Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 23.04.2021
Jarosław Kociszewski

Podcast. Konflikt z Rosją nie zakończył się. Ukraina od lat przygotowuje się do możliwej konfrontacji

Rosjanie oficjalnie zakończyli manewry przy granicy z Ukrainą. Wycofują wojska. Płk rez. Piotr Gąstał, były dowódca GROM, podkreśla, że Ukraińska armia po drugiej stronie granicy jest inna niż na początku konfliktu w 2014 r. Unowocześniono sprzęt, zmieniono szkolenie i organizację. Rosja jest w stanie Ukrainę pokonać, ale cena byłaby bardzo wysoka. Duże znaczenie ma tu wsparcie NATO.
Foto tytułowe
Żołnierz ukraiński (Shutterstock)



Na początku wojny w Donbasie ukraińscy żołnierze nie mieli czym walczyć i byli źle wyposażeni. Ranni wykrwawiali się, bo koledzy nie mogli im pomóc. Czasem żołnierze nawet nie umieli dobrze posługiwać się bronią, a komunikowali się telefonami komórkowymi, co pozwalało Rosjanom nie tylko podsłuchiwać, ale także prowadzić wojnę psychologiczną.

Siedem lat później sytuacja się zmieniła. Płk rez. Piotr Gąstał podkreśla rolę zmodernizowanych sił specjalnych, które jako pierwsze spoza NATO, uzyskały certyfikat Sojuszu umożliwiający wspólne działania. Zmiany zaszły na każdym poziomie. Kijów zainwestował w nowoczesny sprzęt, w tym w sprawdzone w walce drony tureckie. Zmieniły się procedury i szkolenie, a jednostki rotujące się na wschodzie kraju nabywają praktycznego doświadczenia w warunkach bojowych, które w przypadku konfliktu okaże się bezcenne.

Gąstał zaznacza, że Rosja nadal ma przewagę zarówno liczebną, jak i technologiczną. Jednak Ukraina robi co może, żeby cena ewentualnej konfrontacji była bardzo wysoka i nieopłacalna dla Moskwy. Były dowódca GROM ma nadzieję, że nikt nie podejmie decyzji o sprowokowaniu konfliktu.