Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukraina: Czy i jak Zełenski rozliczy poprzednika?
2019-11-04
Paweł Kost

Aresztowanie byłego przewodniczącego komisji Rady Najwyższej Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Serhija Paszynskiego, byłego wice-sekretarza Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeha Hładkowskiego i deputowanego partii Europejska Solidarność Jarosława Dubnewycza otworzyło dyskusje na temat początku rozprawy Wołodymyra Zełenskiego z Petro Poroszenką i jego otoczeniem. Każdy z aresztowanych ma złą (lub bardzo złą) reputację, a w środowiskach eksperckich i dziennikarskich Ukrainy dominuje pogląd o ich odpowiedzialności za szereg nadużyć korupcyjnych podczas rządów Poroszenki. Wszystkie te sprawy uruchomiły również spekulacje na temat dalszych kroków organów sprawiedliwości, a w mediach zahuczało od spekulacji, kto będzie następny. Oczywiście jedna z wersji zakłada podjęcie prób pociągnięcia do odpowiedzialności samego Poroszenki.  

 

Wszystko to odbywa się na tle daleko posuniętych oczekiwań społecznych w zakresie ukarania za praktyki korupcyjne wysokich urzędników państwowych. Wiara w przeprowadzenie „rozprawy” z nimi była jednym z czynników, który zdecydował o przygniatającym zwycięstwie Zełenskiego w wyborach prezydenckich i bezprecedensowego wyniku partii Sługa Narodu w wyborach do parlamentu. Wiele zatem wskazuje na to, że podjęte działania nowej administracji są próbą odpowiedzi na te oczekiwania.   

Warto dodać, że sam Pororszenko nadal ma najwyższy antyrating wśród polityków i nic nie wskazuje na to, żeby to się mogło zmienić w najbliższym czasie. Dlatego też naturalnym jest pytanie o możliwość podjęcia podobnych kroków wobec piątego prezydenta Ukrainy. Tym bardziej, że powszechnie znana jest niechęć Zełenskiego do Poroszenki na gruncie czysto ludzkim.

Jednak cała układanka nie jest wcale taka prosta i Ze-team powinien dobrze rozważyć każdy krok. Po pierwsze, Poroszenko jest obecnie zmarginalizowany politycznie. Mała frakcja w RNU, niskie poparcie społeczne i wciąż skrajnie wysoki antyrating powodują, że taki oponent na scenie politycznej jest dla władz wygodnym adwersarzem. Co więcej, obecność Poroszenki w szeregach opozycji (nie wspominając o tym, że jest jej liderem) jest czynnikiem bardzo utrudniającym prowadzenie obozowi antyrządowemu skutecznych działań. De facto Poroszenko i jego pięcioletni bagaż są problemem i przeszkodą w rozwoju opozycji. I nic nie wskazuje na to, by miało to się zmienić. Po co zatem władze miałyby stwarzać przesłanki do politycznego come backu Poroszenki poprzez poddawanie go represjom?

Po drugie, udowodnienie wszystkich nadużyć wyżej wymienionym urzędnikom będzie dość trudne. Na przykład na krótko po opublikowaniu przez dziennikarzy materiału na temat Hładkowskiego eksperci ds. przemysłu zbrojeniowego, którzy nie wątpili w jego rzeczywisty udział w procederach korupcyjnych, zwracali uwagę, że sprawę tę będzie bardzo trudno doprowadzić do logicznego końca przed sądem. Źródło problemów tkwi bowiem w samym umocowaniu Ukroboronpromu, które stwarza niemalże „legalne warunki do nadużyć”. Skoro zatem problemy wystąpią już z udowodnieniem winy osobom z otoczenia Poroszenki, to tym bardziej skomplikowanym czy wręcz niemożliwym będzie wykazanie udziału poprzedniego prezydenta. Ryzyko przekształcenia takiej sprawy w „represję” będzie dość wysokie.  

Po trzecie, taki obrót spraw na pewno odbiłby się głośnym echem na Zachodzie. Owszem, w europejskich stolicach i za oceanem obecne było rozczarowanie wyhamowaniem reform w drugiej fazie kadencji Poroszenki, a świadomość prowadzenia przez jego otoczenie nieczystych operacji była powszechna. Jednak ogółem piąty prezydent Ukrainy pozostawił po sobie obraz, który w percepcji zachodniej nie czyni go kandydatem do poddania postępowaniu sądowemu. Zwłaszcza na tle poprzedników. Reakcja Zachodu na pewno zatem byłaby odczuwalna. Tym bardziej, że Poroszenko zdołał wybudować z wieloma liderami i ośrodkami politycznymi w Europie bardzo dobre relacje.

Mamy zatem w znacznym stopniu sprzeczne elementy tworzące krajobraz dla tych procesów, z którymi obecne władze Ukrainy muszą się zmierzyć. Całkowite pozostawienie tego bez wykazania skuteczności w ukaraniu nadużyć będzie narażało na szwank reputację Zełenskiego, który przyszedł do władzy m.in. na fali oczekiwań rozprawy z korupcją. Przekroczenie pewnej granicy w tych zapędach może jednak być bardzo ryzykowne, a sam proces i tak stwarza sporo problemów, które mogą przekształcić sprawy karne w farsę.

Zełenski ma zatem dwie opcje. Pierwsza zakłada, by obiektem aktywności wymiaru sprawiedliwości będą tylko osoby z otoczenia byłego prezydenta, a samego Poroszenkę przedstawi się opinii publicznej jako politycznie niezdolnego do poradzenia sobie z nadużyciami własnego otoczenia. Do tej „zacnej” listy prawdopodobnie dołączy też Ihor Kononenko, którego wielu uważa za „mózg” większości nieczystych operacji za kadencji Poroszenki. Ten scenariusz wygląda na najbardziej racjonalny i obarczony najmniejszym ryzykiem dla wizerunku politycznego Zełenskiego.

Z kolei drugi wariant oznacza podjęcie stanowczych działań wobec byłego prezydenta, które spodobają się większości opinii publicznej, mimo wielkiego ryzyka z tym związanego. Która z tych dwóch linii zwycięży – trudno przewidzieć, bo wydarzenia w obozie nowych władz nierzadko rozwijają się w niestandardowy sposób, wymykający się z dotychczasowej kanwy. Warto jednak zwrócić uwagę na pogłoski o tym, że w konstruowaniu spraw karnych wobec otoczenia Poroszenki sporą rolę odgrywa osławiony w czasach Janukowycza Andrij Portnow. Jeśli informacje te odpowiadają prawdzie, to prawdopodobieństwo urzeczywistnienia się drugiej opcji jest kwestią czasu i niebawem możemy być świadkami ryzykownej gry na politycznej scenie Ukrainy.

Ponadto wyraźnie widać nasilanie się tarć wewnętrznych w szeregach Ze-Team. Ostatnim akordem tego jest zaostrzenie walki o kontrolę nad Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy między szefem Biura Prezydenta Andrijem Bohdanem i szefem SBU Iwanem Bakanowem. Między innymi od rozstrzygnięć tego i podobnych przypadków prężenia muskułów zależeć będzie ostateczny model działania zastosowany przez Zełenskiego wobec Poroszenki i jego otoczenia.     

 

Fot. Адміністрація Президента України (CC BY 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Mołdawia: Upadek egzotycznej koalicji

12.11.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Profesor Andrzej Nowak odznaczony Orderem Orła Białego

12.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Czy USA wycofa się z traktatu o otwartych przestworzach?

12.11.2019
Waleria Szackaja
Czytaj dalej

Polska nie wybuchła

11.11.2019
Sonia Knapczyk Andrzej Leon Sowa
Czytaj dalej

Retrospektywa filmów Pawła Łungina z udziałem reżysera

09.11.2019
Grzegorz Szymczak
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu