w miejscowości Achalgori w południowo-wschodniej części Osetii Południowej, która przed wojną w 2008 roku znajdowała się pod kontrolą Gruzji. Przewieziono go następnie na przesłuchanie do Cchinwali. Gruzin, w przeszłości żołnierz gruzińskiej armii, został oskarżony o udział w „ludobójstwie Osetyjczyków”, związki z gruzińskimi służbami specjalnymi i przygotowywanie nowych aktów sabotażu na terytorium Osetii Południowej przed wyborami prezydenckimi w Rosji. Niemal wszyscy obywatele parapaństwa posiadają obywatelstwo FR i mogą brać udział w rosyjskiej elekcji. Po incydencie z funkcjonariuszami służby więziennej Gruzin miał trafić do szpitala, gdzie po dwóch godzinach zmarł – oficjalnie z powodu ostrej niewydolności serca.

Reakcja Tbilisi była natychmiastowa i niezwykle ostra. O śmierć Tatunaszwilego Gruzini oskarżyli Rosję, która wspiera osetyjskie władze i kontroluje tamtejsze służby specjalne. Gruzińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że w rękach Osetyjczyków znajdują się jeszcze dwa inni Gruzini – Lewan Kutaszwili i Ioseb Pawliaszwili; zażądano ich uwolnienia, jak również wydania ciała Tatunaszwilego. Po kilku dniach dwójka Gruzinów została uwolniona, jednak zabroniono im opuszczać terytorium Osetii Południowej do czasu zakończenia śledztwa.

Rosyjska sekcja

Z rodziną zmarłego Gruzina spotkał się prezydent Giorgi Margwelaszwili, który stwierdził, że śmierć Tatunaszwilego jest kolejnym tragicznym przejawem rosyjskiej okupacji Gruzji. Najbliżsi zmarłego twierdzili, że był torturowany i zabito go. Gruzińskie władze zaapelowały do Misji Monitorującej Unii Europejskiej oraz społeczności międzynarodowej o zajęcie się sprawą. Ponadto zaprzeczyły jakoby Tatunaszwili był współpracownikiem służb specjalnych oraz poinformowały, że strona osetyjsko-rosyjska odmówiła wydania jego ciała. Zostało ono przekazane Rosjanom w celu przeprowadzenia sekcji i ustalenia przyczyn śmierci. W ocenie strony gruzińskiej Osetyjczycy celowo opóźniali przekazanie zwłok, aby ukryć rzeczywiste okoliczności zgonu Gruzina.

 

Impas

Zaniepokojenie śmiercią gruzińskiego obywatela w Cchinwali wyrazili między innymi UE, OBWE, ONZ, RE, USA, szereg krajów europejskich (w tym Polska) i gruzińskie organizacja pozarządowe. O przeprowadzenie bezstronnego i szybkiego śledztwa do władz osetyjskich i rosyjskich zaapelowała Amnesty International. W sprawę zaangażowała się też Rosyjska Cerkiew Prawosławna, która zadeklarowała, że pomoże w przekazaniu ciała zmarłego Gruzina jego rodzinie. Inicjatywa ta była odpowiedzią na skierowany do RCP apel katolikosa Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej Ilii II.

Kilka dni po ujawnieniu sprawy około pięciuset Gruzinów wzięło udział w blokadzie Gruzińskiej Drogi Wojennej łączącej Gruzję z Rosją oraz autostrady Wschód-Zachód. Protestowali w ten sposób przeciwko działaniom osetyjskich władz i przeciwko nieskuteczności gruzińskiego rządu w sprowadzeniu ciała zmarłego rodaka. W końcu 1 marca doszło do spotkania przedstawicieli stron gruzińskiej i osetyjskiej we wsi Ergneti przy wspólnej „granicy” w ramach Mechanizmu Zapobiegania Incydentom i Reagowania. Chodziło o wydanie ciała Arczila Tatunaszwilego oraz umożliwienie wyjazdu z terytorium Osetii Południowej dwóm pozostałym Gruzinom. Spotkanie zakończyło się fiaskiem.

Prezydent Osetii Południowej Anatolij Bibiłow poinformował 8 marca, że ciało Arczila Tatunaszwilego zostanie przekazane stronie gruzińskiej w przeciągu najbliższych dwóch tygodni, po ukończeniu badań. Dodał, że wywierana na władze osetyjskie presja międzynarodowa jest niedopuszczalna i ma na celu polityzację całej sprawy. W ten sposób odniósł się do stwierdzenia Specjalnego Przedstawiciela UE w regionie Kaukazu Południowego i ds. kryzysu w Gruzji Toiwo Klaara, że śmierć obywatela Gruzji w Cchinwali może położyć się cieniem na tak zwanych rozmowach genewskich. Chodzi o prowadzony pod egidą ONZ, UE i OBWE format dyskusyjny dotyczący kwestii humanitarnych i bezpieczeństwa w Gruzji, zainicjowany po wojnie sierpniowej w 2008 roku.

Premier Gruzji Giorgi Kwirikaszwili uznał, że tak tragiczne wydarzenie jak śmierć Arczila Tatunaszwilego może położyć się cieniem na dalszej normalizacji stosunków gruzińsko-rosyjskich (za civil.ge). Zaapelował do władz rosyjskich o włączenie się w rozwiązanie sprawy. Stwierdził ponadto, że w tak zwanych rozmowach genewskich powinni uczestniczyć ministrowie gruzińscy i rosyjscy, a nie tak jak dotychczas tylko wiceministrowie. Szef gruzińskiego rządu wyraził gotowość do osobistego uczestnictwa we wspomnianym formacie, aby poprawić stosunki z Rosją i rozwiązać problemy Abchazji i Osetii Południowej.

11 marca Osetyjczycy zezwolili dwóm zatrzymanym Gruzinom na opuszczenie terytorium Osetii Południowej i powrót do tak zwanej Gruzji właściwej. Ciało Arczila Tatunaszwilego nadal nie zostało wydane stronie gruzińskiej.

***

Śmierć Arczila Tatunaszwilego oraz zatrzymanie dwóch innych Gruzinów w Osetii Południowej skutkuje dalszą eskalacją konfliktu Tbilisi z Cchinwali i Moskwą. Reakcja gruzińskich władz jest bardzo pragmatyczna: z jednej strony polega na potępieniu działań osetyjsko-rosyjskich oraz na próbie zaangażowania społeczności międzynarodowej, z drugiej zaś pozbawiona jest emocjonalnego tonu. Gruziński premier doskonale zdaje sobie sprawę, że jedyną alternatywą dla dialogu z Moskwą jest kolejny konflikt zbrojny. Dlatego musi spokojnie czekać, aż Rosjanie i Osetyjczycy zdecydują się na oddanie ciała zmarłego Gruzina.

Wojciech Wojtasiewicz

Fot. Jelger (cc by-sa 2.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Wojciech Wojtasiewicz
Powrót
Najnowsze

Wymazana pamięć Donbasu

13.07.2018
Jewgienija Biełorusiec Olha Rusina
Czytaj dalej

Inszallach zabija innowacyjność

10.07.2018
Zbigniew Rokita
Czytaj dalej

Na wojnę

06.07.2018
Aneta Strzemżalska
Czytaj dalej

Akt oskarżenia przeciwko Banderze

02.07.2018
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Nikol Zbawiciel

29.06.2018
Aneta Strzemżalska
Czytaj dalej

Śladami przodków

25.06.2018
Antoni Radczenko Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu