Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Od „sługi narodu” do trybuna ludowego? Wołodymyr Zełenski w wyborach na prezydenta Ukrainy
2019-01-24
Krzysztof Nieczypor

Kandydatura Wołodymyra Zełenskiego na prezydenta Ukrainy początkowo wydawała się kolejnym żartem jego grupy kabaretowej. Wraz z rosnącymi słupkami poparcia w sondażach wyborczych coraz głośniej jednak mówiło się o poważnym zaangażowaniu w politykę znanego na Ukrainie komika. Te przewidywania potwierdziły się w noc sylwestrową, gdy aktor poinformował o starcie w wyborach na urząd prezydenta Ukrainy. Na ile producent i odtwórca głównej roli w najpopularniejszym nad Dnieprem serialu komediowym jest w stanie spełnić oczekiwania Ukraińców i stać się odzwierciedleniem granego przez siebie bohatera – uczciwym i skutecznie walczącym z oligarchami i korupcją przywódcą?

 

Bohater zza szklanego ekranu

 „Koledzy, nie przyszliśmy tutaj dla pięknych widoków” – słychać słowa jednego z trójki mężczyzn, których ukryte w mroku sylwetki wyłaniają się na tle nocnej panoramy Kijowa. Widz podsłuchujący odbywającą się na tarasie apartamentu hotelowego rozmowę nie ma wątpliwości, że jest świadkiem poufnego spotkania ukraińskich oligarchów próbujących wspólnie ustalić korzystny dla siebie rezultat zbliżających się wyborów prezydenckich. „A spróbujmy chociaż raz w życiu być wobec siebie uczciwi” – niespodziewanie proponuje jeden z nich. „Każdy z nas napracował się na rzecz swojego kandydata – idą łeb w łeb. Niech więc teraz wygra po prostu lepszy. Udowodnijmy, kto z nas jest tak naprawdę carem”.

Ta scena zapoczątkowuje Sługę narodu, najbardziej kasowy serial w historii ukraińskiej telewizji. Wyświetlany od 2015 roku na antenie kanału 1+1 pobił rekordy oglądalności skupiając przed telewizorami dwadzieścia milionów widzów. Ale to tylko część jego sukcesu – w Internecie, gdzie obraz jest wyświetlany z angielskimi i rosyjskimi napisami, obejrzało go około sto milionów użytkowników. Serial, stworzony przez grupę komików z popularnego kabaretu „95 Kwartał”, doczekał się już trzech sezonów (premiera ostatniej zaplanowana jest na marzec tego roku) i pełnometrażowego filmu. Prawo do filmu zostały sprzedane m.in. do Kazachstanu, Mołdawii, Estonii, Francji, Grecji i platformie internetowej Netflix.

Oczywiście, plany serialowych oligarchów spalają na panewce. Przekonani, że zwycięstwo w wyborach odniesie jeden z kontrolowanych przez nich kandydatów pozwalają na uczciwe wybory. Za tę dezynwolturę przyjdzie im słono zapłacić. Prezydentem, czyli tytułowym sługą narodu, zostaje przypadkowy nauczyciel historii – Wasyl Goloborodko, który do udziału w wyborach został zgłoszony przez swoich uczniów. Szczerość i prostolinijność Goloborodki zjednuje mu poparcie Ukraińców, którzy wybierają go na swojego przywódcę. Mimo zaskoczenia nauczyciel postanawia podjąć się roli prezydenta i stanąć do walki z wszechwładnymi oligarchami i wszechogarniającą korupcją.

Ogromy sukces serialu to zasługa umiejętnie skonstruowanej, wciągającej fabuły oraz dobrej gry aktorskiej i barwnych dialogów, które a to wywołują salwę śmiechu z wyeksponowanych przywar i stereotypów, a to skłonią do głębszej refleksji nad otaczającą rzeczywistością. Sługa narodu to polityczna satyra wymierzona nie tylko w rządzących polityków, ale także w samych Ukraińców, którzy współodpowiadają za stan ukraińskiego państwa. Przedstawiona w serialu roszczeniowa postawa ukraińskiego społeczeństwa w połączeniu z niechęcią do podjęcia odpowiedzialności za swoje najbliższe otoczenie powoduje, że widzowie z każdym kolejnym odcinkiem uświadamiają sobie, że również i w przypadku tej komedii aktualna pozostaje odpowiedź na słynne gogolowskie pytanie: „Z czego się śmiejecie?”. Wszystko to sprawia, że serial cieszy się zasłużoną popularnością.

 

Zełenski – zemsta Kołomojskiego?

Producentem i odtwórcą głównej roli w serialu jest Wołodymyr Zełenski, współzałożyciel i lider grupy kabaretowej „95 Kwartał”. Popularność komik uzyskał w Rosji na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, gdy wraz z przyjaciółmi z rodzinnego Krzywego Rogu wziął udział w satyrycznym programie telewizyjnym „KWN” (za czasów ZSRR awangardowy kabaret, obecnie niezbyt wysokich lotów festiwal kabaretowy). Do 2014 roku grupa z powodzeniem występowała zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie, a sam Zełenski był producentem i aktorem w wielu filmach komediowych kręconych w Moskwie. Jednakże rosyjska agresja na Ukrainie sprawiła, że komik zerwał współpracę z rosyjskimi partnerami. Co więcej, „95 Kwartał” występował ze specjalnymi pokazami dla ukraińskich żołnierzy w Donbasie oraz zebrał ponad milion hrywien na wsparcie dla ukraińskiej armii.

W 2012 roku „95 Kwartał” nawiązał współpracę ze stacją telewizyjną 1+1 należącą do oligarchy Ihora Kołomojskiego. Pomimo że zarówno właściciel kanału, jak i lider kabaretu zarzekają się, że łączą ich wyłącznie sprawy biznesowe, to obaj od pewnego czasu podejrzewani są o wspólne plany polityczne. Pogłoski o tym, że zakres współpracy Zełenskiego i Kołomojskiego wykracza poza kwestie emisji programów satyrycznych, nabrały rezonansu szczególnie po ujawnieniu informacji o udziale aktora w imprezie urodzinowej oligarchy w lutym zeszłego roku. To jednak nie jedyne przesłanki sugerujące powiązania aktora i biznesmena.

Punktem łączącym obu panów jest także wspólna niechęć do Petra Poroszenki. Oligarcha po zdymisjonowaniu w 2015 roku z posady gubernatora obwodu dniepropietrowskiego, a także przejęciu przez państwo jego udziałów w Prywat Banku, pozostaje w ostrym konflikcie z urzędującym prezydentem. O napiętych stosunkach pomiędzy prezydentem i biznesmenem świadczy fakt, że z obawy przed aresztowaniem Kołomojski przebywa obecnie poza granicami kraju. Zełenski natomiast nie szczędzi krytyki pod adresem Poroszenki zarówno w udzielanych przez siebie wywiadach (w których nazywa go największym rozczarowaniem Ukrainy), jak również w występach kabaretowych. W licznych skeczach „95 Kwartału” prezydent Poroszenko jest bezlitośnie parodiowany i wyśmiewany za niespełnione obietnice wyborcze[1].

Ciekawym odniesieniem do relacji Zełenskiego i Kołomojskiego jest odzwierciedlenie ich we wspomnianym serialu. W finałowej rozgrywce okoliczności zmuszają prezydenta Wasyla Goloborodkę do zawiązania sojuszu z oligarchą Miszą Rojzmanem (w której to postaci można doszukać się nawiązania do osoby Ihora Kołomojskiego) przeciwko nikczemnemu premierowi (który natomiast przypomina Petra Poroszenkę). Ponadto, lejtmotywem serialowej prezydentury są negocjacje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, który w zamian za udzielenie pożyczki finansowej żąda spełnienia poniżających ukraińskie państwo warunków. Także w tym wątku można doszukać się pewnych podobieństw z realiami, gdyż utworzony przez Kołomojskiego Prywat Bank został mu odebrany i znacjonalizowany w związku z wymogiem MFW uzdrowienia systemu bankowego na Ukrainie[2]. Co więcej, to serialowy Rojzman proponuje przeprowadzenie uczciwych wyborów, w konsekwencji czego prezydentem zostaje Goloborodko. Sam Kołomojski w rzeczywistości przedstawia się jako „pożyteczny oligarcha”, który dąży do ucywilizowania stosunków biznesowych na Ukrainie uznając oligarchizację kraju za przejściowy etap w budowie gospodarki wolnorynkowej[3].

 

Wiem, że nic nie wiem

Na temat możliwego wejścia Zełenskiego do polityki mówiło się od co najmniej 2017 roku, gdy członkowie grupy „95 Kwartał” zarejestrowali partię polityczną pod nazwą Sługa Narodu. Fakt ten, początkowo uznawany za kolejny objaw twórczości kabaretowej, z każdym miesiącem nabierał cech realnego projektu politycznego. W krótkim czasie okazało się, że Wołodymyr Zełenski może liczyć na spore poparcie społeczne – w kolejnych sondażach wyborczych jego potencjalna kandydatura na prezydenta pięła się coraz wyżej, osiągając pod koniec 2018 roku drugą, po Julii Tymoszenko, pozycję w rankingach. Długo zwlekając z oficjalnym potwierdzeniem startu w wyborach Zełenski zdecydował się poinformować o swojej decyzji w wyjątkowy i zarazem złośliwy dla urzędującego prezydenta sposób. W sylwestrową noc, tuż przed wybiciem północy, gdy zgodnie z tradycją prezydent wygłasza w telewizji krótkie orędzie do narodu, kanał 1+1 zamiast życzeń Poroszenki wyemitował ogłoszenie Zełenskiego o udziale w wyścigu o fotel prezydenta Ukrainy.

Szanse Wołodymyra Zełenskiego na zwycięstwo w wyborach zaplanowanych na 31 marca opierają się na tej samej podstawie co sukces w serialowych wyborach Wasyla Goloborodko – całkowitym carte blanche w polityce. Źródłem popularności Zełenskiego jest olbrzymie rozczarowanie Ukraińców klasą polityczną oraz chęć oddania głosów na osobę spoza establishmentu, nie uwikłaną i nie skompromitowaną udziałem w skandalach korupcyjnych. Aktor spełnia te wymagania, co potwierdzają sondaże wyborcze wskazujące, że oprócz wysokiego miejsca w rankingach, cieszy się on także jednym z najmniejszych poziomów tzw. antyrejtingu[4]. Oznacza to, że wyborcy darzą go najmniejszą niechęcią w porównaniu z pozostałymi kandydatami z największym poparciem i w przypadku przejścia do drugiej tury wyborów aktor jest potencjalnie w stanie wygrać z każdym z nich.

Jak silne jest zapotrzebowanie na nową twarz w polityce wśród ukraińskich wyborców świadczy fakt, że swoją popularność Zełenski zawdzięcza niemal wyłącznie telewizyjnej i kabaretowej działalności. Aktor-kandydat jak do tej pory nie przedstawił spójnej wizji swojego zaangażowania w politykę, zaś z nielicznych wystąpień publicznych i udzielonych wywiadów wyłania się obraz osoby o dość powierzchownej wiedzy na temat mechanizmów rządzących polityką. Co więcej, z wypowiedzi komika przebija nie tylko brak pomysłu na rozwiązanie głównych problemów w kraju, ale niejednokrotnie jakiejkolwiek opinii na ich temat. Odpowiedzi na pytania dotyczące np. sposobów walki z korupcją czy polepszenia życia Ukraińców cechują się wieloznacznością i ogólnikowością, a w niektórych przypadkach rozbrajającą wręcz naiwnością. Przykład może stanowić jego odpowiedź na pytanie o pomysły na rozwiązanie konfliktu na wschodzie Ukrainy[5]. Zełenski wyraził w niej przekonanie o możliwości przeprowadzenia bezpośrednich rozmów z Kremlem, w wyniku których obie strony miałyby wymienić się swoimi żądaniami, a następnie „spotkać w połowie drogi”. Znacznie lepiej i pewniej aktor czuje się, gdy opowiada o sobie samym, podkreślając swoje przywiązanie do niezależności i wysokich standardów etycznych i moralnych.

Pomimo naiwnych i obnażających brak znajomości politycznych wypowiedzi, poglądy i opinie (a raczej ich brak) wyrażane przez Zełenskiego mogą spotkać się z przychylnym przyjęciem przez wyborców. Jego jednoznacznie patriotyczna postawa przy stawianiu na pierwszym miejscu kwestii jak najszybszego doprowadzenia do zakończenia konfliktu w Donbasie, a także opowiadanie się za prozachodnim kursem rozwoju Ukrainy oraz wyrażanie sceptycyzmu wobec korzyści, jakie przyniosłoby dla niej członkostwo w UE i NATO może podobać się Ukraińcom zmęczonym długotrwałym konfliktem i bolesnym procesem reformowania państwa. On sam nie wstydzi się mówić, że czegoś nie wie i że będzie się tymi sprawami zajmować na poważnie dopiero po zwycięstwie w wyborach. Do złudzenia przypomina w tym prezydenta Goloborodkę w serialu, który pomimo namów spin-doktorów postanawia rozmawiać z dziennikarzami i swoim elektoratem szczerze i zgodnie ze swoim sumieniem.

 

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni

Kwestią otwartą pozostaje sprawa zaplecza kadrowego i finansowego Zełenskiego i jego partii. Podobnie jak bohater Sługi narodu, który dobiera swoich współpracowników wśród przyjaciół ze studiów, Zełenski swój sztab wyborczy opiera na dobrych znajomych z „95 Kwartału”. Z kolei ograniczenia finansowe udaje się zrekompensować kampanią reklamową trzeciego sezonu serialu, który na ekrany ma wejść w marcu, a więc w finałowej części kampanii wyborczej. Już teraz zamiast spotów wyborczych w Internecie i telewizji publikowane są zwiastuny nowej odsłony przygód Wasyla Goroborodki, w których (nie)dwuznacznie nawiązuje się do prawdziwych marcowych wyborów. Swojego rodzaju wiecami wyborczymi są występy kabaretu „95 Kwartał”, który odbywa właśnie trasę po Ukrainie z nowym programem satyrycznym. Aktor zapowiedział także premierę nowego reality-show pt. Prezydent – sługa narodu, w którym ma relacjonować przebieg swojej kampanii wyborczej.

Wszystko to sprawia, że kandydatura Zełenskiego, jak również jego osoba wciąż pozostają zagadką. Na ile Zełenski to Gołoborodko? Czy widz nie został pomylony z wyborcą? Sam aktor-kandydat nie przestaje żartować z siebie i swoich szans w wyborach pogłębiając wrażenie surrealistyczności. „1 kwietnia to świetna dla mnie data, aby wygrać. Dla mnie – jako klauna” – powiedział Zełenski w jednym z wywiadów nawiązując do faktu, że wyniki wyborów zostaną opublikowane w prima aprilis[6]. Czy Zełenski stanie się psikusem zrobionym przez wyborców obecnie panującej klasie politycznej nad Dnieprem, tak jak jego serialowe alter ego? To okaże się dopiero w chwili ogłoszenia ostatecznych i, co najważniejsze, rzeczywistych wyników wyborów prezydenckich na Ukrainie.

 

[1] „Студия Квартал 95 Online”, Как Порошенко страну про$рал и зал порвал, 07.02.2018, https://www.youtube.com.

[2] T. Iwański, Oligarchowie górą: kosztowna nacjonalizacja ukraińskiego Prywatbanku, Analizy OSW, 21.12.2016; https://www.osw.waw.pl.

[3] Ж. Немцова, Игорь Коломойский: Порошенко хочет контролировать все телеканалы, 16.05.2018, www.dw.com.

[4] „Київський міжнародний інститут соціології”, Думки і погляди населення України, 03.12.2018, https://www.kiis.com.ua/materials/pr/20181210_polit/AReport_Politics2000_Dec2018_fin.pdf.

[5] „Gordon”, Зеленский: Если меня выберут президентом, сначала будут обливать грязью, затем – уважать, а потом – плакать, когда уйду, 26.12.2018, https://gordonua.com.

[6] Р. Кравець, Е. Сарахман, Володимир Зеленський: 1 квітня – офігенний день для перемоги клоуна, 21.01.2019, https://www.pravda.com.ua.

 

Krzysztof Nieczypor jest analitykiem ds. ukraińskich w Ośrodku Studiów Wschodnich.

 

Fot. Ярослав Бурдовицин (cc by-sa 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Wątpliwe szanse, większe zagrożenia

21.04.2019
Paweł Kost
Czytaj dalej

Podeptany Feretron. Wyrok w sprawie ataku na procesję w Przemyślu

21.04.2019
Piotr Tyma Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Prezydent z ekranu? Ukraina po wyborach 2019

20.04.2019
NEW
Czytaj dalej

Wybory parlamentarne w Finlandii: wygrana z lewa i z prawa

19.04.2019
Juliusz Dworacki
Czytaj dalej

Belgradzka Lady Makbet nie żyje

16.04.2019
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Polityczni znachorzy

15.04.2019
Andrzej Szeptycki Krzysztof Popek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu