Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Gruzja 2018: Bidzina, Misza i Salome
2019-01-28
Wojciech Wojtasiewicz

Gruzińska polityka w 2018 roku była niezwykle dynamiczna, pełna niespodzianek, nagłych zwrotów akcji i napięć. Główne role w niej odgrywały następujące osoby:

 

Bidzina

Bidzina Iwaniszwili, twórca Gruzińskiego Marzenia i były premier, po kilku latach kierowania Gruzją z tylnego siedzenia postanowił wrócić do czynnej polityki. Wiosną zeszłego roku ponownie został przewodniczącym partii rządzącej, którą targało wiele konfliktów. Jednak nie zdecydował się na objęcie funkcji szefa rządu. Odwołał natomiast dotychczasowego premiera Giorgiego Kwirikaszwilego, którego zastąpił dotychczasowy minister finansów Mamuka Bachtadze. Jedna marionetka zamieniona została na inną. Iwaniszwili zrozumiał, że władza zaczyna mu się wymykać z rąk. Nie da się już dłużej jechać na niechęci do Zjednoczonego Ruchu Narodowego i powtarzaniu, że przez „dziewięć ostatnich lat”. Gruzini z coraz większą mocą zaczęli domagać się realizacji obietnic o charakterze ekonomicznym składanych przez Marzycieli w kampaniach wyborczych w 2012 i 2016 roku. O kryzysie zaufania wobec obozu władzy najlepiej świadczył przebieg jesiennej elekcji prezydenckiej. Gdyby nie adminresurs i anulowanie długów szęściuset tysiącom Gruzinów przez bogatego i dobrotliwego wujka Bidzinę, miałby on w pałacu prezydenckim człowieka Saakaszwilego, czyli Grigola Waszadzego. Koniec końców cała historia skończyła się nieźle, jednak powinna być poważnym ostrzeżeniem dla Iwaniszwilego, że paliwo, na którym do tej pory jechał, wyczerpało się. W 2020 roku, kiedy odbędą się wybory parlamentarne, i to na dodatek w systemie proporcjonalnym, a nie tak jak do tej pory mieszanym, Marzycielom będzie trudno wygrać bez poprawy poziomu życia Gruzinów. Wygląda na to, że wybory prezydenckie w 2018 roku były początkiem końca dominacji Gruzińskiego Marzenia na scenie politycznej.

 

Misza

Micheil Saakaszwili jest największym przegranym gruzińskiej polityki zeszłego roku. Już witał się z gąską, już wracał do Tbilisi, a koniec końców może tylko pokrzykiwać i się odgrażać z amsterdamskiego bruku. Saakaszwili liczył na zwycięstwo swojego człowieka w wyborach prezydenckich. Grigol Waszadze, jeśli zostałby prezydentem, mógłby go ułaskawić (na Saakaszwilim ciąży w Gruzji kilka wyroków sądowych), co oznaczałoby powrót do kraju po pięciu latach przymusowej emigracji Miszy. Pomimo tego, że kompetencje gruzińskiej głowy państwa w myśl znowelizowanej konstytucji zostały bardzo ograniczone, wygrana opozycji w zeszłorocznych wyborach mogłaby się stać przełomem polityczno-psychologicznym pokazującym, że Marzyciele mogą przegrać. W mojej opinii, Micheil Saakaszwili jest skończony w gruzińskiej polityce. Ma ogromny elektorat negatywny. Jego osoba blokuje możliwość powrotu opozycji do władzy. Czym prędzej to zrozumie, tym lepiej dla niego samego i politycznych adwersarzy Marzycieli. Jednak wszystko wskazuje na to, że Saakaszwili nie odpuści ani odcinka gruzińskiego, ani ukraińskiego. Kilka dni temu życzył zwycięstwa i poparł Julię Tymoszenko w zbliżających się wyborach prezydenckich na Ukrainie.

 

Salome

Największą, nominalną zwyciężynią zeszłego roku w Gruzji jest Salome Zurabiszwili, która w drugiej turze została wybrana piątym prezydentem tego kraju. Nic nie zapowiadało finalnego sukcesu. Najpierw Gruzińskie Marzenie nie mogło się zdecydować, czy ją poprzeć jako kandydatkę niezależną. Następnie kampania wyborcza szła jak krew z nosa, w końcu wynik pierwszej tury był dość słaby – niespełna jeden procent więcej niż konkurent. Jednak z pomocą obozu władzy udało jej się wygrać. Wszystko wskazuje na to, że rola Zurabiszwili w gruzińskiej polityce będzie bardzo ograniczona. Jej kompetencje są niemalże tylko reprezentacyjne, niezależność zerowa, a pozycja polityczna bardzo słaba. Wywołuje sporą niechęć wśród Gruzinów, a to tym, że urodziła się i większość życia spędziła we Francji, a to słabą znajomością gruzińskiego, a to w końcu rzekomą wyniosłością. Oczekiwania Iwaniszwilego i jego ekipy wobec Zurabiszwili są jednoznaczne: ma się ładnie uśmiechać, być posłuszna i nie wychodzić przed szereg. Fakt, że prezydentem Gruzji po raz pierwszy w historii została kobieta, nie powinien być mylący dla środowisk liberalnych. Niestety fakt ten nie poskutkuje emancypacją Gruzinek w społeczeństwie. Madame Salome będzie raczej pełniła rolę swoistego kwiatka do kożucha.

 

Zaza i Malchaz

Zaza Saralidze i Malchaz Maczalikaszwili są z pewnością jednymi z głównych bohaterów minionego roku w Gruzji. Ich historie są niezwykle smutne i poruszające. Są ojcami dwóch synów, którzy zostali pozbawieni życia pod koniec 2017 roku. Połączyła ich chęć wyjaśnienia przyczyn śmierci ich dzieci, jak i ukarania sprawców tych morderstw. Pierwsze ogromne protesty zorganizowali wiosną zeszłego roku w centrum Tbilisi, domagając się rozliczenia winnych (w sprawy zamieszani byli wpływowli ludzie władzy; próbowano je zamieść pod dywan). Powstała parlamentarna komisja śledcza, która pokazała liczne nieprawidłowości w śledztwach. Jednak obóz władzy nie bardzo się tym przejął. Saralidze i Maczalikaszwili wrócili przed budynek gruzińskiego parlamentu we wrześniu, gdzie dniami i nocami koczowali wraz z grupką znajomych i zwolenników, domagając się sprawiedliwości. Są tam po dziś dzień. Stawiam tezę, że ich sprawa będzie miała w przyszłości poważne reperkusje dla obozu władzy. Ponadto stanowi ona kolejny przykład tak zwanej wybiórczej sprawiedliwości w Gruzji, czyli tego, że są osoby równe i równiejsze względem prawa.

***

Niedawno rozpoczęty rok będzie rokiem niewyborczym w Gruzji. Zarówno obóz władzy, jak i opozycja będą szykowały się na finalne starcie jesienią 2020 roku. Jednak wyłom w tym duopolu mogą dokonać nowe ugrupowania. W ostatnich tygodniach zapowiedziano powstanie dwóch sił – Prawa i Sprawiedliwości i Ruchu Obywatelskiego Gruzji. Gruzini, w przygniatającej części, oczekują nowych twarzy i programów, które stałyby się odpowiedzią na ich realne problemy.

 

Artykuł jest częścią cyklu Podsumowania 2018 roku „Nowej Europy Wschodniej”, w ramach którego opublikowaliśmy również tekst: dotyczące:

 

Fot. VOA (domena publiczna) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Wątpliwe szanse, większe zagrożenia

21.04.2019
Paweł Kost
Czytaj dalej

Podeptany Feretron. Wyrok w sprawie ataku na procesję w Przemyślu

21.04.2019
Piotr Tyma Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Prezydent z ekranu? Ukraina po wyborach 2019

20.04.2019
NEW
Czytaj dalej

Wybory parlamentarne w Finlandii: wygrana z lewa i z prawa

19.04.2019
Juliusz Dworacki
Czytaj dalej

Belgradzka Lady Makbet nie żyje

16.04.2019
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Polityczni znachorzy

15.04.2019
Andrzej Szeptycki Krzysztof Popek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu