Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Eugeniusz Sobol

Literaturoznawca, urodził się w 1971 r. w Kijowie. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Doktor nauk humanistycznych. Jego zbiór opowiadań Killer ukazał się w 2012 roku w wydawnictwie Forma. Książki Jarosław Iwaszkiewicz i literatura rosyjska oraz Mozaika Europy Wschodniej. Wybór esejów i recenzji zostały opublikowane w latach 2014 i 2015 w Wydawnictwie Adam Marszałek. Brał udział w realizacji grantów badawczych: „Pseudonymen-Lexikon der russischen Emigration in Europa (1917–1944)” oraz „W poszukiwaniu misji emigracji. Polsko-rosyjskie kontakty literackie 1919-1989”.

Niezagojona rana Iłowajska
2018-11-22
Eugeniusz Sobol

Jak na debiut pisarza, Iłowajski dziennik Romana Zinenki okazał się niezwykle dojrzałą i wyważoną książką. Trochę mylący jest jej tytuł, ponieważ nie są to notatki sporządzane na bieżąco, lecz pisany z retrospekcji reportaż. Autor opisuje walki w sierpniu 2014 roku w Iłowajsku, mieście mającym strategiczne znaczenie ze względu na położony w nim węzeł kolejowy, łączący Donieck z Łuhańskiem.

Korzystna dla książki stała się pozycja narratora, z jednej strony aktywnie uczestniczącego w walkach, ale z drugiej – nie będącego żołnierzem czynnej służby zawodowej, który mógłby się obawiać niezadowolenia przełożonych z powodu wyrażanych przez siebie opinii. Obserwując wiosną 2014 roku rozprzestrzenianie się separatyzmu, autor postanowił wstąpić na ochotnika do tworzonego w Dnipropetriwsku batalionu Dnipro-1. Pełni funkcję kierowcy opancerzonego bankowozu, który został przekazany na potrzeby tłumienia prorosyjskiej rebelii przez oligarchę Ihora Kołomojskiego, ówczesnego współwłaściciela Prywatbanku. To także poskutkowało poszerzeniem pola obserwacyjnego narratora, gdyż jako szofer sporo się przemieszczał po terenie walk.

Iłowajski dziennik to książka sprawnie napisana, a jednocześnie charakteryzująca się wysokim stopniem obiektywizmu. Podczas lektury mamy do czynienia ze zwrotami akcji i dynamicznymi opisami działań wojennych. Autorowi udało się dyskretnie powściągnąć własne subiektywne odczucia rzeczywistości, które ujawnia tylko w szczególnych momentach, na przykład w obliczu zdawałoby się niechybnej śmierci. Zamiast tego skwapliwie odnotowuje nastroje zbiorowości, składającej się z pięćdziesięciu ochotników batalionu Dnipro-1.

Owa jednostka powołana została w celu wykonywania obowiązków milicji. Na początku swego szlaku bojowego autor wykonuje dosyć rutynowe zadania polegające na niesieniu warty na posterunkach, sprawdzaniu pociągów, pilnowaniu porządku publicznego. Już w czerwcu 2014 roku wraz z innymi jednostkami ochotniczymi i siłami zbrojnymi Ukrainy uczestniczy w brawurowym oczyszczeniu Mariupola z separatystów (którzy jednak stawiali niewielki opór). Gdy latem tego roku ukraińska armia odniosła szereg zwycięstw, odbijając z rąk rebeliantów m.in. Sławiansk, Kramatorsk, Debalcewe, Lysyczansk i Sewerodoneck, batalion w podniosłym nastroju zostaje skierowany do Iłowajska.

Główną osią książki jest chronologiczny opis wydarzeń mających miejsce w okresie od 18 do 31 sierpnia. Autor uczestniczy w trzech operacjach wojskowych: próbie wejścia do Iłowajska od strony wschodniej poprzez miejscowość Winohradne, oczyszczaniu z wrogich jednostek położnej za torami dzielnicy domów jednorodzinnych (do centrum miasta ukraińskie wojsko i tak nie dotarło) oraz wycofaniu się z okrążenia przez tzw. zielony korytarz. W rzeczywistości „korytarz” okazał się drogą śmierci dla trzystu sześćdziesięciu szęściu Ukraińców, poległych po tym, jak strona rosyjska zdradziecko złamała wcześniej zawarte porozumienie. Prawie tylu samo żołnierzy dostało się do niewoli.

Już podczas nieudanego szturmu na pozycje separatystów w Winohradnym żołnierzy opanowują ponure nastroje, które wkrótce przerodzą się w otwarty bunt przeciwko dowództwu i ucieczkę części ochotników do domu. Zwłaszcza, że ich wojowanie bardziej przypomina amatorską zabawę, a pierwsze ofiary śmiertelne są całkowicie bezsensownymi. Przede wszystkim uderza niedostateczna koordynacja działań ochotników z siłami zbrojnymi Ukrainy, przejawiająca się w braku wsparcia artyleryjskiego, dostatecznej ilości samochodów opancerzonych czy czołgów. Żołnierze nie dysponują danymi wywiadu, a ich dowództwo przejawia niekompetencję. Często występują kłopoty z łącznością. Ale warto podkreślić, że i po przeciwnej stronie jest sporo bałaganiarstwa. Rosjanie strzelają niewypałami, a kolumnę wysłaną separatystom na odsiecz do Iłowajska kierują wprost na pozycje ukraińskiej armii, by została od razu rozbita. Niemniej, batalionowi Donbas udaje się opanować przemieście Iłowajska od Zachodu, a wtedy dołączają do niego inne jednostki ochotnicze, w tym także Dnipro-1. 23 sierpnia czterystu ukraińskich żołnierzy znajduje się w Iłowajsku, a tysiąc siedmiuset zamkniętych jest w pierścieniu okrążenia.

W książce dokładnie poznajemy topografię opanowanej przez Ukraińców dzielnicy tego miasta. Po trzeciej próbie żołnierzom batalionu udało się wreszcie zdobyć czteropiętrowy budynek, w którym ufortyfikował się przeciwnik. To niewielkie zwycięstwo nastąpiło 24 sierpnia i mogłoby być prezentem z okazji przypadającego na tę datę Dnia Niepodległości, gdyby nie niepokojące wiadomości o okrążeniu całej ukraińskiej armii pod Iłowajskiem. W tej sytuacji wśród żołnierzy zaczynają dominować paniczne nastroje, szerzy się nadużywanie alkoholu, a ataki separatystów stają się coraz bardziej zaciekłe. Bohater omawianej książki nie ulega jednak załamaniu moralnemu, lecz odnajduje perspektywę metafizyczną dla własnej osobowości i umacnia wiarę w Boga, która bardzo mu się przyda w następnych dniach.

Podczas jednego z natarć, gdy wydawało się, iż przeciwnik jest bliski pokonania broniących się na terenie szkoły ukraińskich żołnierzy, nadchodzi wiadomość o zawieszeniu ognia i rozpoczęciu negocjacji w sprawie utworzenia tzw. zielonego korytarza. Wydostanie się ukraińskiej kolumny samochodów i czołgów z Iłowajska opisane zostało w sposób niezwykle wstrząsający. Jadąc na pędzącym z maksymalną prędkością opancerzonym ciągniku artyleryjskim MT-LB (wysłużony bankowóz nie wytrzymał kolejnego ostrzału), który jakimś cudem przemknął się przez trzy zasadzki, bohater obserwuje, jak Rosjanie prowadzą zmasowany ogień w kierunku ukraińskich żołnierzy ze wszystkich rodzajów uzbrojenia. Jemu udało się szczęśliwie ocaleć, ale musiał jeszcze kilka dni iść poprzez lasy i pola. Pomagał towarzyszom broni w niesieniu rannych, a potem jechał autostopem do najbliższego posterunku armii ukraińskiej, znajdującego się kilkanaście kilometrów na zachód.

Wokół Iłowajska nawarstwiło się wiele mitów i teorii spiskowych. W celu ich zbadania powołana została komisja śledcza w ukraińskim parlamencie, własne dochodzenie prowadziła także Prokuratura Generalna. Jednak można odnieść wrażenie, że obie strony, sztab sił zbrojnych Ukrainy oraz dowództwo batalionów ochotniczych, przerzucają się nawzajem odpowiedzialnością. Ta pierwsza przyczyny klęski militarnej upatruje w dezercji batalionu ochotniczego Prykarpatia, druga zaś obarcza personalną winą ówczesnego Ministra Obrony Wałerija Hełeteja i szefa Sztabu Generalnego Wiktora Mużenkę. W każdym razie klęska pod Iłowajskiem poważnie nadszarpnęła ducha bojowego ukraińskiej armii. Autor książki celowo uniknął zabrania głosu w tej dyskusji, pisząc, że ostateczny werdykt powinien wydawać tylko Bóg. Niemniej, sprawnie i szczegółowo opisał dostępny jego władzom poznawczym wycinek rzeczywistości, pozwalając tym samym czytelnikowi na samodzielne wyciągnięcie wniosków.

 

Roman Zinenko, Iłowajski dziennik, wydawnictwo „Folio”, Charków 2016.

Роман Зиненко, Иловайский дневник, издательство „Фолио”, Харьков 2016.


Polecamy inne artykuły autora: Eugeniusz Sobol

Powrót
Najnowsze

Sport postawiony pod ścianą

15.12.2018
Krzysztof Popek Piotr Rowicki
Czytaj dalej

Obserwatorzy w Działaniu

14.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Jak de-rumunizowała się Rumunia?

13.12.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Medal Stulecia Niepodległości dla KEW

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Rewolucja mentalna w Armenii

11.12.2018
Jan Brodowski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Plebiscyt na najlepszą historyczną książkę 2018 roku

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu