Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 07.08.2023
Andreas Umland, John Berg

Ukraina potrzebuje strefy zakazu lotów. Debata o zyskach i ryzyku

Rosyjska agresja na Ukrainę ma coraz większe reperkusje – polityczne, gospodarcze, społeczne, prawne i humanitarne – także poza Europą Wschodnią. W tym kontekście warto powrócić do najwcześniejszej i najpilniejszej ukraińskiej prośby o bezpośrednie zachodnie wsparcie wojskowe. Wkrótce po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji 24 lutego 2022 roku Kijów rozpoczął międzynarodową kampanię o zapewnienie Ukrainie strefy zakazu lotów.
Foto tytułowe
(Shutterstock)


NATO i jego państwa członkowskie szybko i w pełni odrzuciły prośbę Kijowa jako zbyt ryzykowny krok. Nawet jej częściowe spełnienie, np. poprzez ogłoszenie części zachodniej Ukrainy strefą zakazu lotów, było postrzegane jako niezgodne z narodowymi interesami państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. To schematyczne rozumowanie było wątpliwe już w 2022 roku. W 2023 roku stało się wątpliwe w jeszcze większym stopniu.

Aktywne zaangażowanie wojskowe państw Zachodu (i innych zainteresowanych) nad zachodnimi terytoriami Ukrainy, z użyciem myśliwców i broni przeciwlotniczej, nie tylko stanowiłoby adekwatną odpowiedź na wołanie Kijowa o pomoc. Wojna Rosji przeciwko ukraińskiemu państwu, gospodarce i ludności dotyka podstawowych interesów wielu narodów spoza Europy Wschodniej. Są one zbieżne z interesami narodowymi Ukrainy na co najmniej cztery sposoby, a zatem wymagają bezpośrednich działań ze strony podmiotów spoza Ukrainy.


Globalny porządek


Po pierwsze, dalsza zdolność Ukrainy do produkcji i eksportu żywności, a zwłaszcza zboża, jest ściśle związana z czymś więcej niż z niepokojącymi kwestiami humanitarnymi. Jest to również warunek konieczny dla zachowania stabilności i porządku na świecie. Niedobór podstawowych produktów spożywczych, takich jak mąka i chleb, oraz wzrost ich cen będzie miał poważne transkontynentalne reperkusje społeczne i polityczne. Mogą one obejmować niestabilne rządy, przewroty zbrojne, przepływy migracyjne, wzrost ksenofobii, a nawet wojny domowe lub międzypaństwowe.

Wykorzystanie sił powietrznych i przeciwlotniczych, aby pomóc Ukrainie w zabezpieczeniu produkcji i eksportu żywności, jest zatem nie tylko kwestią empatii lub dobroczynności wobec Ukraińców. Takie bezpośrednie wykorzystanie potęgi militarnej NATO (ale też spoza Sojuszu) byłoby wystarczająco uzasadnione potrzebą zminimalizowania ogólnego ryzyka dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Zapobieganie głodowi i jego destrukcyjnym skutkom dla globalnego porządku jest samo w sobie wystarczającą podstawą do rozważenia utworzenia stref zakazu lotów nad Ukrainą i wokół niej. Takie środki można uzasadnić nawet bez wspominania o ukraińskiej prośbie o ich wprowadzenie, odwołując się wyłącznie do ponadnarodowych obaw.


Bezpieczeństwo materiałów radioaktywnych


Po drugie, ukraińskie elektrownie jądrowe – w tym nieczynna elektrownia jądrowa w Czarnobylu – od początku inwazji na dużą skalę stały się wielokrotnie celami i instrumentami rosyjskiej działalności wojskowej. Wynikające z tego transgraniczne zagrożenia dla zdrowia nie tylko milionów Ukraińców, ale także obywateli państw członkowskich NATO są oczywiste. Kiedy Kijów poprosił o strefę zakazu lotów w 2022 roku, zaskakujące było to, że żywotny interes narodowy różnych krajów europejskich w zakresie bezpieczeństwa ukraińskich materiałów radioaktywnych pozostał pod radarem.

Najwyższy czas, by NATO i jego rządy bezpośrednio zaangażowały się w ochronę swoich obywateli przed powtórką katastrofy w Czarnobylu z 1986 roku. Podobnie jak w przypadku umożliwienia stabilnej ukraińskiej produkcji i transportu żywności, interes Ukrainy w ochronie jej elektrowni jądrowych może być nawet postrzegany jako drugorzędny. Również w tym przypadku prośba Kijowa o strefę zakazu lotów nie musi być wymieniana jako uzasadnienie zaangażowania wojskowego NATO i innych sojuszników w ukraińskiej przestrzeni powietrznej.


Bezpieczeństwo przedstawicieli państw trzecich


Po trzecie, od października 2022 roku Kijów stał się ulubionym celem rosyjskich ataków rakietowych i dronów (czego wielokrotnie byłem świadkiem). Niezależnie od tego, czy było to zamierzone, czy nie, rosyjskie pociski wielokrotnie trafiały w cywilną infrastrukturę i zabijały osoby nie biorące udziału w walkach. Domy są uszkadzane, a kijowianie są ranieni przez spadające odłamki z przechwyconych rosyjskich rakiet i dronów, a także z ukraińskiej amunicji przeciwlotniczej.

Kijów jest siedzibą dziesiątek zagranicznych ambasad i konsulatów, a także biur wielu organizacji rządowych i pozarządowych. Co dziwne, bezpieczeństwo setek, jeśli nie tysięcy obywateli krajów NATO (i spoza Sojuszu) w Kijowie zależy całkowicie od ukraińskiej „żelaznej kopuły” nad stolicą. Wielu dyplomatów i innych urzędników rządowych na stałe lub tymczasowo przebywających w mieście reprezentuje państwa posiadające zaawansowane siły powietrzne i przeciwlotnicze. Ci oddelegowani urzędnicy, a także inni zagraniczni podatnicy, jak dotąd nie mogą jednak liczyć na ochronę ze strony zdolnych do tego sił zbrojnych swoich państw. Dzieje się tak pomimo wyraźnej prośby ukraińskiego rządu.


Bezpieczeństwo infrastruktury


Wreszcie, rozpoczyna się ukraińska kampania odbudowy, modernizacji i europeizacji. Obejmuje ona coraz więcej inwestycji zagranicznych w całym kraju. Miliardy euro i dolarów z pieniędzy podatników zostaną przeznaczone na rozminowywanie, naprawę i odbudowę Ukrainy. Zwiększy to interes narodowy wielu krajów zachodnich i niektórych państw spoza Zachodu w zakresie podstawowego bezpieczeństwa na Ukrainie.

Jeśli rosyjska kampania terroru na Ukrainie z użyciem rakiet dalekiego zasięgu i dronów będzie kontynuowana, kwestia zabezpieczenia międzynarodowo finansowanej infrastruktury cywilnej przed atakami stanie się coraz bardziej istotna. Zachodnie rządy i obywatele mogą się zastanawiać, jaki los czeka różne projekty, które finansują. Czy przyniosą one trwały efekt, czy też prędzej czy później zostaną zneutralizowane przez rosyjskie ataki terrorystyczne?

Pomimo skomplikowanych kwestii ubezpieczeniowych prywatne inwestycje bezpośrednie są postrzegane przez wielu zachodnich urzędników jako główny wyznacznik przyszłego ożywienia gospodarczego w Ukrainie. Zwłaszcza w przypadku dużych budynków biurowych lub fabrycznych wzniesionych lub wyremontowanych przez zagraniczne firmy lub z ich pomocą pojawi się kwestia ich ochrony przed rosyjskimi nalotami. Rządy państw, w których znajdują się siedziby firm inwestujących na Ukrainie i ich ubezpieczycieli, znajdą się pod presją, aby pomóc ukraińskiemu rządowi w zabezpieczeniu tych inwestycji.

Posłuchaj podcastu:



Balans zysków i strat


Wielu obserwatorów postrzega wprowadzenie wspieranych przez Zachód stref zakazu lotów nawet nad częścią Ukrainy jako prostą drogę do III wojny światowej. Wątpliwe jest jednak, by do takiej eskalacji rzeczywiście doszło, dopóki zachodnie wojska nie zaangażują się w walkę na pierwszej linii frontu.

Rosja nie używa żadnych załogowych myśliwców do naruszania przestrzeni powietrznej na tyłach Ukrainy. Rosyjskie ataki terrorystyczne na miasta i mniejsze osady w ukraińskim zapleczu są przeprowadzane wyłącznie za pomocą pocisków rakietowych i dronów. Gdyby zachodnie myśliwce i rakiety przeciwlotnicze lub pociski w nie uderzyły, nie zabiłyby rosyjskich żołnierzy.

W tym kontekście warto przypomnieć, że w 2015 roku tureckie siły powietrzne zestrzeliły rosyjski samolot myśliwski nad Syrią, a pilot zginął. Rosja odpowiedziała na to działanie państwa członkowskiego NATO tymczasowymi sankcjami gospodarczymi wobec Turcji. Putin wkrótce przywrócił pełne i raczej przyjazne stosunki z Ankarą, jak gdyby nic się nie stało.
Dr Andreas Umland jest analitykiem w Sztokholmskim Centrum Studiów nad Europą Wschodnią (SCEEUS) Szwedzkiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (UI), w którym obecnie bierze udział w przygotowywaniu raportu na temat przeszkód w negocjacjach rosyjsko-ukraińskich.

Inne artykuły Andreasa Umlanda

Konieczne są nowe międzynarodowe dyskusje dyplomatyczne, wojskowe, parlamentarne i w mediach publicznych na temat dawnego wniosku Ukrainy o strefę zakazu lotów. Te wielostronne debaty muszą rozważyć koszty, zyski i ryzyko związane z wdrożeniem jakiejś wariacji pierwotnego pomysłu Kijowa. Należy zidentyfikować ukraińskie obiekty i terytoria, które mają duże znaczenie dla państw członkowskich NATO lub UE, a także dla innych narodów. Pełna i racjonalna ocena nowej sytuacji w 2023 roku powinna wyjaśnić, które podstawowe interesy narodowe państw trzecich są zagrożone oraz co zostanie wygrane, a co utracone wraz z ustanowieniem stref zakazu lotów. Na tej podstawie powinna działać albo organizacja taka jak ONZ, NATO czy UE, albo koalicja chętnych.






Dlaczego Ukraina potrzebuje pilnej debaty na temat strefy zakazu lotów? Lekcje z historii


Ukraina potrzebuje pilnej debaty na temat strefy zakazu lotów, aktywnie egzekwowanej przez Zachód. Należy przedyskutować, czy rosyjskie samoloty, które ewidentnie wystrzeliły broń z przestrzeni powietrznej powyżej strefy zakazu lotów, powinny być uznawane za legalne cele.

W „Aftenposten” z 26 lipca Andreas Umland, analityk Sztokholmskiego Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich, argumentuje za strefą zakazu lotów nad Ukrainą.

Ograniczenia USA, NATO i UE dotyczące wszelkiej pomocy, które mogły mieć stabilizujący wpływ w zeszłym roku, w tym roku są postrzegane jako słabość. Prezydent Rosji Władimir Putin naciska, podczas gdy potężni widzowie czekają, czy powściągliwość USA ujawni słabość, którą można wykorzystać w ich grze.

Mamy historyczne doświadczenia i precedensy, które – co ciekawe – nie są omawiane. Zarówno w wojnie koreańskiej, jak i wietnamskiej zastosowano ograniczenia, które miały zapobiec niekontrolowanej eskalacji, ale w praktyce dały drugiej stronie wolną rękę i pomogły przedłużyć konflikt.


Korea, Wietnam i blokada Berlina


Kiedy Chiny przystąpiły do wojny w Korei, ONZ zakazała operacji lotniczych nad graniczną rzeką Yalu. Na północ od niej Pekin otrzymał wolną rękę dla swoich działań i bezpieczne lotniska dla rosyjskich myśliwców.

W Wietnamie prezydent Lyndon B. Johnson i jego sekretarz obrony Robert McNamara wprowadzili polityczne mikrozarządzanie precyzujące, które cele mogą być bombardowane na północy. Przeciwnicy wojny postrzegali bombardowania jako niepohamowane. Dopiero gdy prezydent Richard M. Nixon znacznie je rozszerzył, północni Wietnamczycy ustąpili przy stole negocjacyjnym, a wojna dla USA mogła się wreszcie zakończyć.

Blokada Berlina, kiedy Józef Stalin chciał zagłodzić Berlin Zachodni, by ten się poddał, spotkała się z odpowiedzią w postaci transportu lotniczego na dużą skalę z Niemiec Zachodnich. Stalin nigdy nie zakwestionował tego mostu powietrznego, ponieważ na zachodzie stały w gotowości potężne siły. Poniósł miażdżącą porażkę zarówno polityczną, jak i propagandową.

Kiedy inny z poprzedników Putina, Nikita Chruszczow, chciał wypchnąć młodego i niedoświadczonego prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego z Berlina, ten odpowiedział nie tylko utrzymując otwarte korytarze powietrzne, ale także wjeżdżając do miasta czołgami. Berlin Zachodni pozostał wolny.


Hiszpania i Latające Tygrysy


Podczas wojny domowej w Hiszpanii Stalin wspierał Republikę. Adolf Hitler i Benito Mussolini nie tylko wspierali rebeliantów generała Franco dostawami broni, ale także siłami powietrznymi. Niemiecki Legion Condor zbombardował m.in. Guernikę. Siły powietrzne Republiki zbombardowały lekki pancernik „Deutschland” i zadały mu ciężkie uszkodzenia, a także wiele ofiar. Nie spowodowało to eskalacji wojny.

Szczególnie interesującym precedensem jest utworzenie „Latających Tygrysów”. To potoczna nazwa Amerykańskiej Grupy Ochotniczej, oficjalnie prywatnych sił myśliwskich, które miały wspierać Chiny w wojnie z Japonią podczas II wojny światowej. Weszły do walki dopiero po tym, jak Stany Zjednoczone znalazły się w stanie wojny z Japonią, ale był to czysty przypadek. Piloci ochotnicy zestrzelili ponad 100 samolotów wroga. Chińczycy powinni pamiętać o „Latających Tygrysach”, tak samo jak pamiętają o wolnym obszarze na północ od rzeki Yalu.


Pilna potrzeba debaty


Dziś Putin ma wolne obszary do marszów i operacji rakietowych i lotniczych. Jego samoloty mogą tam bezpiecznie przebywać i strzelać z broni dalekiego zasięgu do celów cywilnych i wojskowych. Ukraina potrzebuje teraz pilnej debaty na temat strefy zakazu lotów, aktywnie egzekwowanej przez Zachód. Należy przedyskutować, czy rosyjskie samoloty, które ewidentnie wystrzeliły broń z przestrzeni powietrznej powyżej strefy zakazu lotów, powinny być uznawane za legalne cele.