Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Jak de-rumunizowała się Rumunia?
2018-12-13
Krzysztof Popek

„Jeśli polski czytelnik miałby wskazać autora, dzięki któremu w ostatnim czasie fenomen rumuńskiej tożsamości, historii i kultury (…) przedostał się do publicznej debaty (…) bez wątpienia byłby nim Lucian Boia” – pisze we wstępie książki Jakub Kornhauser. Faktycznie Boia jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych intelektualistów rumuńskich nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie. W rozważaniach popartych rzetelnymi badaniami historycznymi rumuński historyków zajmuje się tożsamością oraz rozwojem mitów historycznych w Rumunii, jakkolwiek nieraz wykracza poza jej granice. Jak zrumunizowała się Rumunia to trzecia książka Luciana Boi przetłumaczona na język polski – po Rumuni: świadomość, mity, historia (2003) oraz Dlaczego Rumunia jest inna? (2016). W eseistyczny, ale równocześnie szczegółowy sposób, autor prezentuje zmieniający się krajobraz demografii „romańskiej wyspy” położonej jednocześnie w Europie Środkowej, Wschodniej i na Bałkanach.

Książka jest podzielona na trzy części, które chronologicznie prowadzą nas przez nowoczesną historię społeczną Rumunii. Pierwsza dotyczy tzw. Starego Królestwa, od momentu zjednoczenia w 1859 roku do zakończenia pierwszej wojny światowej, druga skupia się na Wielkiej Rumunii i międzywojniu, trzecia zaś – czasach komunizmu i okresie po jego upadku. Każda z części jest podzielona na mniejsze fragmenty, w których Boia skupia się na konkretnych problemach, związanych ze strukturą etniczną, religijną i narodową Rumunii, mniejszościami, migracjami, kształtowaniem się tożsamości poszczególnych grup oraz polityce Bukaresztu w tych wymiarach.

Książka mierzy się ze zjawiskami niewątpliwie uniwersalnymi, które – wbrew podkreślanej inności Rumunii – można odnieść do historii i dylematów innych narodów oraz krajów tej części Starego Kontynentu. Taki charakter mają rozważania dotyczące manipulacji statystyką i prób zaprzeczania istnieniu mozaiki wyznaniowo-etnicznej przez polityków zaślepionych wizją rzekomo jednolitego pod względem narodowym kraju. Rumunia stanowi egzemplifikację pogranicznego charakteru tej części Europy, a Rumuni to naród, w którego żyłach płynie krew grecka, albańska, polska, bułgarska, żydowska, tatarska, turecka. Rola nie-Rumunów w tworzeniu nowoczesnego państwa, społeczeństwa i kultury rumuńskiej jest nie do przecenienia, podobnie jak w przypadku kształtowania wielonarodowych i kosmopolitycznych miast tych ziem. Autor zwraca uwagę na iluzję jednorodności. W przypadku „romańskiej wyspy” jest to niejednolitość wielowymiarowa: nie tylko etniczno-religijna, ze względu na fakt życia na tym obszarze licznych społeczności nie-rumuńskich: Węgrów, Żydów, Rusinów\Ukraińców, Polaków, Tatarów, Turków czy Bułgarów, ale i terytorialna, gdyż składa się z bałkańskiej Wołoszczyzny, środkowoeuropejskiego Siedmiogrodu oraz wschodniej Mołdawii.

Boia jest surowy w ocenie postaw oraz działań rumuńskich decydentów politycznych, rozlicza się z mitami o otwartości, tolerancji oraz akceptacji różnych kultur i narodów. Bez ogródek potrafi pisać o agresywnej asymilacji mniejszości na przestrzeni całej nowoczesnej historii Rumunii przy równoczesnej krótkowzroczności oraz wręcz partactwie rumuńskich polityków, zaślepionych nacjonalistycznymi ideami (także w wydaniu komunistycznym). Opisuje negowanie obecności wspólnot nie-rumuńskich oraz nie-prawosławnych w Starym Królestwem, dla którego poligonem doświadczalnym rumunizacji stała się przyłączona w 1878 roku wielonarodowa Dobrudża. Przed pierwszą wojną światową władze w Bukareszcie nie tylko nie znały słowa „mniejszość”, ale i odmawiały obywatelstwa rodakom zza Karpat, z habsburskiego Siedmiogrodu. Powstanie Wielkiej Rumunii w 1918 roku nie zmieniła faktycznie tej polityki. Ciągłe poczucie zagrożenia ze strony mniejszości węgierskiej oraz żydowskiej ma odbicie w dalszym dążeniu do asymilacji. „Rumunizacja” nie dotyczy tylko narodów nie-rumuńskich, ale i Rumunów z Siedmiogrodu i Besarabii. Rozumieć ją można jako „bałkanizację”, związaną z dostosowywaniem Wielkiej Rumunii do wołoskiego serca państwa. Epoka komunizmu, po krótkim okresie haseł internacjonalistycznych, staje się jeszcze bardziej nacjonalistyczna niż okres XIX wieku i międzywojnia, co nabiera dodatkowego mrocznego oblicza w sytuacji izolacji Rumunii. Dosłownie staje się „romańską wyspą” – już nie wymiarze językowym, ale i międzynarodowym, politycznym oraz społecznym.

Z jednej strony można byłoby zarzucić książce, że miejscami jest przeładowana informacjami. Czytelnik nieraz może zgubił się w gąszczu danych statystycznych i szczegółów. Z drugiej strony jest to mocna strona pozycji – autor nie rzuca słów na wiatr, a każdą stawianą tezę z pieczołowitością podpiera konkretnymi faktami oraz odnośnikami do źródeł. Tekst, mimo eseistycznego, miejscami dygresyjnego charakteru, mógłby równie dobrze być traktowany jak solidna rozprawa naukowa. Gdy czytelnik poradzi sobie z gąszczem liczb i szczegółowych danych, otrzyma niezwykle syntetyczne (wszakże ponad stustronicową) studium najważniejszych problemów, z jakimi borykali się Rumuni w swojej najnowszej historii. Sztuką autora jest umiejętność trafnego przedstawiania trudnych kwestii, na przykład perspektywy zjednoczenia Rumunii z Mołdawią, co dokonuje na zaledwie trzech stronach.

Jak zrumunizowała się Rumunia to ciekawe ujęcie historii Rumunii. Śledzimy jak kształtowały się nowoczesny naród i państwo rumuńskie przez pryzmat stosunków do zamieszkujących te ziemie grup etnicznych, religijnych i narodowych. Boia udowadnia, że rumuńskość opiera się w dużej mierze na eklektyczności, stanowi mieszankę wpływów kulturowych Europy Środkowej, Wschodniej oraz Bałkanów. Można uznać, że pytanie postawione w tytule przez autora jest niejako przewrotne. W obliczu homogenizacji pod względem narodowym, spychania na margines mniejszości oraz utraty coraz bardziej na owej eklektyczności, czy nie powinniśmy raczej zadać pytania: „Jak de-rumunizowała się Rumunia?”

 

Lucian Boia, Jak zrumunizowała się Rumunia, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2018.


Powrót
Najnowsze

„Lenin umarł! Lenin żyje!”, czyli 95 rocznica śmierci wodza

21.01.2019
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Jak rozmawiać z Ukrainą o historii?

20.01.2019
Grzegorz Motyka Krzysztof Popek
Czytaj dalej

II Edycja Konkursu na Stypendium Sieci Ziem Zachodnich i Północnych \ Contest for the Western and Northern Territories Network Scholarship

20.01.2019
NEW
Czytaj dalej

Przejmujący głos o Albanii

19.01.2019
Anna Kurpiel
Czytaj dalej

Białoruś 2018: stabilizacja pozytywnych trendów

17.01.2019
Maxim Rust
Czytaj dalej

Uroczystości pogrzebowe śp. prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza

17.01.2019
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu