Nasza strona używa ciasteczek do zapamiętania Twoich preferencji oraz do celów statystycznych. Korzystanie z naszego serwisu oznacza zgodę na ciasteczka i regulamin.
Pokaż więcej informacji »
Drogi czytelniku!
Zanim klikniesz „przejdź do serwisu” prosimy, żebyś zapoznał się z niniejszą informacją dotyczącą Twoich danych osobowych.
Klikając „przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, udzielasz zgody na przetwarzanie danych osobowych dotyczących Twojej aktywności w Internecie (np. identyfikatory urządzenia, adres IP) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów w celu dostosowania dostarczanych treści.
Portal Nowa Europa Wschodnia nie gromadzi danych osobowych innych za wyjątkiem adresu e-mail koniecznego do ewentualnego zalogowania się przy zakupie treści płatnych. Równocześnie dane dotyczące Twojej aktywności w Internecie wykorzystywane są do pomiaru wydajności Portalu z myślą o jego rozwoju.
Zgoda jest dobrowolna i możesz jej odmówić. Udzieloną zgodę możesz wycofać. Możesz żądać dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia danych, wyrazić sprzeciw wobec ich przetwarzania i wnieść skargę do Prezesa U.O.D.O.
Korzystanie z Portalu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza też zgodę na umieszczanie znaczników internetowych (cookies, itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie ich (przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów. Zgody tej możesz odmówić lub ją ograniczyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Transatlantyk / 04.09.2025
Redakcja
Sprawiedliwość na rozdrożu. Polska na ławie oskarżonych
Dostęp do bezstronnego i niezawisłego sądu to podstawowe prawo każdego obywatela, zagwarantowane zarówno przez Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej, jak i polską Konstytucję. Jest to filar praworządności, kluczowy dla funkcjonowania systemu prawnego UE. Polskie sądownictwo zmaga się z głębokimi problemami systemowymi, które budzą poważne wątpliwości co do jego niezależności i skuteczności, a także co do prawa obywateli do sprawiedliwego procesu. Instytucje europejskie i międzynarodowe wskazują na szereg naruszeń, które mają bezpośrednie przełożenie na życie Polaków, stawiając pod znakiem zapytania fundamentalne gwarancje prawne i pozycję Polski w Unii.
Temida (Shutterstock)
Posłuchaj podcastu: Dostęp do bezstronnego sądu. Są tu wyzwania dla UE i Polski
W każdym cywilizowanym społeczeństwie konflikty są nieuniknione. Kluczem do ich pokojowego rozwiązania jest istnienie sprawnych i bezstronnych mechanizmów ich rozstrzygania. Jak podkreśla prof. Radosław Potorski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, „nie ma takiej możliwości, abyśmy mieli do czynienia ze społeczeństwem, z grupami ludzkimi, w których nie dochodziłoby do konfliktów. One były, będą, to jest oczywiste. Od tego nie uciekniemy”. W toku rozwoju cywilizacyjnego wykształciły się różne metody rozwiązywania sporów, od prostych porozumień kontraktowych, przez mediację i arbitraż, po najbardziej zaawansowany tryb adiudykacyjny. Ten ostatni, będący podstawą funkcjonowania sądów, polega na rozstrzyganiu sporów przez niezależną, trzecią stronę – adiudykatora – którego decyzje są wiążące i prawomocne. Strony nie mogą wybrać ani trybu postępowania, ani tego adiudykatora, działając w ramach systemu narzuconego przez określoną strukturę, zazwyczaj państwową. Takie sądy są niezbędne dla pokojowego i spokojnego funkcjonowania społeczeństwa.
Unia Europejska, jako rozbudowany system polityczny zajmujący się szerokim spektrum polityk publicznych, również potrzebuje skutecznych kanałów rozstrzygania sporów. Mogą to być konflikty między państwami członkowskimi, nieprzestrzeganie prawa przez instytucje unijne, czy też problemy interpretacyjne, gdzie „każde słowo może mieć znaczenie, a to jak rozumiemy poszczególne słowa będzie decydowało o tym, jak państwa będą realizować swoje uprawnienia, będą wdrażać cały proces integracji” – wyjaśnia prof. Potorski.
Najważniejszą strukturą odpowiedzialną za rozstrzyganie konfliktów w UE jest Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Zgodnie z art. 19 TUE co do istoty zapewnia on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów a składa się on z Trybunału Sprawiedliwości (TS), Sądu (dawniej Sądu Pierwszej Instancji) oraz sądów wyspecjalizowanych. TS rozstrzyga najistotniejsze sprawy, takie jak naruszenie prawa przez państwa członkowskie, spory pomiędzy państwami członkowskimi, a także dokonuje wykładni prawa unijnego, zapewniając jego poszanowanie, najczęściej odpowiadając na pytania sądów krajowych zwracających się z prośbąo interpretację przepisów.
Sądy krajowe jako filar systemu unijnego
Dla poruszonego zagadnienia równie ważny, jest ten fragment artykułu 19 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), który stanowi, że państwa członkowskie „ustanawiają środki zaskarżania niezbędne do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii”. Oznacza to, że nie tylko TSUE, ale również sądy krajowe mają obowiązek zapewnić ochronę praw wynikających z unijnych przepisów. Po to aby zrealizować w należyty sposób ten obowiązek państwa członkowskie muszą zagwarantować funkcjonowanie sądów, które działają w sposób zapewniający obywatelowi dostęp do bezstronnego i niezawisłego sądu.
To prawo jest wyraźnie ujęte w artykule 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, który mówi: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy”. Co więcej, każdy obywatel ma prawo do skutecznego środka prawnego przed takim sądem. Jest to kluczowe, ponieważ to właśnie z sądami krajowymi obywatele stykają się w pierwszej kolejności. Skala tego zjawiska jest ogromna – szacuje się, że 75-85% prawa obowiązującego w państwach członkowskich to implementacja prawa unijnego. „Zatem sądy krajowe tak naprawdę są częścią pionu sądowego w ramach Unii Europejskiej i to wpisane w traktacie gwarantowanie prawa przy wykładni i stosowaniu traktatów ciąży nie tylko na Trybunale Sprawiedliwości, ale także na sądach krajowych” – zaznacza prof. Potorski. Stąd bezstronność i niezawisłość tych sądów jest fundamentalna.
Kryzys systemowy sądownictwa
Ustrojowe zasady statusu polskich sądów, są ujęte w Konstytucji, która stanowi, że sędziowie są niezależni i podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom. Władza sądownicza w Polsce ma być odrębna i niezależna od innych władz, tj. wykonawczej i ustawodawczej. W Polsce działa około 10 000 sędziów, którzy mają za zadanie realizować obowiązki by ze swej strony zapewnić prawo obywateli do bezstronnego, niezawisłego sądu.
Mimo tych konstytucyjnych gwarancji, polskie sądownictwo czy szerzej – władza sądownicza boryka się z szeregiem problemów. Każdy z nich ostatecznie odbija się na przeciętnym obywatelu i tym jaką otrzymuje usługę w postaci rozstrzygania konfliktu, który go dotyczy. Część problemów ma charakter administracyjno-strukturalny, jak niedofinansowanie obsługi sądowej czy niedostateczna informatyzacja. Problemem jest również ograniczony dostęp do biegłych, co przedłuża czas trwania postępowań. Te kwestie, choć poważne, mogłyby zostać rozwiązane poprzez odpowiednie reformy wewnętrzne, bez poważnej ingerencji w samą istotę struktury funkcjonowania władzy sądowniczej.
Jednakże, jak wskazuje prof. Potorski, „mamy również do czynienia z bardzo istotnymi problemami o charakterze systemowym. I one, pomimo tego, że wydawać mogą się jako odległe od spraw pojedynczych osób, to jednak niezwykle dotykają obywateli i wpływają na właśnie to prawo obywatela do bezstronnego, niezawisłego sądu”. Naukowiec wyróżnia trzy kluczowe problemy.
Pierwszym jest Krajowa Rada Sądownictwa (KRS) i jej formalny status. KRS to organ, mający stać na straży niezawisłości sędziowskiej, który został zmieniony ustawą z 2017 roku. Ustawa ta przerwała kadencję ówczesnej KRS i wprowadziła nowy tryb powoływania członków. Wynikająca z ustawy interpretacja zapisów konstytucyjnych doprowadziła do tego, że 21 z 25 członków Rady powołana została przez Parlament. To sprawia, że większość KRS, organu mającego dbać o niezawisłość sędziów, jest powoływana przez władzę ustawodawczą, co stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą odrębności władz. W sprawie Wałęsa przeciwko Polsce, Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) wydał wyrok pilotażowy, stwierdzając, że „w Polsce istnieje problem systemowy, tym problemem jest sam tryb powołania Krajowej Rady Sądownictwa, tryb powoływania sędziów przez tą radę oraz problem z wyrokami, które były wydawane z udziałem tych sędziów”. Polska jako państwo ma obowiązek rozwiązać ten problem systemowy.
Drugi problem dotyczy Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która została powołana na mocy odrębnej ustawy i jest strukturalnie oddzielona od reszty Sądu Najwyższego. Prezes Izby jest powoływany inaczej niż prezesi pozostałych izb, a jej skład jest w całości powoływany bezpośrednio przez prezydenta. Co więcej, proces ten oparty został wyłącznie o nominatów nowej Krajowej Rady Sądownictwa, tzw. „Neo-Sędziów”. Izba ta posiada również odrębność finansową. Zarówno ETPCz, jak i TSUE (w wyroku z 21 grudnia 2023 roku) orzekły, że tak powołana Izba nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego ani Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a powołani do niej sędziowie nie spełniają wymogu niezależnych, niezawisłych sędziów. Jest to szczególnie niepokojące, gdyż to właśnie ta Izba miała wypowiadać się co do ważności wyborów prezydenckich, co w sposób bezpośredni wpływa na prawa obywateli.
Problemy dotyczą również Trybunału Konstytucyjnego. ETPCz w swoim orzecznictwie (m.in. w sprawach Xero Floor i Wałęsa przeciwko Polsce) wyraźnie stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny „nie spełnia wymogu sądu powołanego zgodnie z ustawą, gdyż rozstrzygają tam sędziowie powołani w niewłaściwy sposób”. Chodzi tu o tryb powoływania tzw. „sędziów dublerów”. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenia, w których stwierdził, że artykuł 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz artykuł 19 Traktatu o Unii Europejskiej są niezgodne z polską Konstytucją, „tak dalece i tak długo, kiedy pozwala interpretować czy dyskutować o trybie powołania sędziów w Polsce”. W praktyce oznaczać miałoby to, że polski Trybunał Konstytucyjny podważa obowiązywanie części umów międzynarodowych, już po ich podpisaniu.
Konsekwencje i przyszłość
Te systemowe problemy mają bezpośrednie przełożenie na realną możliwość korzystania z prawa do bezstronnego sądu przez obywateli polskich. Co więcej, ich rozwiązania, jak zauważa prof. Potorski, „nie da załatwić się bez ingerencji politycznej. To znaczy, tych sporów nie da się rozstrzygnąć już tylko i wyłącznie na płaszczyźnie czysto prawnej”.. Praktycznie nieuniknione będzie wdrożenie rozwiązań legislacyjnych i to ingerujących w samą strukturę władzy sądowniczej. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na scenie politycznej by zrealizować ten cel, konieczne byłoby wygaszenia sporu politycznego. A tu problemy władzy sądowniczej mieszają się z obszarem interesów sfery politycznej.
Jednym z dobitniejszych przykładów narosłych problemów może być chociażby fakt, że około 3000 z 10 000 polskich sędziów zostało powołanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa, co w świetle wcześniejszych uwag rodzi pytania o ich status i ważność wydanych orzeczeń. A także o formę rozwiązania tych problemów z zachowaniem gwarancji praw nabytych dla obywateli.
Los polskiego sądownictwa i fundamentalnych praw obywateli leży w rękach polityków, co czyni przyszłość nieprzewidywalną, ale jednocześnie podkreśla wagę dalszych działań na rzecz przywrócenia praworządności. Chociaż perspektywa szybkiego rozwiązania tych problemów jest niepewna, trzeba jednak dążyć do ich rozwiązania ponieważ koniec końców mówimy o prawach obywateli, o prawach, jakie przysługują każdemu z nas” – podsumowuje prof. Potorski. Problemy te podkreślają również potrzebę zwiększenia świadomości prawnej obywateli. Jest to tak ważne ponieważ trudno wymagać, aby obywatele angażowali swoją uwagę i aktywność w naprawianie wad systemowych, jeśli w pierwszej kolejności nie posiadają wiedzy o podstawowych zasadach funkcjonowania sądownictwa i władzy sądowniczej w ogóle. „Przeciętny człowiek nie będzie pamiętał artykułu ani paragrafu, jak będzie aresztowany. Szczególnie gdy jest wystraszony. Ale gdyby na przykład w szkole tak bardziej dobitnie wyjaśniano ludziom ich własne prawa i tak podstawowe reguły, przynajmniej do których można by się stosować, kiedy się znajduje w takich sytuacjach. Myślę, że to był bardzo na korzyść, jeśli chodzi o świadomość społeczną” – wskazuje Gustaw Feruś, student dyplomacji europejskiej.
Projekt współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges - Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.