Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 06.06.2021
Jarosław Kociszewski

Podcast: Łukaszenka zaprowadził terror. Z pomocą Rosji może posunąć się znacznie dalej

Reżim Aleksandra Łukaszenki wyraźnie zaostrzył represje wobec opozycjonistów. Celem terroru jest praktycznie każdy, kto gotów jest wyrazić niezadowolenie. Systematyczna walka reżimu ze społeczeństwem jest możliwa dzięki współpracy z Rosją i bierności Zachodu.
Foto tytułowe
(Shutterstock)



Reżim przetrwał kryzy i przeszedł do ofensywy zastraszając Białorusinów. Zdaniem białoruskiego politologa Pawła Usowa, nie można pogodzić się z istnieniem reżimu Łukaszenki, tylko trzeba z nim walczyć i go osłabiać. Według niego, jest to zło polityczne wspierane przez Moskwę, czyli jeszcze większe zło polityczne, odpowiedzią na które może być tylko aktywna, a nie reaktywna polityka Zachodu.

Ekspert podkreśla, że walka z aktywistami może przynieść jedynie krótkotrwałe skutki, bo reżim utracił legitymizację w oczach Białorusinów. Władzę mogą zniszczyć opozycję, aresztować aktywistów, ale miliony nie wspierają już systemu. Dlatego, aby trwać, władza musi prowadzić regularny terror utrzymujący społeczeństwo w ryzach. W ten sposób na Białorusi wprowadzana jest atmosfera strachu, która ma spowodować, żeby ludzie bali się nawet myśleć o zmianach i przeciwstawieniu się reżimowi. Celem jest nawet unicestwienie pozytywnego stosunku do symboliki narodowej.
(autor: Andrzej Zaręba)

Tortury, aresztowania, odbieranie dzieci i obywatele uciekający z kraju nie przykuwają już uwagi na Zachodzie. O Białorusini przypomniano sobie dopiero, gdy zmuszono do lądowania w Mińsku samolot Ryanair. Reżim stał się tak pewny siebie, że odważył się na taki krok i porwanie Ramana Pratasiewicza. To miara poczucia bezkarności Łukaszenki wynikającego z pustych deklaracji i braku skutecznych działań Zachodu.

Paweł Usow zwraca przy tym uwagę na współprace między białoruskimi i rosyjskimi służbami specjalnymi. Najpierw uprowadzano opozycjonistów z Moskwy, później porwano pasażera europejskiego samolotu, a teraz można spodziewać się podobnych działań, a nawet zabójstw, na terenie Unii Europejskiej. Łukaszenko może sądzić, że razem z Rosją będzie w stanie akcje przeprowadzić. Z kolei dla Moskwy jest to sposób zademonstrowania, kto rzeczywiście rządzi we Wschodniej Europie i udowodnienia, że Bruksela nie jest poważnym przeciwnikiem. Zdaniem Usowa Krem, rękami białoruskich służb specjalnych, może też wziąć na cel opozycjonistów Rosyjskich. To może być początek wspólnej walki Putina i Łukaszenki z przeciwnikami reżimów autorytarnych w Moskwie i Mińsku.

Łukaszenka stworzył system politycznego terroru wewnętrznego, którym demonstruje, że nikt ani nic go nie zatrzyma. Postawienie nowej żelaznej kurtyny między Białorusią a Zachodem powoduje, że Mińsk szybko zmierza w kierunku pełnej integracji z Rosją, gdyż tylko dzięki wsparciu Moskwy reżim w Łukaszenki może trwać. Usow nie wierzy, że Unia Europejska potrafi prowadzić skuteczną politykę wobec Rosji, a bez niej nic na Białorusi się nie zmieni. Ekspert jest zwolennikiem sankcji, ale podkreśla, że potrzebne są też działania pozytywne, takie jak loty humanitarne do Mińska czy zniesienie wiz dla Białorusinów na okres terroru.

Cała seria podcastów Białoruskie przebudzenie
Projekt dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Fundacji Solidarności Międzynarodowej ani Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.