Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Armenia i Unia Europejska: nowe otwarcie?
2018-11-21
Tomasz Filipiak

Już w grudniu odbędą się przedterminowe wybory do armeńskiego Zgromadzenia Narodowego, których stawką jest zbudowanie stabilnego zaplecza politycznego przez Nikola Paszyniana. Paszynian, poseł i dziennikarz, sprawował urząd premiera od maja do października br. w rezultacie masowych protestów, które wybuchły w odpowiedzi na próbę przejęcia stanowiska szefa rządu przez dotychczasowego prezydenta Serża Sarkisjana. W trakcie wywiadu udzielonego krótko po objęciu urzędu Paszynian wyraził nadzieję, że Unia Europejska udzieli wsparcia w realizacji nowo podpisanej umowy dwustronnej oraz podejmie działania na rzecz liberalizacji ruchu wizowego z Armenią. Już pierwsze miesiące pokazały jednak, że prozachodnia retoryka nowych władz musi brać pod uwagę twarde realia międzynarodowej polityki na Kaukazie Południowym.

 

Nowe otwarcie w stosunkach Armenii z Unią Europejską

Nowe otwarcie w stosunkach unijno-armeńskich zapewnić ma podpisana w 2017 roku Kompleksowa i wzmocniona umowa o partnerstwie, ratyfikowana jednogłośnie przez armeński parlament w kwietniu br. Umowa stanowi kolejną próbę uregulowania i zacieśnienia współpracy UE i Armenii w zmienionych warunkach politycznych.

W 2013 roku, po ukończeniu długotrwałych negocjacji dotyczących podpisania Umowy stowarzyszeniowej oraz Umowy o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu, ówczesny prezydent Armenii Serż Sarkisjan zrezygnował ze stowarzyszenia z UE. Równocześnie zadecydował o przystąpieniu do Unii Eurazjatyckiej, tworzonej przez Rosję, Kazachstan, Białoruś, Kirgistan i Tadżykistan. Decyzję o akcesji do Unii Eurazjatyckiej władze armeńskie podjęły pod presją strony rosyjskiej, która w tym okresie sfinalizowała transakcję na dostawy sprzętu wojskowego do Azerbejdżanu, pozostającego w konflikcie z Armenią. Moskwa zagroziła także podwyżkami cen energii oraz deportacją migrantów ekonomicznych ze swojego terytorium.

Zdaniem komentatorów o politycznym charakterze dokonanego wyboru świadczy fakt, że unię celną wprowadzono w kraju nieposiadającym granic z pozostałymi członkami bloku, a wysokość obowiązujących ceł wzrosła, aby dorównać wspólnej taryfie. Tymczasem podpisanie Umowy o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu oferowałoby dostęp do unijnego rynku, zapowiadałoby wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz dawało nadzieję na modernizację gospodarki przez jej dostosowanie do standardów unijnych. Poprzez przystąpienie do Unii Eurazjatyckiej Armenia zapewniła sobie jednak tani gaz z Rosji oraz uniknęła reperkusji w stosunku do licznej diaspory, co ma szczególne znaczenie w kontekście dużego znaczenia przekazów pieniężnych dostarczanych przez jej członków rodzinom pozostającym w Armenii.

Pomimo tego nagłego zwrotu w polityce zagranicznej, Armenia wyraziła zainteresowanie bliższymi kontaktami z UE w obszarach, które nie naruszają podjętych przez nią zobowiązań względem Unii Eurazjatyckiej. Zgodnie ze wspomnianą umową o partnerstwie Armenii i UE z 2017 roku, współpraca ma przebiegać na płaszczyźnie politycznej (w tym bezpieczeństwo i reforma sądownictwa), gospodarczej oraz sektorowo w wybranych obszarach, takich jak polityka społeczna, finanse publiczne i reforma systemu podatkowego, energetyka, społeczeństwo obywatelskie oraz edukacja i nauka.

W przeciwieństwie do Umowy o strefie wolnego handlu, jaką podpisała z UE sąsiednia Gruzja, Kompleksowa i wzmocniona umowa o partnerstwie nie usuwa obowiązujących ceł (te pozostają w kompetencji Unii Eurazjatyckiej), ani nie przewiduje stopniowego zbliżania armeńskich przepisów i regulacji do rozwiązań unijnych. Pomimo tego, Armenia korzysta z preferencyjnych ceł przywozowych (tzw. GSP+) na wwóz towarów do UE. Jest to osobny mechanizm obciążony warunkami podpisania dwudziestu siedmiu międzynarodowych konwencji dotyczących praw człowieka i praw pracowniczych, ochrony środowiska oraz dobrego rządzenia.

 

Uwarunkowania armeńskiej polityki zagranicznej

Nieoczekiwana zmiana władz w Erywaniu w maju br. i osoba premiera, który otacza się ludźmi o proeuropejskich poglądach, rozbudziły prozachodnią retorykę. Nowe władze szybko skorygowały jednak swoje wypowiedzi. W rezultacie Paszynian, który jako opozycyjny deputowany zgłaszał propozycję wyjścia Armenii z Unii Eurazjatyckiej, zapewnił Rosję o planach dochowania zobowiązań międzynarodowych i wielokrotnie podkreślał brak alternatyw dla sojuszu z Moskwą. Wynika to z uzależnienia Armenii od Rosji, które spowodowane jest jej sytuacją geopolityczną, tj. trwającymi konfliktami z Azerbejdżanem o Górski Karabach oraz napiętą sytuacją z Turcją i konfliktem o uznanie ludobójstwa Ormian z 1915 roku. Armenia, członek Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, w chwili obecnej gości jedyną wojskową bazę rosyjską w regionie Kaukazu Południowego. Ponadto Rosja pozostaje głównym dostawcą gazu do Armenii, pokrywając około 80% zapotrzebowania kraju. W grudniu 2013 roku rosyjski koncern gazowy Gazprom otrzymał monopol na zarządzanie siecią przesyłową w Armenii, a rząd armeński zobowiązał się do zachowania obowiązujących przepisów do końca 2043 roku.

 

Stanowisko Unii Europejskiej

W tych okolicznościach UE zajęła pozycję wyczekującą, zapewniając o podjęciu wysiłków w celu ratyfikacji podpisanej umowy przez państwa członkowskie oraz o pełnym poparciu dla demokratycznych reform w Armenii. Tymczasem nowy armeński premier, który w trakcie swojej wizyty na szczycie NATO w Brukseli w lipcu br. odbył szereg spotkań z zachodnimi przywódcami, nie krył w komentarzach swojego zniecierpliwienia brakiem działań ze strony UE i oczekiwań dalszego wsparcia planowanych reform.

Chociaż armeńska rewolucja spotkała się w Europie z przychylnością, trudno jest jednak spodziewać się radykalnych zmian w polityce unijnej, która właśnie została zdefiniowana nową umową. Dodatkowym czynnikiem ograniczającym zaangażowanie unijne na tym etapie może być wyczekiwanie na wynik grudniowych przedterminowych wyborów w Armenii oraz reakcję Rosji, która zablokowała pierwszą próbę zbliżenia Armenii z UE w 2013 roku.

 

Perspektywa dla stosunków armeńsko-unijnych

W praktyce efekty podpisanego w 2017 roku porozumienia z UE będzie można ocenić po rozpoczęciu realizacji jego postanowień. Umowa stanowi element nowego podejścia do polityki sąsiedztwa w UE, w większym stopniu odpowiadającego interesom partnerów przy jednoczesnym nacisku na budowanie bezpieczeństwa poprzez promowanie wartości wspólnotowych. Jest ona również testem dla polityki zagranicznej nowej armeńskiej ekipy rządzącej, która nie przestanie mierzyć się z realiami geopolitycznymi i głęboką zależnością od Rosji.

Jest bardzo prawdopodobne, że w przypadku zwycięstwa w wyborach w grudniu 2018 roku ekipa Paszyniana będzie kontynuować politykę zaangażowania w projekt integracyjny Kremla przy jednoczesnym ograniczonym zbliżeniu z UE, starając się odgrywać rolę pomostu między dwoma blokami ekonomicznymi. Efekty, możliwości i ograniczenia nakładane przez taką politykę zależeć będą w dużej mierze od konsekwencji, z jaką przebiegać będzie integracja w Unii Eurazjatyckiej. Z drugiej strony, zbyt wysokie oczekiwania strony armeńskiej względem UE, połączone z brakiem realnych korzyści dla społeczeństwa, takich jak np. uruchomienie ruchu bezwizowego z UE, lub też ich osiągnięciem w zbyt dalekiej perspektywie, mogą spowodować zmęczenie prozachodnią retoryką władz.

 

Artykuł wyraża poglądy autora i nie jest odzwierciedleniem stanowiska żadnej z instytucji, z którymi autor jest związany.

Źródła: www.osw.waw.pl, https://emerging-europe.com, www.euractiv.com, www.europarl.europa.eu, http://trade.ec.europa.eu, https://eeas.europa.eu, www.aravot-en.am, www.euronews.com, www.rferl.org, https://eurasianet.org, www.primeminister.am, http://asbarez.com, www.schengenvisainfo.com.

Fot. Tomasz Filipiak


Powrót
Najnowsze

Sport postawiony pod ścianą

15.12.2018
Krzysztof Popek Piotr Rowicki
Czytaj dalej

Obserwatorzy w Działaniu

14.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Jak de-rumunizowała się Rumunia?

13.12.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Medal Stulecia Niepodległości dla KEW

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Rewolucja mentalna w Armenii

11.12.2018
Jan Brodowski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Plebiscyt na najlepszą historyczną książkę 2018 roku

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu