Nasza strona używa ciasteczek do zapamiętania Twoich preferencji oraz do celów statystycznych. Korzystanie z naszego serwisu oznacza zgodę na ciasteczka i regulamin.
Pokaż więcej informacji »
Drogi czytelniku!
Zanim klikniesz „przejdź do serwisu” prosimy, żebyś zapoznał się z niniejszą informacją dotyczącą Twoich danych osobowych.
Klikając „przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, udzielasz zgody na przetwarzanie danych osobowych dotyczących Twojej aktywności w Internecie (np. identyfikatory urządzenia, adres IP) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów w celu dostosowania dostarczanych treści.
Portal Nowa Europa Wschodnia nie gromadzi danych osobowych innych za wyjątkiem adresu e-mail koniecznego do ewentualnego zalogowania się przy zakupie treści płatnych. Równocześnie dane dotyczące Twojej aktywności w Internecie wykorzystywane są do pomiaru wydajności Portalu z myślą o jego rozwoju.
Zgoda jest dobrowolna i możesz jej odmówić. Udzieloną zgodę możesz wycofać. Możesz żądać dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia danych, wyrazić sprzeciw wobec ich przetwarzania i wnieść skargę do Prezesa U.O.D.O.
Korzystanie z Portalu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza też zgodę na umieszczanie znaczników internetowych (cookies, itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie ich (przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów. Zgody tej możesz odmówić lub ją ograniczyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Transatlantyk / 27.08.2025
Mateusz Gibała
Kreml wykorzystuje Kekkonena. Stał się pionkiem w rosyjskiej propagandzie
Helsinki, marzec 2023 roku. W mediach społecznościowych pojawia się fala nostalgicznych obrazów: czarno-białe zdjęcie Urho Kekkonena, prezydenta Finlandii, w serdecznym uścisku z Leonidem Breżniewem, opatrzone podpisem: „Kiedy Finlandia była wolna i szanowana”. Posty zalewają Telegram i inne platformy. Niektóre przytaczają rzekome cytaty Kekkonena: „NATO to pułapka dla małych narodów” – choć nikt nie potrafi wskazać źródła tych słów. Fińskie służby specjalne (SUPO) szybko odkrywają, że to element operacji rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej, której celem jest wzbudzenie tęsknoty za czasami Kekkonena i podważenie zaufania do członkostwa Finlandii w NATO. Kreml od lat przepisuje fińską historię, a Kekkonen, ikona narodowa, stał się ich ulubionym pionkiem w tej grze.
Kekkonen i Breżniew (GetArchive)
Posłuchaj słowa wstępnego piątego wydania magazynu online!
Urho Kekkonen, prezydent Finlandii od 1956 do 1982 roku, to postać, która w fińskiej pamięci zajmuje wyjątkowe miejsce. Jego dwudziestosześcioletnie rządy były epoką pragmatyzmu w cieniu zimnej wojny, gdy świat dzielił się na dwa wrogie obozy, a Finlandia, sąsiadująca z potężnym ZSRR, musiała znaleźć sposób, by przetrwać. Kekkonen, architekt tzw. finlandyzacji, stworzył strategię, która pozwoliła jego krajowi zachować suwerenność, unikając losu państw bałtyckich, wcielonych do ZSRR.
– Kekkonen był jak żeglarz na wzburzonym morzu: wiedział, jak omijać sztormy, nie tracąc kursu – napisał fiński historyk Juhani Suomi w książce Kekkonen: The President (2000). Podpisywał traktaty handlowe z Moskwą, unikał otwartej krytyki ZSRR, ale nigdy nie pozwolił, by Finlandia stała się satelitą Kremla.
Jego polityka miała jednak swoją cenę. Kekkonen bywał autorytarny: naciskał na media, by nie drażniły Moskwy, ingerował w politykę wewnętrzną, by utrzymać władzę, i ograniczał debatę publiczną.
– Dla jednych to bohater, który ocalił kraj przed sowietyzacją, dla innych – człowiek, który poświęcił część demokracji na ołtarzu pragmatyzmu – mówi dr Laura Kolbe, historyk z Uniwersytetu w Helsinkach, w rozmowie z „Helsingin Sanomat”. Sondaż przeprowadzony przez tę gazetę w 2023 roku pokazuje, że 65% Finów wciąż widzi w Kekkonenie bohatera, ale 22% krytykuje jego autorytarne metody, wskazując na cenzurę i tłumienie opozycji. Ta ambiwalencja sprawia, że jego postać stanowi podatny grunt dla manipulacji. Starsze pokolenie pamięta Kekkonena jako gwaranta stabilności, młodsze zaś widzi w nim relikt epoki, w której Finlandia musiała się naginać, by przetrwać.
Finlandyzacja polityki
Czym była finlandyzacja? Dla Finów to strategia przetrwania w cieniu ZSRR. Polegała na neutralności, unikaniu konfrontacji z Moskwą i rozwijaniu współpracy gospodarczej, np. eksportu drewna i maszyn. Kekkonen lawirował między Wschodem a Zachodem, zapewniając Finlandii przestrzeń do samodzielności.
– To nie była uległość, lecz spryt dyplomatyczny – podkreśla prof. Teivo Teivainen z Uniwersytetu w Helsinkach w rozmowie z „Yle”. Sondaż „Yle” z 2023 roku pokazuje, że 74% Finów postrzega finlandyzację jako konieczność historyczną, ale tylko 9% uważa ją za model dla współczesności. Po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku i przystąpieniu Finlandii do NATO w 2023 roku większość Finów (80% według „Helsingin Sanomat”) odrzuca finlandyzację jako anachronizm, stawiając na integrację z Zachodem i wspólne bezpieczeństwo.
Na Zachodzie finlandyzacja miała inny wydźwięk. W latach 70. XX wieku politolog Walter Laqueur opisał ją jako „ograniczenie suwerenności pod presją potężnego sąsiada”. Dla NATO i krajów zachodnich była ostrzeżeniem przed ustępstwami wobec ZSRR. Gdy Finlandia dołączyła do NATO w 2023 roku, zachodni analitycy uznali to za „koniec finlandyzacji i triumf suwerennego wyboru”. Przystąpienie Finlandii, a wkrótce także Szwecji, wzmocniło wschodnią flankę Sojuszu, zmieniając układ sił w Europie. Dla Zachodu decyzja Helsinek to dowód, że małe kraje mogą wybrać bezpieczeństwo we wspólnocie zamiast samotnej neutralności.
Dla Rosji finlandyzacja stanowi coś zupełnie innego – idealny model relacji z sąsiadami. Kreml przedstawia ją jako okres, w którym Finlandia rzekomo „szanowała interesy Rosji” i czerpała z tego korzyści gospodarcze i polityczne. W rosyjskich mediach często powtarza się, że Finlandia Kekkonena pokazuje, iż małe państwa mogą prosperować, szanując Rosję. Ta narracja pomija kluczowy fakt: finlandyzacja była wymuszona przez geopolityczne realia, a nie wynikała z sympatii do ZSRR. Kreml używa jej, by przekonywać, że sąsiedzi Rosji – jak Ukraina czy Gruzja – powinni pójść podobną drogą, unikając konfrontacji z Moskwą.
Kreml gra Kekkonenem
W moskiewskich gabinetach Urho Kekkonen stał się pionkiem w wojnie informacyjnej. Po aneksji Krymu w 2014 roku, a zwłaszcza po inwazji na Ukrainę w 2022 roku, Rosja wzmocniła wysiłki, by wykorzystać jego postać przeciwko Finlandii. Celem tych działań jest podważenie zaufania Finów do NATO, które stało się filarem ich bezpieczeństwa po przystąpieniu w 2023 roku. Kreml chce, by Finowie zatęsknili za neutralnością, widząc w niej złoty wiek stabilności i dobrobytu.
– Rosja nie próbuje przekonać Finów, że jest ich przyjacielem – wystarczy, że wzbudzi wątpliwości co do ich wyborów – mówi Jesper Vuori, analityk ds. dezinformacji.
Rosyjskie narracje często opierają się na manipulacji. W 2022 roku politolog Dmitrij Kulikow na konferencji w Moskwie stwierdził: „Ukraina mogłaby uniknąć wojny, gdyby poszła drogą Finlandii Kekkonena”. Takie wypowiedzi mają sugerować, że neutralność to jedyna droga do pokoju, a opór wobec Rosji prowadzi do katastrofy. Kreml wyrywa też wypowiedzi Kekkonena z kontekstu. Jego słowa z 1970 roku: „Dobrosąsiedzkie relacje z ZSRR są podstawą naszej polityki” są często przytaczane, by sugerować, że Kekkonen był „przyjacielem Moskwy”. Nikt nie wspomina, że mówił to w realiach zimnej wojny, gdy Finlandia musiała lawirować, by uniknąć konfliktu.
– To klasyczna manipulacja. Rosja używa Kekkonena, by przepisać historię – mówi dr Laura Kolbe.
Rosyjskie działania są precyzyjnie zaplanowane. W 2023 roku fińskie służby SUPO ujawniły, że kampania „Powrót do Neutralności” wykorzystywała fałszywe cytaty i zmanipulowane nagrania archiwalne, by przedstawić Kekkonena jako orędownika współpracy z Rosją. Jeden z takich cytatów, rozpowszechniany w 2023 roku, brzmiał: „Finlandia nigdy nie powinna wiązać się z Zachodem” – choć historycy potwierdzają, że Kekkonen nigdy nie wypowiedział takich słów. Celem jest stworzenie wrażenia, że współczesna Finlandia zdradziła jego dziedzictwo, dołączając do NATO.
Dlaczego Rosja to robi?
Rosyjska propaganda ma cztery główne cele. Po pierwsze, przystąpienie Finlandii do NATO w 2023 roku było strategicznym ciosem dla Kremla – 1300-kilometrowa granica z Finlandią stała się nową linią frontu Sojuszu, wzmacniając jego pozycję w Europie Północnej. Przedstawiając Kekkonena jako orędownika neutralności, Rosja próbuje wzbudzić w Finach poczucie winy za „zdradę” jego dziedzictwa. „Celem jest podkopanie jedności NATO i osłabienie wschodniej flanki” – mówi analityk NATO Anders Rasmussen w raporcie z 2023 roku. Rosja chce, by Finowie zaczęli kwestionować swoje miejsce w Sojuszu, widząc neutralność jako bezpieczniejszą alternatywę.
Po drugie, badanie Uniwersytetu w Turku przeprowadzone w 2023 roku wykazało, że 13% Finów, głównie starsze pokolenie, odczuwa nostalgię za czasami neutralności. Rosja wykorzystuje tę tęsknotę, by dzielić społeczeństwo. „Nie muszą przekonywać wszystkich – wystarczy, że wywołają spory o przeszłość” – zauważa prof. Teivo Teivainen w „Yle” (2023). Nostalgia za Kekkonenem staje się narzędziem do podważania zaufania do rządu i NATO. Rosyjskie narracje sugerują, że Finlandia była silniejsza, gdy „słuchała Moskwy”, co ma wywołać niepokój i niepewność.
Po trzecie, Kreml przedstawia finlandyzację jako wzór dla sąsiadów Rosji. W 2022 roku rosyjski dyplomata Władimir Grinin na konferencji w Petersburgu stwierdził: „Finlandia Kekkonena to przykład, jak żyć w zgodzie z Rosją”. Celem jest legitymizacja polityki nacisku na kraje takie jak Ukraina czy Gruzja, sugerując, że uległość zapewnia stabilność i dobrobyt. Rosja chce przekonać świat, że opór wobec Moskwy prowadzi do konfliktu, a neutralność – do pokoju i dobrej dyplomacji.
I po czwarte, przedstawiając Kekkonena jako „wasala Moskwy”, Rosja próbuje osłabić fińską dumę narodową. W 2023 roku polityk Siergiej Markow na debacie w Moskwie nazwał finlandyzację „okresem rozsądnego podporządkowania”. Takie sformułowania mają wywołać wstyd i niepewność co do fińskiej historii. Celem jest osłabienie wiary Finów w ich przeszłość i suwerenność, co może sprawić, że będą bardziej podatni na rosyjskie narracje.
Inne nici propagandy
Rosja nie ogranicza się do Kekkonena. Jednym z kluczowych wątków jest mit „rosyjsko-fińskiej harmonii”. Kreml pomija trudne momenty w historii, takie jak wojna zimowa (1939–1940), w której Finlandia straciła Karelię, i przedstawia relacje z Rosją jako pasmo przyjaźni. Celem jest stworzenie fałszywego obrazu przeszłości, który kontrastuje z obecną polityką Finlandii i ukazuje ją jako „zdradę” historycznych więzi.
Rosja próbuje też wykorzystać rosyjskojęzyczną mniejszość w Finlandii, liczącą około 80 tysięcy osób. W 2023 roku w rosyjskojęzycznych grupach na Telegramie pojawiały się treści sugerujące, że Finlandia „dyskryminuje” Rosjan, a za czasów Kekkonena „byli szanowani”. Raport SUPO z 2024 roku wskazuje, że takie narracje mają mobilizować mniejszość przeciwko polityce rządu, tworząc wewnętrzne napięcia.
Fińska tarcza przeciwko propagandzie
Finlandia jest twierdzą w walce z dezinformacją. Od lat inwestuje w edukację medialną, ucząc obywateli, jak rozpoznawać manipulacje. Już w szkołach podstawowych dzieci uczą się analizować źródła informacji, odróżniać fakty od fake newsów i rozumieć mechanizmy propagandy.
– Edukacja to nasza pierwsza linia obrony – mówił były minister spraw zagranicznych Pekka Haavisto. W 2023 roku rząd uruchomił kampanię „Fakty o Finlandii”, która przypomina o historycznym kontekście finlandyzacji i jej nieprzystawalności do współczesnych realiów. Program ten, skierowany głównie do młodszych pokoleń, podkreśla, że Kekkonen działał w zupełnie innych czasach, a dzisiejsza Finlandia wybiera bezpieczeństwo w NATO.
Fińskie służby specjalne (SUPO) monitorują rosyjskie kampanie dezinformacyjne, publikując regularne raporty. W ramach unijnego programu EUvsDisinfo fińscy eksperci szkolą inne kraje, jak rozpoznawać i przeciwdziałać dezinformacji. Według European Media Literacy Index (2023) Finlandia zajmuje pierwsze miejsce w Europie pod względem odporności na propagandę, co jest wynikiem dekad inwestycji w edukację i świadomość społeczną.
Echo nostalgii w fińskim społeczeństwie
Mimo tej odporności rosyjska propaganda nie jest bez wpływu. Badanie Uniwersytetu w Helsinkach (2023) wykazało, że 15% Finów, głównie starsze pokolenie, odczuwa nostalgię za czasami neutralności.
– To nie oznacza, że popierają Rosję, ale tęsknią za prostszymi czasami, gdy Finlandia unikała konfliktów – mówi Jesper Vuori. Propaganda wykorzystuje tę grupę, by siać niepewność i podważać zaufanie do rządu. Jednak wysoki poziom edukacji medialnej sprawia, że większość Finów odrzuca rosyjskie narracje. Sondaż „Yle” z 2023 roku pokazuje, że 82% Finów popiera członkostwo w NATO, widząc w nim gwarancję bezpieczeństwa, a nie zagrożenie.
Rosyjskie działania mają też ograniczony wpływ na młodsze pokolenie, które nie pamięta czasów Kekkonena. Młodzi Finowie postrzegają NATO jako naturalny wybór, a rosyjskie narracje – jako próbę manipulacji ich przeszłością.
W cieniu Kekkonena
Urho Kekkonen, który za życia był symbolem fińskiej niezależności, w rękach Kremla stał się narzędziem manipulacji. Rosja próbuje przepisać jego historię, by osłabić Finlandię, podważyć NATO, promować uległość jako model dla sąsiadów i siać niepewność wśród Finów. Ale Finlandia – dzięki edukacji medialnej, świadomości historycznej i aktywnym działaniom rządu – pozostaje odporna na te wysiłki. Kekkonen nie był przyjacielem Moskwy – był strażnikiem fińskiej suwerenności, działającym w trudnych realiach zimnej wojny. Jego dziedzictwo to nie uległość, lecz spryt i determinacja, które pozwoliły Finlandii przetrwać.
Mateusz Gibała - współpracuje z portalem Liberté! oraz z Instytutem Prawa Wschodniego im. Gabriela Szerszeniewicza w Warszawie. Jego zainteresowania koncentrują się na polityce wewnętrznej i zagranicznej krajów nordyckich.
Dziś, jako członek NATO, Finlandia buduje bezpieczeństwo na własnych zasadach. Rosyjskie narracje, choć wyrafinowane, odbijają się od fińskiej tarczy – świadomego społeczeństwa, które zna swoją historię i nie daje się zwieść manipulacjom. Kekkonen, gdyby żył, zapewne patrzyłby na to z dumą: jego kraj, który kiedyś musiał lawirować między mocarstwami, teraz sam wybiera swoją drogę.