Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 24.09.2023
Ihar Melnikau

Operacja "Łom". Dywersanci polscy atakowali Czechosłowację

W 1920 roku spór o Śląsk Cieszyński prawie przerodził się w konflikt zbrojny. Zgodnie z decyzją Konferencji w belgijskim mieście Spa 28 lipca 1920 roku terytorium to zostało podzielone. Czechosłowacja otrzymała ponad połowę obszaru сieszyńskiego, na którym przeważała ludność polska. Nie był to jednak jedyny teren, który interesował Warszawę. Uwagę Sztabu Generalnego Wojska Polskiego przyciągała również Ruś Zakarpacka.
Foto tytułowe
Powitanie węgierskich oddziałów wojskowych na granicy polsko-węgierskiej po zajęciu przez Węgry Rusi Zakarpackiej (NAC)


W czasie I wojny światowej w Rusi Zakarpackiej rozpowszechniły się idee panslawistyczne. W 1917 roku na kongresie rusofilskiego Związku Wyzwolenia Rusi Podkorpackiej, który odbył się w Nowym Jorku, wybrzmiały nawet wezwania do zjednoczenia Galicji, Bukowiny i Rusi Zakarpackiej, a następnie przyłączenia tych terytoriów do Rosji. Również Ukraińcy zgłaszali swoje roszczenia do tych ziem. W listopadzie 1918 roku w Spiszu powstała Ruska Rada Narodowa, która stała się pierwszym rządem Rusi Zakarpackiej (przeniosła się później do Preszowa). Na początku 1919 roku ogłosiła zjednoczenie Rusi z Czechosłowacją. Węgierski rząd republikański próbował zaanektować te terytoria, ale wojska czechosłowackie zajęły prawie całą Ruś. W miejscowości Jasina Ukraińcy podjęli próbę powstania, które szybko zostało stłumione.

Na konferencji pokojowej w Paryżu ani Węgrom, ani Ukraińcom, ani tym bardziej rosyjskim emigrantom nie udało się powstrzymać Czechosłowaków przed uzasadnieniem ich praw do terytoriów podkarpackich. Rada Ministrów Spraw Zagranicznych krajów Ententy poparła propozycje Pragi dotyczące autonomii Rusi w ramach Czechosłowacji. Zgodnie z traktatem pokojowym z Trianon zawartym 4 czerwca 1920 roku Budapeszt zrzekł się praw do Słowacji i Rosji Zakarpackiej.

W tym czasie Węgry zaczynają współpracować z Polską na arenie międzynarodowej. Wspólnym interesem dwóch krajów były spory terytorialne z Czechosłowacją. Dla II Rzeczypospolitej problem Rusi Zakarpackiej wiązał się również z kwestią ukraińską w samej Polsce, a także z wpływami sowieckimi w regionie. Polacy niebezpodstawnie sądzili, że w przyszłości przez Ruś Zakarpacką może zostać ustanowiony sowiecko-czechosłowacki „korytarz wojskowy” skierowany przeciwko Polsce. Dlatego Warszawa popierała prawo Budapesztu do tych terytoriów. Dzięki temu w trakcie wojny polsko-bolszewickiej Węgrzy wysłali Polakom kilka transportów z bronią.

W okresie międzywojennym Czechosłowacy nie stworzyli szerokiej autonomii w Rusi Zakarpackiej. W 1923 roku jej gubernatorem został rusofil Antonij Beskid, a jego zastępcą – Antonin Rozsypał, Czech, który sprawował faktyczną władzę. W 1927 roku terytorium prowincji zostało podzielone na 12 powiatów, na czele których stali urzędnicy przysłani z Pragi. Język czeski stopniowo wypierał ruski ze szkół i instytucji państwowych. Wszystko to przyczyniło się do rozwoju nastrojów opozycyjnych w społeczeństwie regionu.


Polska obserwuje Rusinów


W Warszawie Czechosłowację nazywano „sztucznym państwem”. Ale Praga nie uważała Warszawy za poważnego rywala, nazywając Polskę „Bałkanami północy”. Wszystko to przyczyniło się do braku sojuszu wojskowego tych państw przeciwko zyskującym na sile Niemcom. Po normalizacji stosunków polsko-niemieckich Warszawa zaczęła naciskać na Pragę, przypominając o „trudnej” sytuacji Polaków na Śląsku Cieszyńskim.

W latach 1934–1935 sytuacja była tam bardzo napięta, a władze czechosłowackie musiały stosować represje wobec miejscowych Polaków. Ponadto Warszawa oskarżała Pragę o prosowieckie nastroje. Z niepokojem Polacy obserwowali wzrost nastrojów proukraińskich w Rusi Zakarpackiej.

W 1934 roku do Warszawy z oficjalną wizytą przyjechał premier Węgier Gyula Gömbös, który z Józefem Piłsudskim omówił sprawę wspólnej granicy polsko-węgierskiej. Podczas wizyty politycy mówili także o poparciu ruchu antyczechosławskiego w Rusi Zakarpackiej. W lutym 1938 roku na wspólnym polowaniu w Puszczy Białowieskiej, zorganizowanym na cześć węgierskiego regenta Miklósa Horthy’ego, polscy i węgierscy politycy mówili między innymi o przyszłym losie Czechosłowacji.


Operacja „Łom” i rozwiązanie „ruskiego” problemu


22 września 1938 roku przeszkoleni przez polskie służby specjalne agenci rozpoczęli działalność dywersyjną na Śląsku Cieszyńskim. Mieli wywołać zbrojne powstanie zamieszkującej tam ludności polskiej. 30 września Warszawa wysłała do Pragi ultimatum z żądaniem zwrotu Polsce Zaolzia. Już następnego dnia Czechosłowacy się zgodzili.

Następny był problem Rusi Zakarpackiej. Węgry zaproponowały Polsce wspólną zbrojną okupację tych terytoriów, ale Warszawa odmówiła. Jednocześnie już 7 października 1938 roku szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał brygady Wacław Stachiewicz podpisał rozkaz o przygotowaniu polskich oddziałów dywersyjnych do działalności na terytorium Rusi Zakarpackiej. Jednocześnie na granicę z Rumunią przeniesiono cztery bataliony Korpusu Ochrony Pogranicza. 19 października wydano rozkaz przygotowania się do operacji „Łom”. Za jej organizację odpowiadał major Sztabu Generalnego Feliks Ankerstein.

Zadaniem polskich dywersantów było zniszczenie infrastruktury drogowej i kolejowej, linii komunikacyjnych, punktów czeskiej żandarmerii i Straży Granicznej. Początkowo akcje te prowadzono bezpośrednio przy granicy. Zachowane w polskich i rosyjskich archiwach dokumenty polskiego wywiadu dostarczają wiarygodnych informacji o tej nieznanej szerzej wojnie dywersyjnej.

Posłuchaj podcastu:


W dniach 22–23 października 1938 roku Polacy zniszczyli linie komunikacyjne na drodze Perečin–Swalawa, a także wysadzili mosty na szosie Niżne Wereckie i rzece Latorica. Dzień później 22 osoby przekroczyły granicę i skierowały się w stronę linii kolejowej przy Swalawie w celu jej zniszczenia. 29 października polscy „partyzanci” zaatakowali budynek straży leśnej w Sinirskiej Polanie. Dzień później ten sam oddział zaatakował patrol policji czeskiej. 31 października polski oddział dywersyjny zniszczył most, zabijając czterech czeskich żandarmów i trzech członków OUN. Od 5 listopada działalność polskich „partyzantów” rozprzestrzeniła się w głąb Rusi Zakarpackiej. Utworzono siedem dobrze uzbrojonych kompanii (około 80 osób). Oddziały te miały się połączyć z węgierskimi dywersantami.

10 listopada Polacy próbowali zniszczyć koszary wojsk czechosłowackich w Černa Řička, ale po krótkiej walce zmuszeni byli do odwrotu. Tego samego dnia wzięli do niewoli 19 żandarmów i zabrali ich na terytorium Polski. Wkrótce dołączyła również III Rzesza, która poprzez swój wywiad wspierała ukraińskie organizacje działające na tych terenach. 2 listopada 1938 roku odbył się pierwszy arbitraż wiedeński, zgodnie z którym Węgrom przekazano część Słowacji i Rusi Zakarpackiej. Jednak 20 listopada 1938 roku Niemcy i Włochy wyraziły zdecydowany protest przeciwko przymusowemu przyłączeniu Podkarpacia do państwa węgierskiego. Niemcy mieli swoje plany na tych terenach, zwłaszcza że Polska odrzuciła już niemieckie propozycje przekazania Gdańska Rzeszy, a Berlin nie uważał już Warszawy za możliwego sojusznika. Wkrótce II Rzeczpospolita została zmuszona do rezygnacji z dywersji na terenie Rusi Zakarpackiej, a 24 listopada operacja „Łom” została zakończona. Jednak niektóre oddziały działały do końca miesiąca.

Zgodnie z raportem polskiego Sztabu Generalnego z 10 grudnia 1938 roku za okres od 20 października do 10 listopada na terenie Rusi Zakarpackiej zniszczono: most kolejowy, cztery mosty drogowe, śluzę wodną i osiem linii telegraficznych. Zginęło siedmiu czeskich żandarmów i policjantów, a pięciu zostało rannych. Straty strony polskiej wyniosły czterech zabitych i siedmiu rannych. W dniach 10–30 listopada przeprowadzono 37 aktów sabotażu, których efektem było 14 zabitych i 10 rannych czeskich policjantów, żandarmów i wojskowych. Straty polskich dywersantów wyniosły siedmiu zabitych i tyle samo rannych. Ogólnie rzecz biorąc, operację w polskich kręgach wojskowych uznano za nieudaną i źle przygotowaną.

Wzrost nastrojów proukraińskich w regionie zmusił Warszawę w styczniu 1939 roku do powrotu do planu działalności dywersyjnej na terenie Rusi Zakarpackiej. Polscy dywersanci mieli niszczyć komunikację łączącą Ruś ze Słowacją i Rumunią oraz przeprowadzać ataki na przedstawicieli czeskiej administracji. Jednak później drugi oddział Sztabu Generalnego Wojska Polskiego skorygował ten plan, kierując go przeciwko przedstawicielom ukraińskich struktur na Rusi. 15 marca 1939 roku wojska III Rzeszy wkroczyły do Pragi. Węgry zgodziły się udzielić Niemcom wsparcia gospodarczego, a w odpowiedzi Berlin zezwolił Budapesztowi na okupację Rusi Zakarpackiej, którą wojska węgierskie zajęły 18 marca. Nie było już potrzeby kontynuowania operacji „Łom”.
Ihar Melnikau - doktor historii, adiunkt Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje się okresem międzywojennym na terenie województw północno-wschodnich II RP, przedwojennej granicy polsko-radzieckiej na Białorusi, oraz służby Białorusinów w przedwojennym Wojsku Polskim. Autor 15 monografii historycznych. Laureat nagrody im. L. Sapiehy w 2020 za zachowanie historycznej spuścizny Białorusi.

Inne artykuły Ihara Melnikau

Granica polsko-węgierska przetrwała pół roku. We wrześniu 1939 roku przez ten korytarz, podobnie jak przez sąsiednią Rumunię, ewakuowano oddziały Wojska Polskiego, struktury państwowe II Rzeczypospolitej i uchodźców. Większość polskich tajnych dokumentów związanych z operacją „Łom” znalazła się najpierw (w 1939 roku) w rękach Niemców, a następnie (w 1945 roku) stała się trofeum sowieckich służb specjalnych. Po II wojnie światowej terytorium Rusi Zakarpackiej zostało podzielone między ZSRR, Polskę i Słowację.



Projekt "Wspieramy Białoruskie Przebudzenie" został dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP kwotą 142 000 zł.



Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.