Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Sondażowe manowce Wołodymyra Zełenskiego
2019-03-01
Marek Bogdan Kozubel

Obecnie w Polsce, jak i Ukrainie, trwa swego rodzaju hype na punkcie ukraińskiego aktora i komika Wołodymyra Zełenskiego. O jego starcie w wyborach mówiło się nad Dnieprem od wielu miesięcy. Dyrektorowi 95 Kwartału (studio filmowe) sprzyjało zapotrzebowanie na nowe twarze w ukraińskiej polityce oraz główna rola w popularnym serialu Sługa narodu. Gra w nim prostego nauczyciela historii o nazwisku Hołoborod`ko, który na skutek intrygi nagle zostaje wybrany na prezydenta Ukrainy i jako gwarant konstytucji dokonuje jakościowej rewolucji na ukraińskiej scenie politycznej. Gdy okazało się, że Swiatosław Wakarczuk, lider zespołu Okean Elzy, nie wystartuje w wyborach, również i część jego sympatyków zaczęła podawać w sondażach wyborczych Zełenskiego jako swego potencjalnego kandydata na stanowisko prezydenta.

 

Dzisiaj postać Zełenskiego szczególnie mocno stara się promować portal wpolityce.pl. Ma to duży związek z emisją serialu Sługa narodu w telewizji tegoż portalu. Przy czym na wyrost jego redakcja przedstawiała, emitowaną zresztą nad Dnieprem od kilku lat, produkcję jako coś pokroju „wielkiego odkrycia”. Sam Zełenski jest mocno lansowany jako niemal pewny nowy prezydent sąsiedniego państwa. Pozostałe polskie media są bardziej ostrożne – odnotowują fakt wysokiej popularności aktora w sondażach, ale wskazują też na jego liczne braki, które mogą mu utrudnić marsz ku zwycięstwu.

Zdecydowanie aktywniej, a nawet agresywniej, kwestia udziału Zełenskiego w wyborach jest komentowana na Ukrainie. Bardzo dużo kontrowersji budzą wypowiedzi nowego polityka, na przykład w kwestii zakończenia wojny w Donbasie czy sprawowania funkcji zwierzchnika Sił Zbrojnych Ukrainy (komik „popisał się” bardzo infantylnym pacyfizmem, stwierdzając, że nie wyśle nikogo na wojnę). Komentowane są również jego związki z wpływowym oligarchą Ihorem Kołomojskim, który jest skonfliktowany z prezydentem Petro Poroszenką. Nie mniej kontrowersyjne są sondaże, które wskazują na to, że jest on nie tylko pewnym rywalem innych polityków w drugiej turze, ale wręcz niekwestionowanym zwycięzcą.

 

Wiarygodność sondaży

Problem z sondażami polega jednak na tym, że na ich wyniki może wpłynąć szereg czynników: ilość respondentów, ograniczony obszar i czas przeprowadzenia ankiet, konstrukcja pytań i odpowiedzi. Nie bez znaczenia pozostaje czynnik szczerości ankietowanego – obawiając się wykluczenia społecznego i problemów w pracy, może udzielić takiej odpowiedzi, jakiej oczekują ankieterzy, lokalna większość lub pracodawca. Problem ten niweluje zapewnienie odpytywanemu większego poczucia anonimowości. W końcu w stosunku do państw o wadliwej czy też „kulawej” demokracji, a do takich niestety należy Ukraina, można snuć podejrzewania o publikowanie opłaconych (np. przez oligarchów) wyników „badań” opinii publicznej.

Warto przyjrzeć się sondażowi przeprowadzonemu przez Ukraiński Instytut Badań Społecznych im. Ołeksandra Jaremenka w grudniu 2018 roku, a opublikowany 3 stycznia. Liczba ankietowanych wynosiła 2 045 osób. Wyniki były następujące: Julia Tymoszenko miała 18,6 procent poparcia zadeklarowanych wyborców, Wołodymyr Zełenski – 15 procent, Jurij Bojko – 11,8 procenta, Anatolij Hrycenko – 11,2 procenta i w końcu urzędujący prezydent Petro Poroszenko 10,7 procenta[1]. W styczniu 2019 roku zaczęła się „fala” rejestracji kandydatów do startu w wyborach. Opublikowany 14 lutego sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii wskazywał na to, że Zełenski jest liderem „wyścigu” – cieszy się poparciem 26,9 procenta respondentów, Poroszenko – 17,7 procenta, a Tymoszenko 15,8 procenta[2]. W trzecim tygodniu lutego pojawił się nowy sondaż, który wskazywał już zupełnie inne liczby: 19 procent poparcia dla Zełenskiego, 16,8 procenta dla Poroszenki, 13,8 procenta dla Tymoszenko. Według portalu patrioty.org.ua, znaczny spadek popularności Zełenskiego ma się rzekomo wiązać z ujawnieniem, że prowadzi biznes w Rosji (wbrew jego deklaracjom, iż nie zarabia tam od 2014 roku), ze zruganiem dziennikarza Radia Swoboda w identycznym stylu, co krytykowani przez niego weterani ukraińskiej polityki oraz z niekorzystnymi opiniami zachodnich dyplomatów i ekspertów po spotkaniu ze Sługą ludu w Monachium[3].

Jak słusznie zwrócił uwagę Aleksei Arestowycz, poparcie dla Zełenskiego może być sztucznie nadmuchaną „bańką mydlaną”. Jego zdaniem elektorat tego kandydata jest bardziej wirtualny niż realny[4] . Powody takiego stanu rzeczy mogą być dwa. Pierwszym są opłacane sondaże. Po drugie, część młodzieżowego poparcia dla „Hołoborod`ki” jest elementem zgrywy, wyrażenia sprzeciwu wobec dotychczasowego stylu uprawiania polityki nad Dnieprem. Obecnie w grupie wiekowej 18–29 lat kandydaturę Zełenskiego popiera 31 procent ankietowanych, w grupie 30–39 – 22 procent, a 40–49 – 14 procent[5].

Wbrew pozorom również ostatnie sondaże dotyczące aktywności młodzieży nie muszą napawać sztabu wyborczego Zełenskiego optymizmem. Liczba młodych Ukraińców deklarujących, iż weźmie udział w wyborach co prawda rośnie, ale na razie ten odsetek wynosi 39 procent spośród tych, którzy zdecydowanie wezmą udział w głosowaniu i 36 procent tych, którzy prawdopodobnie pójdą do urn[6]. Od razu należy zaznaczyć, że tylko część spośród młodzieżowego elektoratu popiera kandydaturę Zełenskiego.

W tym też momencie należy wrócić do czynnika liczby ankietowanych. Im mniejsza ich liczba, tym bardziej zniekształcony i oderwany od rzeczywistości wynik. Wiele z ankiet jest robionych na próbie wynoszącej około 2 tysięcy respondentów, co zresztą ośrodki badawcze same ujawniają. Przykładem są choćby sondaże KMIS, które prowadziły swe badania w oparciu o głosy oddane przez kolejno 2 007 (sondaż opublikowany 14 lutego 2019 roku) czy 2 042 ankietowanych (25 lutego 2019 roku). Im większa liczba ankietowanych, tym bardziej można być pewnym, iż wynik lepiej odzwierciedli nastroje i sympatie. W ukraińskiej przestrzeni publicznej coraz częściej więc daje się słyszeć o spadku zaufania do sondaży.

Sondaże styczniowe mogą się okazać niespójne i nie odzwierciedlające rzeczywistości również z powodu dziwnego niedoszacowania poparcia dla niektórych kandydatów. Szczególnie dotyczy to Anatolija Hrycenki w momencie, gdy pod koniec 2018 roku poparli go liderzy innych prozachodnich i prodemokratycznych ugrupowań: Wiktor Czumak, Mykoła Katerynczuk i Mykoła Tomenko. Na dodatek na początku kolejnego roku bardzo widoczne stało się poparcie dla Hrycenki grupy deputowanych należących do koła tzw. Eurooptymistów, m.in. Switłany Zaliszczuk, która dzisiaj jest jego kandydatką na stanowisko ministra spraw zagranicznych. Nie można również wykluczyć tego, iż lider Pozycji Obywatelskiej zjednoczy swe siły z merem Lwowa Andrijem Sadowym, przewodniczącym Samopomocy, której popularność stale spada i sojusz z partią byłego ministra obrony może okazać się dla jej członków zbawienna. Połączenie sił obu przedstawicieli opozycji demokratycznej może skutkować znaczącym wzrostem szans Anatolija Hrycenki na przejście do drugiej tury wyborów i w konsekwencji odniesienia zwycięstwa.

***

Tegoroczne wybory prezydenckie na Ukrainie należą do najbardziej emocjonujących z powodu ogromnej niepewności co do tego, kto się okaże zwycięzcą. Istnieją liczne wątpliwości związane z tym, kto przejdzie do drugiej tury, co się dotychczas nie zdarzało – zawsze choć jeden z kandydatów był upatrywany jako „pewniak”, który stoczy w następnej turze ostateczny „bój”. Pogląd, iż Zełenski z pewnością zostanie nowym prezydentem jest przedwczesny z uwagi na szereg czynników. Dotychczasowy przebieg kampanii wskazuje na to, że lider Pozycji Obywatelskiej, wspomniany Hrycenko, może otrzymać poparcie Sadowego oraz Wakarczuka. Drugi z wymienionych zadeklarował, iż poprze tego polityka, który spełni kilka jego warunków, w tym przedstawi swych kandydatów na takie stanowiska jak szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Minister Spraw Zagranicznych czy Obrony Narodowej. To z kolei może spowodować zakończenie kampanii przez innych kandydatów obozu demokratycznego (np. Dmytra Hnapa czy Romana Bezsmertnego) i zakłóci dotychczasowy przebieg wyścigu o fotel prezydencki. Wliczając w to nawet utratę przez Zełenskiego miejsca na podium w sondażach, nie mówiąc już nawet o głosach oddanych ostatecznie przy urnach wyborczych.

Na razie na tle licznych problemów pozostałych kandydatów, sytuacja Zełenskiego nie wydaje się zagrożona. Stoi przed nim jednak wyzwanie udziału w debatach publicznych (w czym jest po prostu słaby) oraz zachęcenie swego elektoratu nie tylko do deklarowania poparcia w sondażach, ale również uczestnictwa w wyborach. Jednak nawet wejście do drugiej tury nie gwarantuje mu zwycięstwa – sukces może wymknąć mu się z rąk z powodu zbyt częstych deklaracji o chęci porozumienia z Władimirem Putinem oraz nachalnego pacyfizmu. Wśród Ukraińców dojrzewa nie tylko chęć zmiany elity politycznej, ale również potrzeba silnego lidera, czego dowodem jest choćby pozytywny stosunek do Aleksandra Łukaszenki. Zełenski to rzeczywiście „nowa twarz” na ukraińskiej scenie politycznej, ale do miana silnego przywódcy zbyt wiele mu brakuje.

 

[1] http://www.uisr.org.ua/img/upload/files/2019%2001%2003%20press-reliz.pdf; https://www.obozrevatel.com/politics/gritsenko-operezhaet-poroshenko-v-prezidentskom-rejtinge.htm.

[2] https://www.kiis.com.ua/?lang=ukr&cat=reports&id=823&page=1.

[3] http://patrioty.org.ua/politic/narod-pozhartuvav-ta-i-hodi-zelenskyi-u-liutomu-vtratyv-velyku-chastku-potentsiinykh-prykhylnykiv-na-vyborakh-267849.html.

[4] http://patrioty.org.ua/politic/zelenskyi-mozhe-buty-prezydentom-tilky-v-interneti-v-realnosti--vin-mylna-bulbashka--politoloh-267433.html.

[5] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/02/20/7207112/.

[6] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/02/20/7207112/.

 

Fot. Vadim Chuprina (CC BY-SA 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

IPN usprawiedliwia „Burego”

18.03.2019
Krzysztof Popek Krzysztof Persak
Czytaj dalej

Nadchodzi bałkańska wiosna?

18.03.2019
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

A po co w ogóle był ten Majdan?

18.03.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Wizyta studyjna Forum Obywatelskiego UE-Rosja

15.03.2019
NEW
Czytaj dalej

Co z tym Donbasem? Kandydaci na prezydenta Ukrainy wobec konfliktu na wschodzie kraju

15.03.2019
Krzysztof Nieczypor
Czytaj dalej

Wybory na Ukrainie. Faworyt bez programu wyborczego?

14.03.2019
Wojciech Konończuk Artur Wróblewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu