Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym
2019-11-14
Daria Szlezyngier

Jeden z najbardziej wpływowych duchownych, arcybiskup Iakob, oskarżył premiera Gruzji oraz innych wysokich rangą urzędników o próbę usunięcia głowy Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, a wysokich rangą duchownych – o planowanie zamachu na patriarchę. To sensacyjne oświadczenie wywołało skandal, który ogarnął całą gruzińską przestrzeń informacyjną i zapoczątkował serię kolejnych oskarżeń.

 

Skandal wybuchł po tym, jak członek Synodu, arcybiskup Iakob Iakobaszwili, z własnej inicjatywy zadzwonił na otwartą linię jednego z programów telewizji Pirveli i ogłosił, że wysocy rangą urzędnicy, w tym obecny premier Giorgi Gacharia, próbowali usunąć ze stanowiska patriarchę Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, katolikosa Ilię II, na zlecenie szefa partii rządzącej, miliardera Bidziny Iwaniszwilego.

 

Spisek na życie patriarchy

Duchowny powiedział na antenie, że w 2016 roku osobiście uczestniczył w spotkaniu, podczas którego władze dyskutowały o planie usunięcia patriarchy. Według arcybiskupa Iakoba spotkanie odbyło się w biurze ówczesnego premiera Giorgiego Kwirikaszwilego. Metropolita twierdzi, że uczestniczył w nim ówczesny szef państwowej służby bezpieczeństwa Wachtang Gomelauri (obecnie minister spraw wewnętrznych), ówczesny minister spraw wewnętrznych, a obecnie premier Giorgi Gacharia, a także biznesmen i ulubieniec Bidziny Iwaniszwilego – Wano Czchartiszwili. Arcybiskup Iakob podkreślił, że to Czchartiszwilemu polecono „rozwiązać problem”.

Jak poinformował metropolita, zamordować patriarchę miał członek Świętego Synodu – metropolita diecezji Czkondidi Petre Caawa oraz diakon Giorgi Mamaladze. Według hierarchy, w trakcie spotkania wytypowano również przyszłego patriarchę Gruzji, metropolitę diecezji Senaki Szio Mudżiriego, który obecnie pełni funkcję locum tenens – strażnika tronu patriarszego. Arcybiskup Iakob twierdzi, że metropolitę Szio wybrano ze względu na jego bliskość z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym i związki z Rosją.

Co więcej, według arcybiskupa Iakoba, również tzw. sprawa cyjanku została przygotowana przy udziale władz.

 

Cyjanek

„Sprawa cyjanku” to jedna z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych w najnowszej historii Gruzji. Jej głównym bohaterem jest wymieniony już diakon Giorgi Mamaladze, który dwa lata temu został skazany przez sąd na dziewięć lat więzienia za przygotowanie zabójstwa Szoreny Tetruaszwili, sekretarki patriarchy Gruzji. Mamaladze został aresztowany w lutym 2017 roku na lotnisku w Tbilisi, skąd miał wylecieć do Niemiec. W tym czasie katolikos Ilia II przebywał na leczeniu w Monachium, gdzie towarzyszyli mu jego współpracownicy, w tym Szorena Tetruaszwili. Według śledczych, w bagażu Mamaladzego znaleziono silną truciznę – cyjanek sodu, a w jego domu pistolet i naboje. Początkowo ogłoszono, że Mamaladze zamierzał otruć patriarchę, później jednak zmieniono wersję – śledztwo wykazało, że ofiarą miała być Szorena Tetruaszwili.

Podczas rozmowy z telewizją arcybiskup Iakob często używał wulgarnego słownictwa oraz wypowiadał groźby pod adresem wrogów patriarchy. Dlatego wiele osób miało wrażenie, że duchowny był pijany. Następnego dnia arcybiskup Iakob powtórzył jednak publicznie swoje oskarżenia.

Władze kategorycznie wszystkiemu zaprzeczyły. Premier Giorgi Gacharia nazwał wypowiedź Iakoba głupotą i oznajmił, że spotkanie, o którym mówił hierarcha, nigdy nie miało miejsca. Giorgi Kwirikaszwili i Wachtang Gomelauri również zaprzeczyli wszystkim zarzutom, a prokuratura Gruzji wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

Przed wypowiedzią dla telewizji Pirveli arcybiskup Iakob zajmował między innymi stanowisko przewodniczącego rady finansowej i gospodarczej patriarchatu. Dzień po wywiadzie duchowny zrezygnował z pełnionych funkcji, nadal pozostaje jednak arcybiskupem Bodbe i członkiem Świętego Synodu.

 

Sodomia i pederastia

31 października posiedzenie Świętego Synodu zwołane przez katolikosa Ilię II w celu omówienia bieżącej sytuacji Kościoła zakończyło się kolejnym skandalem. Metropolita diecezji Czkondidi, władyka Petre Caawa, oskarżył Gruziński Kościół Prawosławny o sodomię i pederastię.

Metropolita Petre opuścił posiedzenie Synodu jako pierwszy, po czym udzielił dziennikarzom wywiadu, w którym powiedział, że w końcu rozpatrzono wniosek Giorgiego Mamaladze w sprawie złożenia na ręce prezydent Salome Zurabiszwili petycji o ułaskawienie.

Następnie Petre Caawa dodał, że Synod podjął bezprecedensową decyzję i patriarcha osobiście usunął go ze stanowiska biskupa oraz ze Świętego Synodu. Zapytany o to, dlaczego tak się stało, metropolita odpowiedział, że powodem jest oskarżenie przez niego Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, a w szczególności patriarchy, o sodomię i pederastię.

Obecnie Petre Caawa odmawia zastosowania się do decyzji Ilii II, czyli udania się do leżącego nieopodal Tbilisi kompleksu klasztornego Sziomgwime w celu odbycia pokuty. Metropolita Petre zażądał wysłania go do monasteru przy kościele św. Ambrożego Wyznawcy w wiosce Inczchuri w regionie Martwili, będącego częścią diecezji, którą kierował przez piętnaście lat.

Wcześniej, w 2017 roku, decyzją Synodu metropolita Petre został usunięty ze stanowiska dyrektora generalnego telewizji patriarchatu Ertsulovneba, którą kierował od 2008 roku. Władyka Petre potwierdził, że decyzja ta była związana z jego licznymi wystąpieniami publicznymi i komentarzami odnośnie „sprawy cyjanku”. Duchowny często pojawiał się w telewizji i prasie, gdzie ostro krytykował Szorenę Tetruaszwiili i niektórych wysokiej rangi duchownych, oskarżając ich o korupcję.

Należy dodać, że w tych dniach brat skazanego za „sprawę cyjanku” duchownego Giorgiego Mamaladze – Tornike – oświadczył, że jego brat wysłał do patriarchy list z informacjami o przypadkach czynnego homoseksualizmu wśród duchownych. Przemawiając na antenie telewizji Mtavari Tornike Mamaladze odmówił ujawnienia, kto został wymieniony w dokumencie. Zaznaczył, że nie chce upublicznić tych informacji, ponieważ rodzina skazanego wciąż ma nadzieję, że Synod złoży wniosek o jego ułaskawienie.

Oskarżenia pod adresem patriarchatu spotkały się z ostrą krytyką ze strony gruzińskich władz. Prezydent Salome Zurabiszwili zaznaczyła, że obrażenie patriarchy Gruzji jest równoznaczne z obrażeniem kultury oraz tradycji tego kraju i w ramach poparcia udała się na mszę odprawioną przez Ilię II. Z kolei nieformalny lider kraju i szef partii rządzącej Bidzina Iwaniszwili podczas spotkania z patriarchą nazwał ostatnie wydarzenia atakiem na Kościół i państwo.

 

Wcześniej tekst ukazał się na stronie Stacji Kaukaskiej Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego w Tbilisi oraz na stronie Biuletynu Informacyjnego Studium.

 

Źródło: jam-news.net, newsgeorgia.ge

Opracowanie: BIS – Biuletyn Informacyjny Studium

Fot. Nicolai Bangsgaard (CC BY 2.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu