Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Znudził mnie Wschód, jadę na Zachód!
2018-03-30
NEW, Ziemowit Szczerek

Rozmowa z Ziemowitem Szczerkiem, reporterem i pisarzem: „Zachód ze swej natury jest bardziej zróżnicowany. No Wschód to Wschód, zerwijmy wreszcie te zasłony – to step, błoto i pustka”.

NEW: Na niedawnym spotkaniu z sympatykami „Nowej Europy Wschodniej” w pubie Wostok na krakowskim Podgórzu powiedziałeś, że już nie będziesz jeździł na Wschód, tylko do Europy Zachodniej – skąd taka zmiana?

ZIEMOWIT SZCZEREK: No to była taka mała prowokacja. Jeden z uczestników dyskusji zirytował mnie, twierdząc, że nie rozumiem Wschodu i zaczął mnie zajadle krytykować. Nie boję się krytyki i lubię dyskutować, ale tu dziękuję bardzo. Co to w ogóle znaczy – rozumieć Wschód? Nikt nie rozumie Wschodu i wszyscy go rozumieją – że się tak filozoficznie wyrażę. Każdy z nas podróżując tam odkrywa swój Wschód, równoprawny z innymi. Mało tego, każdy z nas jadąc tam, współistnieje w tych Wschodach, współtworzy je tak, jak angielscy turyści współtworzą dziś współczesny knajpiany Kraków. Są fragmentem krajobrazu. Wpłynęli na organizację turystyki w Krakowie i to są zmiany trwałe. 

Oczywiście, jak to bywa z takimi prowokacjami, ma ona jakieś szersze podłoże. Tak, zacząłem bardziej zerkać na Zachód. Tyle, że to nie ja się zmieniłem, tylko Zachód zamienił się ze Wschodem.

 

Co masz na myśli?

Nie jeździłem na Zachód często, bo mnie nudził. Myślę, że wielu innych ludzi też. Syty, bezpieczny, bogaty Zachód był nudny, a Wschód pociągał tym, że ciągle tam się coś działo. Ale jak spojrzeć na ostatnie lata, a nawet wcześniej – tylko wtedy tego nie widzieliśmy, bo było za mało wyraźne – to Wschód jest w bezruchu. Rosja – Putin rządzi od prawie 20 lat, nikomu nawet nie chciało się porządnie śledzić ostatnich wyborów prezydenckich. Białoruś – to samo. Ukraina znów wpada w stare koleiny walk oligarchów. Pewnie za kilka lat będzie kolejny Majdan, kolejne nadzieje i kolejne rozczarowanie. Mołdawia to samo. Nihil novi. To samo dotyczy terytoriów spornych jak Naddniestrze, Abchazja czy Łuhańsk z Donieckiem – okrzepły i nic nie zapowiada jakichś zmian tam.

A popatrz teraz na Zachód. Separatyzm w Katalonii, który nie wiadomo jak się skończy, do głosu dochodzi skrajna prawica w wielu krajach, łącznie z tymi wielkimi bezpiecznymi Niemcami, tymi naszymi dobrymi brzuchatymi wujkami w skarpetach do sandałów, którzy zaraz mogą przestać być tacy dobrzy… W Austrii, która zawsze chciała być bardziej niemiecka od Niemiec, ale zawsze była jakoś tam bardziej wschodnia, skrajna prawica tworzy rząd. Weź jeszcze Brexit. Nawet FSB, czyli po naszemu KGB Putina jak morduje, to w Londynie – bo może w Moskwie i Piterze zabili już wszystkich? Kryzys uchodźczy. Muzułmańskie ataki, poza Bliskich Wschodem właściwie mają miejsce głównie w Niemczech, Hiszpanii, Anglii czy Francji. Zdecydowanie więcej – rzeczy dobrych ale też niestety strasznych jak zamachy - dzieje się na Zachodzie.

 

Może to tylko stan przejściowy – zebrałeś kilka kropel deszczu i mówisz, że leje.

Może tak być, nie wykluczam. Z drugiej zacząłem dostrzegać coś innego – uważałem do tej pory, że Zachód w swej najbardziej zachodniej formie – gdzieś między Zurichem, Monachium, Luxemburgiem, Amsterdamem jest taki sam. Ostatnio jednak trochę spędziłem czasu na Zachodzie i ujrzałem wszystkie te różnice, które dawniej nie wydawały mi się istotne, bo wszystko zasłaniały te równe chodniki, przystrzyżone trawniki, weseli emeryci na rowerach i uśmiechnięte samotne – koniecznie samotne, ale wspierane przez państw – matki, którym pchać wózki pomagają zintegrowani emigranci.

Tak to widziałem, ale po pierwsze Zachód ze swej natury jest bardziej zróżnicowany. No Wschód to Wschód, zerwijmy wreszcie te zasłony – to step, błoto i pustka. Czasem jakieś chatynki wymalowane na różne kolory, że oszukać rzeczywistość i udawać, że tu też może być kolorowo.

Może sobie jeden z drugim krytykant pisać, co chce, ale tak jest. A Zachód… Mawia się, że nie da się rządzić Francuzami, bo mają dwieście gatunków sera. I w tym tkwi sedno. Jeździłem niedawno po rejonach północnych Włoch i południowej Francji – no proszę cię! – każde miasteczko, każda wieś to inny świat, inne wina, inne sery, inne szynki, trochę inna architektura. Nie można tego bagatelizować, to się przekłada na różne filozofie życia. Do tej pory udawało się to łączyć – najlepiej w Szwajcarii – różne języki, a jednak jedno państwo i to bardzo skuteczne. Cały ten projekt szlag trafia, jak pojawiają się Obcy, Inni – czyli faceci w brodach i kobiety w chustach. Brody jakoś oswoiliśmy, bo co drugi facet ma brodę – ja też. Ale z chustami trwa wojna.

No i teraz ci z syci z bogatych domów dzielą się – jedni chcą tych obcych przegnać precz, a inni się nad nimi litują i chcą, żeby mieszkali obok nas. Do tego sprowadza się spór w Europie.

 

Co go rozstrzygnie?

Już się rozstrzygnął! Przecież widzisz, że wszyscy noszą te brody, jakich nie powstydziliby się talibowi Mohammada Omara. To w ten sposób przenika… A na serio, niektóre dzielnice Berlina czy Londynu są bardziej wschodnie niż miasta na Wschodzie. Bo te miasta na Wschodzie to chciałyby być bardziej zachodnie. Moskwa czy Astana udają Nowy Jork i budują szklane wieżowce, ale prawdziwą kazachską kuchnię to jadłem właśnie w Berlinie, a nie tam. Więc nie ma co dyskutować – wpuszczać czy nie wpuszczać, bo „Oni” już tu są. W przeciwieństwie do prawaków nie mówię, że to źle. Nie mówię też, że to wspaniale – bo jednak nie jestem taki naiwny jak lewacy i wiem, że te różnice mogą mieć znaczenie. Ja to tylko obserwuje i opisuje. No i więcej dziwnych zjawisk widzę za Odrą niż za Bugiem.

 

Czyli podróż na Zachód, może autem jak u Kerouaca?

Spokojnie. Na razie wyjdzie mój Siwy dym… Potem jednak chce na chwile wyskoczyć do Azji.

 

Gdzieś konkretnie?

Tak, zamierzam pomieszkać trochę w Warszawie.

 


Powrót
Najnowsze

Nieznane regiony

22.06.2018
Anna Głąb
Czytaj dalej

Symbol pojednania

21.06.2018
Iza Chruślińska
Czytaj dalej

Niedoskonała pamięć

18.06.2018
Maxim Rust
Czytaj dalej

Nowe szaty faszyzmu

14.06.2018
Joanna Grodzka
Czytaj dalej

Iran od najciemniejszej strony

11.06.2018
Paulina Niechciał
Czytaj dalej

Nowa płyta Mickiewicza

07.06.2018
Dariusz Rott
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu