Nasza strona używa ciasteczek do zapamiętania Twoich preferencji oraz do celów statystycznych. Korzystanie z naszego serwisu oznacza zgodę na ciasteczka i regulamin.
Pokaż więcej informacji »
Drogi czytelniku!
Zanim klikniesz „przejdź do serwisu” prosimy, żebyś zapoznał się z niniejszą informacją dotyczącą Twoich danych osobowych.
Klikając „przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, udzielasz zgody na przetwarzanie danych osobowych dotyczących Twojej aktywności w Internecie (np. identyfikatory urządzenia, adres IP) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów w celu dostosowania dostarczanych treści.
Portal Nowa Europa Wschodnia nie gromadzi danych osobowych innych za wyjątkiem adresu e-mail koniecznego do ewentualnego zalogowania się przy zakupie treści płatnych. Równocześnie dane dotyczące Twojej aktywności w Internecie wykorzystywane są do pomiaru wydajności Portalu z myślą o jego rozwoju.
Zgoda jest dobrowolna i możesz jej odmówić. Udzieloną zgodę możesz wycofać. Możesz żądać dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia danych, wyrazić sprzeciw wobec ich przetwarzania i wnieść skargę do Prezesa U.O.D.O.
Korzystanie z Portalu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza też zgodę na umieszczanie znaczników internetowych (cookies, itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie ich (przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów. Zgody tej możesz odmówić lub ją ograniczyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Międzymorze / 17.06.2026
Ivan Zhyhal
Artyści uciekają z Białorusi, ale nie milkną. Pawilon w Wenecji zamienia doświadczenie więzienia w sztukę
Nieoficjalny białoruski pawilon na Biennale w Wenecji opowiada o świecie, w którym prywatność przestaje być oczywistością, a nadzór staje się codziennością. Artyści, byli więźniowie polityczni i Białoruski Wolny Teatr pokazują, że doświadczenie represji na Białorusi jest także ostrzeżeniem dla demokratycznych społeczeństw.
Parma, Włochy - 05.09.2025: Detal wnętrza kościoła opactwa św. Jana Ewangelisty, kompleksu benedyktynów znajdującego się na Piazzale San Giovanni w Parmie (Shutterstock)
Posłuchaj słowa wstępnego szóstego wydania magazynu online!
W jednym z najstarszych kościołów Wenecji – Chiesa di San Giovanni Evangelista – wisi krzyż z kamer monitoringu. Pod nim odwiedzający mogą spróbować cienkiego, szarego opłatka, po którym stopniowo drętwieje język. Obok znajduje się gigantyczna kula z książek zakazanych na Białorusi, spoczywająca na łyżce buldożera. Nad polem z czterdziestu dwóch tysięcy kłosów obracają się tradycyjne białoruskie domowe talizmany – „pająki” – lecz wykonane nie ze słomy, a z więziennych krat. Tak w skrócie można opisać białoruski projekt Official. Unofficial. Belarus na 61. Biennale w Wenecji, oficjalnie otwartym 9 maja i trwającym do 22 listopada 2026 roku.
Biennale w Wenecji to najstarsza i najbardziej prestiżowa międzynarodowa wystawa sztuki współczesnej, istniejąca od 1895 roku, nazywana czasem „olimpiadą sztuki”: państwa wykorzystują narodowe pawilony jako formę dyplomacji kulturalnej i symbolicznej obecności w światowej przestrzeni artystycznej. Dlatego pytanie o to, kto i w czyim imieniu przemawia w Wenecji, niemal zawsze okazuje się pytaniem politycznym. Podobnie jak na igrzyskach olimpijskich, uczestniczyć mogą jedynie państwa – o organizację narodowego pawilonu można ubiegać się wyłącznie za pośrednictwem struktur państwowych: ministerstw kultury, ambasad czy instytucji publicznych.
Białoruś uczestniczyła już wcześniej w Biennale w Wenecji – w latach 2009, 2015 i 2019. Wówczas pawilony organizowały instytucje: Ministerstwo Kultury, Narodowe Centrum Sztuki Współczesnej, MSZ oraz białoruska ambasada we Włoszech. Obecny pawilon jest nieoficjalny, a jego organizatorami są zespół Białoruskiego Wolnego Teatru wraz z niezależnymi artystami, kompozytorami i osobami, które niedawno opuściły białoruskie więzienia.
I właśnie ten nieoficjalny białoruski pawilon stał się jednym z najczęściej komentowanych projektów Biennale. „Financial Times” umieścił go wśród pięciu najlepszych projektów tegorocznej edycji, „The Art Newspaper” uznał za najlepszy nieoficjalny pawilon roku, a „The Guardian” poświęcił mu obszerny reportaż. Ważniejsze jest jednak coś innego: białoruski pawilon okazał się nie tylko opowieścią o represjach wewnątrz jednego kraju. Stał się wypowiedzią o świecie, w którym kontrola, surveillance i zanik prywatności stają się nową normalnością.
Nieoficjalny projekt Białoruskiego Wolnego Teatru
Projekt Official. Unofficial. Belarus jest oficjalnym wydarzeniem towarzyszącym Biennale, a uzyskanie takiego statusu jest dalekie od formalności. Jak mówi Daniella Kaliada, w tym roku Biennale rozpatrywało około 400–500 zgłoszeń od artystów, instytucji i grup kuratorskich z całego świata, z których wybrano jedynie 16–30 projektów najlepiej odpowiadających tegorocznej koncepcji. Sam fakt, że białoruski projekt znalazł się w tym gronie, oznacza poważne międzynarodowe uznanie.
Za jego organizacją stoi Białoruski Wolny Teatr – jedna z najbardziej znanych niezależnych grup teatralnych Europy Wschodniej. Został założony w Mińsku w 2005 roku przez dramatopisarza i reżysera Nicolaia Khalezina oraz jego żonę, producentkę Natalię Kaliadę, jako podziemna scena teatralna działająca poza państwowym systemem kultury. Spektakle odbywały się w mieszkaniach, zamkniętych przestrzeniach i półlegalnych lokalizacjach. Po protestach w 2010 roku Khalezin i Kaliada zostali zmuszeni do opuszczenia Białorusi i otrzymali azyl polityczny w Wielkiej Brytanii.
Na emigracji Białoruski Wolny Teatr przekształcił się w jedną z głównych międzynarodowych platform białoruskiej niezależnej kultury. Jego spektakle wystawiano w Londynie, Nowym Jorku, Paryżu i Warszawie, a wśród zwolenników teatru byli i pozostają najwybitniejsi przedstawiciele świata teatru i kina – Tom Stoppard, Harold Pinter, Jude Law, Stephen Fry i wielu innych.
Kuratorką tegorocznego pawilonu została Daniella Kaliada – córka założycieli teatru. Ma 26 lat i to właśnie ona faktycznie stworzyła obecny projekt, jednocząc wokół idei wystawy artystów, muzyków, byłych więźniów politycznych oraz międzynarodowych uczestników.
Pawilon cierpienia
„Wielu artystów projektu Official. Unofficial. Belarus zostało pozbawionych możliwości pracy na Białorusi. Jednak ich sztuka nadal istnieje: na emigracji lub w podziemiu. Daje ludziom to, co w warunkach autorytarnych reżimów zdarza się niezwykle rzadko: wybór i alternatywę” – mówiła Daniella Kaliada w niedawnym wywiadzie dla magazynu „Frieze”.
Białoruski pawilon nie jest jednak wyłącznie kolejną opowieścią o białoruskim doświadczeniu represji. Organizatorzy wykorzystali Białoruś jako punkt wejścia do rozmowy o surveillance jako globalnym stanie rzeczy.
Wybór kościoła Chiesa di San Giovanni Evangelista na miejsce białoruskiego pawilonu nie był przypadkowy. Przestrzeń wystawy stanowi część Scuola Grande di San Giovanni Evangelista – historycznego kompleksu, w którym dziś odbywają się spotkania Komisji Weneckiej, europejskiego organu do spraw demokracji i prawa, utworzonego po upadku muru berlińskiego. Tym samym białoruski projekt trafił do przestrzeni ściśle związanej z europejską pamięcią prawną i polityczną. I właśnie w tym kontekście wystawa mówi o surveillance, zaniku prywatności i autorytarnej kontroli.
Przy wejściu widza wita instalacja Surveillance Crucifix – krzyż z analogowych kamer CCTV i szyn kolejowych, stworzony przez Daniellę i Natalię Kaliadę. Szyny do instalacji zostały specjalnie przekazane przez stronę polską; niegdyś prowadziły do Auschwitz. Krzyż ten ukazuje przemoc na kilku poziomach jednocześnie. Religijne męczeństwo, uprzemysłowione ludobójstwo XX wieku oraz współczesne technologie nadzoru okazują się częścią jednej logiki. Jednocześnie instalacja zaciera granicę między tym, kto patrzy, a tym, kto jest obserwowany.
Tej instalacji odpowiada inna: Confessional of the System – konfesjonał wyposażony w biometryczny system nadzoru. Odwiedzający wchodzi do przestrzeni historycznie przeznaczonej do rozmowy człowieka z Bogiem, lecz znajduje się wewnątrz mechanizmu rozpoznawania, który zaczyna wyszukiwać i gromadzić dane o „spowiadającym się”.
Obie instalacje podkreślają ideę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą formą kontroli nie jest samo obserwowanie, lecz akceptacja faktu, że obserwacja jest nieunikniona.
Swoistym centrum przyciągania wystawy można nazwać pole pszenicy, w którego stworzeniu uczestniczyli byli białoruscy więźniowie polityczni, zwolnieni z więzień i zmuszeni do emigracji. Nad tym polem zawieszone są tradycyjne białoruskie „pająki” – słomiane konstrukcje-amulety, które zwykle wieszano pod sufitem domu dla jego ochrony. Jednak te „pająki” nie są wykonane ze słomy, lecz z rdzewiejących metalowych prętów, przez co nawet przestrzeń domu zostaje pozbawiona idei bezpieczeństwa, która była z nią pierwotnie związana. Autorem tej pracy jest kultowy białoruski artysta Vladimir Tsesler, mieszkający od 2020 roku na Cyprze.
O doświadczeniu represji i więzienia w pawilonie przypominają również dźwięki, zapachy, a nawet smak.
Specjalnie dla pawilonu białoruska kompozytorka Olga Podgaiskaya stworzyła kompozycję organową, w której dźwięk narasta z niepokojem, a następnie równie niepokojąco milknie, budując emocjonalne napięcie. Być może nie trzeba już dodawać, że Olga Podgaiskaya nie mieszka na Białorusi od 2021 roku, ale warto wspomnieć, że w listopadzie 2025 roku jej mąż został zatrzymany na piętnaście dni podczas podróży na Białoruś i groził mu znacznie surowszy wyrok.
Świece rozmieszczone w kościele wypełniają przestrzeń specjalnie stworzonym zapachem, opracowanym przez ukraińskie studio ol.factory. „The Art Newspaper” opisał ten aromat jako „zapach ciepłego sierpniowego dnia na małym wiejskim cmentarzu ze świeżo wykopanym grobem”.
Jednak najbardziej oryginalnym doświadczeniem sensorycznym, jakie można przeżyć w pawilonie, jest prawdopodobnie kulinarne dzieło duńskiego szefa kuchni Rasmusa Munka, wyróżnionego dwiema gwiazdkami Michelin i uznawanego przez dwa lata z rzędu za najlepszego szefa kuchni świata. Specjalnie dla białoruskiego pawilonu przygotował on opłatki w kolorze białoruskiego więziennego munduru. Rozpuszczają się w ustach niemal natychmiast, ale zawierają przyprawy powodujące czasowe drętwienie języka i części twarzy. Dla kuratorki Danielli Kaliady opłatki te są „metaforą wolności i nadziei, której człowiek trzyma się do ostatniej chwili, lecz która ostatecznie znika”.
Tuż obok pola znajdują się prace białoruskiego artysty Sergeya Grinevicha, stworzone specjalnie dla weneckiego kościoła, w których wizualny język paneli ołtarzowych i ikonografii religijnej zostaje przemyślany na nowo i przekształcony w refleksję nad końcem prywatności. Cierpiące postacie w jego pracach odwołują się jednocześnie do obrazów prawosławnych ikon i estetyki radzieckiego monumentalizmu. Dla samego artysty udział w projekcie wydaje się punktem bez powrotu. Grinevich opuścił Białoruś krótko przed otwarciem wystawy i rozumie, że może już nigdy tam nie wrócić. „Ryzykuję utratę pracowni, setek dzieł i domu, który budowałem przez lata” — mówił Grinevich w wywiadzie dla „The Guardian”.
Nie mniejsze wrażenie robi instalacja Nicolaia Khalezina – dwuipółmetrowa kula z książek zakazanych na Białorusi, zaciśnięta wewnątrz łyżki buldożera. Sama łyżka jest odniesieniem do niszczenia literatury uznanej na Białorusi za ekstremistyczną. Kula składa się jednak nie tylko z książek białoruskich autorów, takich jak Alhierd Bacharevič czy Eva Vieżnavec, lecz także z dzieł innych pisarzy – między innymi Marjane Satrapi, Nabokova czy Irvine’a Welsha. Odsyła to do szerszych kontekstów i pokazuje, że cenzura nie jest reliktem przeszłości, lecz wciąż istniejącą rzeczywistością.
Świat po prywatności
Główna idea, którą starają się przekazać organizatorzy pawilonu, polega na tym, że przypadek Białorusi nie jest czymś wyjątkowym, lecz stanowi ostrzeżenie. Białoruski autorytaryzm ma swoją specyfikę, jednak system nadzoru i jego nieustanne doskonalenie są częścią naszej współczesności. Jak ujmuje to Natalia Kaliada: „Na Białorusi mogłam pójść z przyjaciółmi porozmawiać do lasu i zostawić telefon. Teraz nie ma znaczenia, czy zostawisz telefon, czy nie – będą drony. Człowiek nigdzie nie może czuć się bezpieczny”. Doświadczenie Białorusi staje się modelem świata, w którym kontrola stopniowo przestaje być widoczna, a właśnie dlatego staje się szczególnie skuteczna. Dlatego białoruski pawilon nie jest wyłącznie o Białorusi – mówi także o Iranie, Hongkongu, Chinach, Tajlandii i wielu innych krajach, również tych demokratycznych i zamożnych.
Ivan Zhyhal (ur. 1993) – historyk slawista, filozof kultury, eseista. Studiował historię wschodnioeuropejską i bałkańską, teorię krytyczną i filozofię kultury w Mińsku, Klużu, Warszawie i Forlì. Mieszka we szwajcarskim Fryburgu, gdzie pisze pracę doktorską z zakresu slawistyki.
Jednocześnie, mimo poczucia beznadziei, jakie może pozostawić po sobie projekt Official. Unofficial. Belarus, zbudowany wokół cenzury, więzienia, surveillance i strachu, pokazuje on również, że sztuka wciąż pozostaje przestrzenią oporu – nawet wtedy, gdy człowiekowi odbiera się kraj, język, dom czy możliwość otwartego mówienia. Nieoficjalny białoruski pawilon istnieje wbrew brakowi państwa stojącego za nim, wbrew emigracji, represjom i niemożności powrotu do domu. Nie jest reprezentacją państwa, lecz reprezentacją ludzi wypchniętych z oficjalnej przestrzeni, ale nie tych, którzy zniknęli.