Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Azja Centralna 2018: Odwilż, kryzysy i napięcia
2019-01-22
Kacper Ochman

Tarcia na szczytach władzy w Kirgistanie, ciąg dalszy odwilży w Uzbekistanie, kryzys walutowy w Turkmenistanie oraz niepewna sukcesja w Kazachstanie zdominowały ostatnie 365 dni w Azji Centralnej. Wszystkie te procesy i wydarzenia mogą w dłuższej perspektywie spowodować ograniczone zmiany w poradzieckich państwach regionu.

 

Prezydent kontra mentor

Rok 2018 w Kirgistanie stał pod znakiem narastającego sporu między obecnym prezydentem kraju Soornbajem Dżeenbekowem a jego poprzednikiem i mentorem Ałmazbekiem Atambajewem. Wszystko zaczęło się pół roku po pierwszym w historii pokojowym przekazaniu władzy w Kirgistanie. Atambajew zanim zakończył swoją sześcioletnią kadencję, rozglądał się za korzystnym z jego punktu widzenia kandydatem do namaszczenia na następcę. Wybór padł właśnie na Sooronbaja Dżeenbekowa, wieloletniego bliskiego współpracownika Atambajewa.

Jednak wszystkie plany byłej głowy państwa zostały szybko zweryfikowane. Wszelkie opcje rządzenia lub współrządzenia przez Atambajewa z tylnego fotela spełzły na niczym. Od chwili objęcia urzędu prezydenta przez Dżeenbekowa zwolnił wszystkich głównych sojuszników Atambajewa z administracji prezydenckiej, a prokuratorzy wnoszą teraz sprawy karne przeciwko niektórym z nich.

W pierwszych dniach po sukcesji Atambajew zniknął z życia publicznego. Przerwa ta zakończyła się 31 marca 2018 roku, kiedy ogłosił powrót na scenę polityczną na kongresie rządzącej krajem Socjaldemokratycznej Partii Kirgistanu (SDPK). Po tym jak został ponownie wybrany na przywódcę SDPK Atambajew dał jasno do zrozumienia, że chce dalej wpływać na przebieg sytuacji w kraju.  Otwarcie skrytykował swojego następcę za plan reform antykorupcyjnych. Następnie sugerował, że Dżeenbekow kładzie grunt pod panowanie swojego klanu. Odpowiedź następcy Atambajewa pojawiła się już w następnych tygodniach.

Jeden po drugim wszyscy sojusznicy Atambajewa, którzy mieli „pilnować” Dżeenbekowa zostali wyrzuceni z biura prezydenta. W kwietniu 2018 roku zastępca szefa Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (GKNB) Bolot Sujumbajew stracił pracę, stając się pierwszą ofiarą systematycznych czystek kadrowych. Potem przyszedł czas na prokuratora generalnego Indira Dżoldubajewa. W następnej kolejności prezydent Dżeenbekow podziękował za współpracę szefowi służby celnej Kubanczybekowi Kułmatowowi. Najbardziej widowiskową decyzją z wszystkich było pozbycie się premiera Sapara Isakowa. Po raz pierwszy w historii Kirgistanu premier stracił urząd w wyniku głosowania o wotum nieufności.  W jaki sposób partia, której szefostwo popierało niedawno Atambajewa jako jej przywódcę, tak szybko zwróciła się w stronę protegowanego byłego prezydenta?

Sprawy przybrały jeszcze poważniejszy obrót, ponieważ służby rozpoczęły śledztwo przeciwko kilku sojusznikom Atambajewa w związku z dużymi projektami, które były reklamowane jako duma i wizytówka byłego prezydenta Kirgistanu. W maju 2018 roku GKNB  obciążyło Isakowa, że ten wykorzystując swoją pozycję starszego doradcy administracji prezydenckiej w 2013 roku wpłynął na przetarg, w którym chińska firma otrzymała 386 milionów dolarów za modernizację elektrowni w Biszkeku. Śledczy twierdzą, że transakcja została przeprowadzona bez przetargu, w dużej mierze dzięki milczeniu Isakowa, a koszty projektu zostały sztucznie zawyżone. Były szef rządu stwierdził, że umowa z elektrownią została przekazana chińskiej firmie TBEA i był to szczególny warunek Chin, które przyznały kredyt na realizację projektu. Niezadowoleni z takich tłumaczeń, śledczy dodatkowo oskarżają teraz Isakowa o defraudację przy odbudowie Państwowego Muzeum Historycznego w Biszkeku wartą 22 milionów dolarów i budowie hipodromu na igrzyska Nomadów za 20 milionów dolarów. Według oceny śledczych, oba projekty zostały uruchomione bez jasnych planów, a koszty wymykają się spod kontroli.

Atambajew do tej pory był chroniony przez immunitet przyznawany byłym prezydentom. Prawdopodobnie ta sielanka może nie potrwać długo. Ośmieleni przez zmianę klimatu politycznego parlamentarzyści 17 maja 2018 roku podjęli wstępne kroki w kierunku unieważnienia immunitetu. Wniosek złożył poseł Iskhak Masalijew, wyrażając irytację, że Atambajewa nie można nawet przesłuchiwać jako świadka w toczącym się dochodzeniu w sprawie wspomnianej wcześniej elektrowni. W głosowaniu, które musiało zaskoczyć byłego prezydenta, 87 parlamentarzystów głosowało za przyjęciem wniosku o dyskusję dotyczącą zniesienia jego immunitetu, tylko 14 było przeciwnych.

Widać wyraźnie, że w Biszkeku istnieją dwa ośrodki decyzyjne. Jeden znajduje się w rękach prezydenta, który trzyma wodze władzy, drugi jest pod kontrolą Atambajewa, który wciąż ma swoich ludzi w strukturach władzy. Jednak jeśli ta sytuacja dalej będzie tak wyglądać, Atambajew przegra. Musi przejąć inicjatywę i dojść do porozumienia z prezydentem.

Drugą potencjalną opcją dla Atambajewa jest powrót do bardziej aktywnej polityki w czasie wyborów parlamentarnych w 2020 roku poprzez mobilizowanie tej części SDPK, która jest mu nadal lojalna. Zatem rok 2019 i wyborczy 2020 może okazać się czasem rozstrzygnięcia walki o przywództwo w partii i kraju między obecnym prezydentem Kirgistanu Soornbajem Dżeenbekowem i jego poprzednikiem oraz mentorem Ałmazbekiem Atambajewem.

 

Uzbecka odwilż

Ponad dwa lata minęły od śmierci wieloletniego przywódcy Uzbekistanu Islama Karimowa i objęcia władzy przez Szawkata Mirzijojewa. Efektem zmiany na szczytach władzy w Uzbekistanie są m.in. oznaki liberalizacji systemu władzy i reformy gospodarcze, chociażby w zakresie rozwoju drobnego biznesu oraz aktywizacja Uzbekistanu na arenie międzynarodowej, w tym normalizacja relacji z sąsiadami.

Gotowość nowego prezydenta do rozmów z jego odpowiednikami z regionu stworzyła ogromne możliwości współpracy w takich obszarach jak gospodarka wodna, energetyka, transport i handel. Granice są otwarte, co ułatwia bezpośrednią wymianę handlową między krajami Azji Centralnej. Na arenie międzynarodowej dzisiejszy Uzbekistan zabiega o korzystne relacje z Zachodem. Prezydent Rosji Władimir Putin niedawno odwiedził Taszkent z delegacją liczącą tysiąc osób. Wszyscy są teraz zainteresowani nowym Uzbekistanem. W 2018 roku zauważalna była konkurencja o przywództwo w regionie między Uzbekistanem i Kazachstanem. W czasach radzieckich Taszkent był najbardziej znaczącym miastem w Azji Centralnej, a Uzbekistan był postrzegany jako lider regionalny. Uzbecy nadal postrzegają siebie jako  lidera, a ta optyka przyczyniło się do trudnych stosunków między uzbeckimi i kazachskimi rządami w okresie władzy Karimowa. Minione dwie dekady to czas, gdy rosła gospodarka Kazachstanu, a Astana stała się regionalnym liderem. Kazachstan ma na tyle rozwiniętą  gospodarkę, by przewodzić regionowi i jest w stanie pomóc sąsiadowi. Tymczasem Uzbekistan nadal ma największą populację w Azji Centralnej. Istnieje więc wiele powodów, dla których oba rządy będą współpracować w przyszłości, zamiast konkurować ze sobą. Razem stanowią ogromny rynek, który może przyciągnąć inwestorów zewnętrznych.

Do tego przywódcy obu państw zdają się nadawać na podobnych falach. Nazarbajew przybył do Waszyngtonu w styczniu 2018 roku, a kilka miesięcy później do Białego Domu zawitał także Mirzijojew. Przywódca Kazachstanu odbył podobną wizytę w Brukseli w październiku 2018 roku, a jego uzbecki odpowiednik planuje podobną wizytę na początku 2019 roku. Biorąc pod uwagę rosnący brak zainteresowania Zachodu Azją Centralną, te wizyty zdają się pokazywać pewien trend. Uzupełniają się nawzajem i sygnalizują Zachodowi, aby nie wycofywał się z regionu. Nie wiadomo jednak, czy Astana i Taszkient koordynują te wizyty, ale ich terminy na pewno nie są przypadkowe.

Kluczowe położenie geopolityczne Uzbekistanu oraz potencjał demograficzny sprawiają, że uzbeckie problemy wewnętrzne mogą skutkować destabilizacją w całym regionie. Stawką uzbeckich reform jest nie tylko przyszłość obecnego prezydenta, ale również stabilność kraju i co za tym idzie – przyszłość Azji Centralnej.

 

Gazowy kryzys w Turkmenistanie

Regres gospodarczy w Turkmenistanie, wywołany załamaniem cen gazu, przerodził się w najpoważniejszy w historii państwa kryzys. Aszchabad przerzucił ciężar problemów na obywateli, zawieszając wymienialność manata i likwidując rozbudowane przywileje socjalne. Turkmenistan był znany do tej pory z tego, że  obywatele od 1992 roku nie płacili za gaz, prąd i wodę. Każdy obywatel posiadał limit, po wykorzystaniu którego ponosił symboliczne opłaty.  Rząd w zeszłym roku zdecydował, że od tej pory obywatele sami zapłacą za media.

Wyczerpywanie się rezerw walutowych w kraju stawia pod znakiem zapytania dalszy wzrost gospodarczy oparty na inwestycjach, będących głównym (obok zlikwidowanej polityki socjalnej) źródłem legitymizacji władzy. Obecna dynamika kryzysu zależna jest w pełni od Chin, które są niemal wyłącznym importerem turkmeńskiego gazu.

Możliwości kontynuowania obecnej polityki władz zależą od zdolności do utrzymania oficjalnego kursu wymiany manata. Za tym idzie konieczność ochrony korzystających z niego gałęzi gospodarki. Wartość rezerw Turkmenistanu nie jest oficjalnie publikowana, ale mamy pewność, że sukcesywnie topnieją. Gwałtownie rosnąca inflacja przekłada się na braki podstawowych towarów pochodzących w dużej mierze z importu. Recesję generują także negatywne tendencje w rolnictwie spowodowane problemami strukturalnymi, rosnącym niedoinwestowaniem oraz brakiem kwalifikacji pracowników. Trzy lata temu kurs amerykańskiej waluty wynosił 1 dolar za 3,5 manata (czarnorynkowy wynosił 7 manatów). Następnie zaczął rosnąć, osiągając w czerwcu 2018 roku rekordową wysokość 30 manatów, potem oscylował wokół wartości 17–20 manatów.

Obawiając się przewrotu, prezydent kraju Gurbanguły Berdimuhamedow w trakcie ostatniego roku do minimum ograniczył podróże zagraniczne. Promuje również na następcę swojego syna Serdara. Od ponad dwóch lat niemal wszędzie za granicą reprezentuje on  Turkmenistan – oficjalnie jako wiceminister spraw zagranicznych, a faktycznie jako druga osoba w państwie.

 

Rok 2019 czasem sukcesji w Kazachstanie?

W wieku 78 lat prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew jest najstarszym przywódcą w regionie. Sprawuje prezydencję od czasu powstania niepodległego państwa 27 lat temu. Kwestia tego, kto może zostać prezydentem po nim, stała się tematem dyskusji wśród regionalnych obserwatorów w ostatnich latach, ponieważ Nazarbajew czasami znika ze sceny politycznej, aby kontynuować leczenie za granicą.

Struktura władzy Kazachstanu, podobnie jak wiele państw poradzieckich, ma charakter piramidowy. Gdyby Nazarbajew nagle przestał być prezydentem nie jest jasne, kto przejmie stery władzy. Ta niepewność budzi widmo zmiany reżimu, destabilizującego zamętu i ewentualnych gwałtownych walk o władzę. Motywuje to również osoby znajdujące się w górnej części obecnej piramidy władzy, aby ostrożnie zarządzać procesem zmian, a także zależy im na gwarancji zachowania swojego stanu posiadania. Z tego powodu najprawdopodobniej politycznym spadkobiercą Nazarbajewa będzie ktoś bliski obecnemu prezydentowi. Istnieje kilku kandydatów, którzy pasują do tej układanki.

Na szczycie listy możliwych następców Nazarbajewa jest Kassym-Jomart Tokajew, obecny przewodniczący Senatu, druga osoba w państwie. Tokajew będzie technicznie prezydentem w przypadku śmierci Nazarbajewa lub uznania głowy państwa  za niezdolnego do rządzenia. Biorąc pod uwagę ostrożny sposób, w jaki Nazarbajew kierował dotychczas krajem, możliwe jest, że spróbuje on zorganizować pokojowe przejście sterów rządu w wyborach. Rozpoczął służbę w gabinecie Nazarbajewa w 1992 roku i ma imponujące CV w zakresie służby rządowej zarówno w kraju, jak i zagranicą. Brakuje mu jednak doświadczenia we wdrażaniu inicjatyw w zakresie polityki wewnętrznej, które mogą podważyć jego długoterminowy potencjał przywódczy. Co więcej, jest człowiekiem pokolenia Nazarbajewa. W wieku 65 lat Tokajew nie daje wiele nadziei na długie przywództwo.

Kolejnym potencjalnym następcą jest Karim Massimow, były premier, a obecnie przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego. Massimow ma udokumentowaną historię lojalności wobec rodziny Nazarbajewa i rozległą wiedzę w dziedzinach uważanych za najważniejsze dla rozwoju Kazachstanu. W trakcie urzędowania jako minister gospodarki, z powodzeniem pomógł Nazarbajewowi przejść przez kryzys finansowy z 2008 roku. Jest on powszechnie uważany za eksperta od relacji z Chinami i Rosją, między którymi  Kazachstan w ostatnich latach odpowiednio balansował.

Następny na liście jest Imangali Tasmagambetow, obecny ambasador Kazachstanu w Federacji Rosyjskiej. Począwszy od 2002 roku pełnił kilka ważnych stanowisk: premiera, burmistrza Ałmaaty i Astany, ministra obrony, a tuż przed mianowaniem na stanowisko ambasadora – wicepremiera. Jednak jego nagłe mianowanie na przedstawiciela w Rosji w 2016 roku doprowadziło do podejrzeń, że Nazarbajew czuje się zagrożony przez swojego długoletniego sojusznika. Stąd przeniesienie na miejsce, gdzie nie jest w stanie uzyskać wystarczającego poparcia dla kandydowania na prezydenta.

Kolejną osobą, którą powinniśmy brać pod uwagę, jest Timur Kulibajew, ekonomista wykształcony w Rosji, który poślubił drugą córkę Nazarbajewa, Dinarę. Razem mają większość udziałów w Halyk Banku o wartości 3,8 miliarda dolarów. W swojej karierze Kulibajew był w zarządach kilku największych i najważniejszych przedsiębiorstw energetycznych i transportowych w Kazachstanie. Był również zaangażowany w promowanie kazachstańskiego sportu jako prezydent krajowej federacji bokserskiej i przewodniczący Narodowego Komitetu Olimpijskiego. Biorąc pod uwagę fakt, że znaczna część czasu spędzonego przy Nazarbajewie została poświęcona przez Kulibajewa na inicjatywach w sektorze infrastruktury i energetyki, ma on wyjątkowo dobrą pozycję do kontynuowania tych prac w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie.

Z Kulibajew związane są dwie kontrowersje. Pierwszą jest jego bogate życie osobiste, a konkretnie związek z Gogą Aszkenazi, bogatą bizneswoman z Kazachastnu, z którą ma dwóch synów. Aszkenazi kształciła się na Zachodzie i większość czasu spędzała w Londynie i Mediolanie, rozwijając swoją linię modową. Na Zachodzie taka sprawa prawdopodobnie wywołałaby polityczne zniesmaczenie, ale w Kazachstanie po upadku Związku Radzieckiego niektóre elity powróciły do praktyki posiadania tokalu (młodszej żony), tak że można to było zlekceważyć. Druga kontrowersja związana jest z masakrą w Zhanaozen w 2011 roku, podczas której czternastu kazachskich pracowników zostało zabitych w czasie protestów na rzecz poprawy warunków pracy. Kulibajew, ówczesny przewodniczący spółki akcyjnej Samruk-Kyzna, został zmuszony do rezygnacji wywołanej reakcją rodziny Nazarbajewa na tragedię.

Możliwe jest, że do zmian na szczytach władzy dojdzie w 2020 roku. Przed wyborami prezydenckimi w tym roku Nur Otan – partia Nazarbajewa – będzie mogła nominować wybranego przez siebie następcę i zapewnić wybór nowego prezydenta. Sam Tokajew wspomniał o takim scenariuszu na początku zeszłego roku, stwierdzając, że jest mało prawdopodobne, aby Nazarbajew dążył do reelekcji w 2020 roku. Jeśli tak się stanie, tym bardziej prawdopodobne będzie, że Kulibajew przejmie władzę. Jest on częścią tej samej struktury politycznej, a nie outsiderem, a dzięki ogromnemu bogactwu i powiązaniom zarówno regionalnymi, jak i zagranicznym, znajduje się w najlepszej sytuacji, aby zająć miejsce Nazarbajewa bez większych wstrząsów w strukturach władzy i zagrożenia dla integralności państwa. Co więcej, Kulibajew nadal będzie podatny na wpływy Nazarbajewa, który jest jego teściem.

***

Rok 2018 w państwach Azji Centralnej stał pod znakiem wydarzeń, które co prawda nie wpłynęły znacząco na sytuację polityczną w regionie, ale w dłuższej perspektywie czasu mogą mieć znaczenie na procesy polityczno-gospodarcze w tym poradzieckim regionie.

 

Kacper Ochman – publicysta EURACTIV.pl, piszący także dla portalu Eastbook.eu. Doktorant Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, badający państwa Kaukazu Południowego i Azji Centralnej.

 

Artykuł jest częścią cyklu Podsumowania 2018 roku „Nowej Europy Wschodniej”, w ramach którego opublikowaliśmy również teksty dotyczące:

 

Fot. President of Russia Website (wolny dostęp) en.kremlin.ru


Powrót
Najnowsze

Profesor Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego

12.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Czy USA wycofa się z traktatu o otwartych przestworzach?

12.11.2019
Waleria Szackaja
Czytaj dalej

Polska nie wybuchła

11.11.2019
Sonia Knapczyk Andrzej Leon Sowa
Czytaj dalej

Retrospektywa filmów Pawła Łungina z udziałem reżysera

09.11.2019
Grzegorz Szymczak
Czytaj dalej

Wybory w Kiszyniowie. Czas na Cebana

08.11.2019
Miłosz Szymański
Czytaj dalej

Ojczyzna dobrej jakości

07.11.2019
Stowarzyszenie Reporterów „Rekolektyw”, pod red. Małgorzaty Nocuń
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu