Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Ukraina / 15.01.2026
Andrzej Kozłowski

Sztuczna inteligencja zmienia wojnę. Ukraina testuje przyszłość pola walki

Rosyjska pełnoskalowa inwazja na Ukrainę w 2022 roku przyniosła wiele istotnych zmian na polu bitwy i stała się poligonem doświadczalnym dla nowych technologii. Szczególnie dużo uwagi poświęcono dronom, ale nie tylko one odgrywają obecnie kluczową rolę. Sztuczna inteligencja (AI) znajduje zastosowanie w wielu obszarach, wzmacniając wysiłek obronny Ukrainy. Amerykański generał Mark Milley, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, nazwał wykorzystanie nowoczesnych technologii w Ukrainie, w szczególności AI, najbardziej znaczącą zmianą w charakterze wojny w historii.
Foto tytułowe
(Shutterstock)



Posłuchaj słowa wstępnego szóstego wydania magazynu online!



Alexander Karp, szef przedsiębiorstwa technologicznego Palantir Technologies, był jedną z pierwszych osób, która osobiście spotkała się z prezydentem Ukrainy po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji. Nie był to przypadek, ponieważ Palantir oferuje analizę dużych ilości danych z wykorzystaniem AI, które mogły pomóc Ukrainie w obronie przed rosyjską inwazją. Firma blisko współpracuje z amerykańskim Departamentem Obrony i Wspólnotą Wywiadowczą. Wizyta Karpa pokazała, że firmy oferujące najnowsze rozwiązania technologiczne bardzo szybko spostrzegły możliwości testowania swoich produktów w warunkach wojennych. Drony oraz analiza dużych zbiorów danych wspomagane sztuczną inteligencją pomagały i pomagają Ukrainie w obronie.
Pobierz magazyn ZA DARMO
Magazyn Nowa Europa Wschodnia Online
jest bezpłatny.

Zachęcamy do wsparcia nas na Patronite


Ukraina jednak już przed pełnoskalową inwazją podjęła kroki w kierunku efektywnego wykorzystania AI. W 2020 roku stworzono Komitet Ekspercki ds. Rozwoju Sztucznej Inteligencji, który rok później opublikował strategię wprowadzania i integracji sztucznej inteligencji do kompleksu wojskowo-przemysłowego. Już wtedy międzynarodowe korporacje – takie jak Amazon, Google czy Samsung – widziały w Ukrainie jednego z liderów we wdrażaniu tych rozwiązań. AI przed 2022 rokiem to nie tylko teoria i dokumenty strategiczne, ale również praktyczne wykorzystanie przez organizacje walczące z rosyjską dezinformacją do wykrywania sieci botów czy zwalczania narracji uderzających w reputację Ukrainy. Stworzono takie narzędzia, jak Kropyva (pomagające w ocenie sytuacji i budowaniu świadomości) czy GIS Arta (poprawiające działania artylerii). Wykorzystanie rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji opierało się na zdecentralizowanej sieci organizacji, które w momencie pełnoskalowej inwazji oferowały pomoc we wdrażaniu nowoczesnej technologii


Drony wspomagane sztuczną inteligencją


Jednym z symboli wojny w Ukrainie są masowo wykorzystywane drony służące do rozpoznania, transportu, a przede wszystkim do niszczenia siły żywej i pojazdów wroga. W ich działaniu istotną rolę odgrywa sztuczna inteligencja. AI pozwala na rozpoznawanie i klasyfikowanie czołgów, okopów, dróg, linii brzegowych czy zakłóceń komunikacji, co przekłada się na poprawienie sytuacji taktycznej wojsk ukraińskich. Skuteczność rozpoznania jest bardzo wysoka i waha się od 80 do 100 proc., co pozwala praktycznie natychmiast przesłać precyzyjne informacje do dowództwa. Dane zebrane przez setki bezzałogowych aparatów latających zasilają ukraińską platformę zarządzania polem walki w czasie rzeczywistym DELTA. W ciągu kilku sekund cele są automatycznie oznaczane i ustawiane w kolejce do weryfikacji, a ich współrzędne trafiają do artylerii.

Z raportu Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych wynika, że przekazanie komputerom pokładowym zadań związanych z nawigacją i celowaniem może istotnie poprawić celność uzbrojonych dronów. W niektórych przypadkach zastosowano mechanizm przejmowania kontroli przez AI w końcowej fazie lotu, czyli na dystansie od 100 do 1000 m, po wyborze celu przez człowieka. Zwiększa to efektywność uderzeń i jednocześnie ogranicza ryzyko chybienia wynikające z nadmiernego zmęczenia, słabego wyszkolenia czy strachu operatora albo próby zakłócenia ze strony przeciwnika.

Ponadto systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję umożliwiają tanim dronom przenoszącym materiały wybuchowe namierzanie i docieranie do celów na obszarach chronionych przez systemy wojny elektronicznej, które zagłuszają sygnał naprowadzający. Prowadzi to do zerwania połączenia w przypadku dronów obsługiwanych przez człowieka, co skutkuje utratą maszyny.

Równocześnie zbytnie poleganie na rozwiązaniach autonomicznych niesie ze sobą ryzyko obniżenia czujności operatorów dronów, którzy czasem pokładają w technologii zbyt duże zaufanie. Algorytmy AI są podatne na błędy percepcyjne – mogą zostać zmylone przez drzewa, a nawet kałuże – dlatego konieczna jest asysta człowieka.

Ukraińcy wykorzystują dostępne oprogramowanie typu open source i trenują sztuczną inteligencję na dostępnych w czasie rzeczywistym danych z frontu, a następnie wyposażają w nią drony. Takie podejście może zwiększyć skuteczność trafień nawet trzy- lub czterokrotnie. Z kolei autonomiczna nawigacja podnosi prawdopodobieństwo wykrycia i neutralizacji celu z 10–20 proc. do nawet 80 proc., co przekłada się na mniejsze zużycie dronów. O ile obecnie liczba dronów wykorzystujących AI jest stosunkowo niewielka, a na początku 2025 roku było to ok. 0,5 proc. ukraińskiego arsenału bezzałogowego, to celem na rok 2026 jest zwiększenie tego wskaźnika aż do 50 proc.

Najbardziej znanym przypadkiem wykorzystania AI do wsparcia ataków dronów była operacja „Pajęczyna”, przeprowadzona 1 czerwca 2025 r. W ramach tej śmiałej akcji zaczepnej zniszczono i uszkodzono wiele rosyjskich samolotów. Sztuczną inteligencję trenowano w celu precyzyjnej identyfikacji celów oraz uderzenia w ich najbardziej wrażliwe miejsca. Do jej szkolenia miano wykorzystać m.in. egzemplarz samolotu Tu-22M3s z muzeum w Połtawie. Ponadto AI wspomagała proces synchronizacji ataku przeprowadzonego równocześnie w wielu znacznie od siebie oddalonych miejscach.


Broń autonomiczna


Yaroslav Azhnyuk z firmy The Fourth Law w rozmowie z BBC tłumaczy, że ostatecznym celem jest pełna autonomia dronów. Żołnierz ma nacisnąć przycisk na smartfonie, a dron wspierany przez AI zrobi resztę: znajdzie cel, zrzuci ładunek wybuchowy, oceni zniszczenia i wróci do bazy. Nie będzie to wymagało umiejętności pilotażu ze strony żołnierzy. Tego rodzaju systemy mogłyby okazać się kluczowe w zwalczaniu rosyjskich dronów atakujących ukraińskie miasta. Zdaniem Azhnyuka autonomiczne maszyny byłyby zdolne wykryć wroga szybciej niż zrobi to człowiek. Obecnie takie rozwiązania nie istnieją, ale nie można wykluczyć, że pojawią się na polu bitwy pod koniec 2026 roku. Ukraińcy jednak są ostrożni w rozwijaniu takich systemów obronnych, obawiając się, że AI może nie odróżnić rosyjskiego od ukraińskiego żołnierza, bo obaj mogą mieć na sobie takie samo umundurowanie. Dlatego też w systemach takich jak zdalnie sterowane karabiny maszynowych, gdzie AI odpowiada za wykrywanie i śledzenie ludzi, decyzja o otwarciu ognia nadal należy do człowieka. Automatyczne strzelanie nie jest na razie dopuszczone, choć w przyszłości nie można całkowicie wykluczyć takiego scenariusza.

Informacja ma kluczowe znaczenie na współczesnym polu walki, a strona, która jest w stanie szybciej przetwarzać i analizować dane, zdobywa przewagę, kiedy więc CEO Palantira zaoferował produkty swojej firmy ukraińskiemu rządowi, ten długo się nie wahał. Oprogramowanie oparte na AI używane jest do analizy zdjęć satelitarnych, zbiorów danych z otwartych źródeł, obrazów z dronów oraz raportów od żołnierzy. Jest ono również przydatne w zbieraniu informacji o popełnionych zbrodniach wojennych czy nawet lokalizacji pól minowych. Produkty Palantira pozwalają też na gromadzenie informacji o osobach, które uciekły z terytoriów zajętych przez Rosję, a nawet w walce z korupcją.

Ukraińskie wojska otrzymują ponad 50 tys. różnorodnych filmów każdego miesiąca i bez pomocy sztucznej inteligencji ich analiza byłaby bardzo trudna, jeżeli nie niemożliwa. AI pomaga szybko nanosić pozycje przeciwnika na mapy oraz zidentyfikować cele, co przekłada się na efektywniejsze planowanie strategiczne oraz lepsze wykorzystanie ograniczonych zasobów armii ukraińskiej, a koniec końców – na ratowanie życia żołnierzy.

Ukraina sięgnęła również po kontrowersyjną technologię rozpoznawania twarzy amerykańskiej firmy Clearview, wykorzystując ją do identyfikowania rosyjskich żołnierzy. Narzędzie to okazało się niezwykle skuteczne, pozwalając uzyskać informacje o imionach, nazwiskach, miejscach zamieszkania czy profilach w mediach społecznościowych żołnierzy wroga. Co istotne, nawet wgranie niewyraźnego albo nadpalonego zdjęcia dawało pożądany rezultat. Dodatkowo innym zastosowaniem jest identyfikacja ukraińskich dzieci porwanych przez Rosjan.


Zagrożenia


Nie tylko Ukraina, ale także agresor, Rosja, wykorzystuje sztuczną inteligencję na polu bitwy. Drony używane przez rosyjskie wojska stosują tę technologię do kierowania się na cel przy zakłóceniach łączności, wymieniają też między sobą dane bez udziału operatora. Podobnie jak w przypadku Ukrainy, AI wspiera rosyjskie drony w śledzeniu terenu czy rozpoznawania celów. Sztuczna inteligencja wykorzystywana jest także do wsparcia operacji informacyjnych czy przetwarzania danych. Doświadczenia wynikające z użycia AI przez stronę rosyjską stanowią z pewnością wyzwanie dla państw zachodnich, które muszą zaadaptować się do tych zmian. Biorąc pod uwagę ścisłą współpracę Rosji z Chinami, Iranem czy Koreą Północną, można założyć, że Moskwa uczestniczy w wymianie technologii i dzieli się doświadczeniami nabytymi w Ukrainie.

Nie można też zapomnieć o roli prywatnych firm, które od samego początku traktują Ukrainę jako poligon doświadczalny dla technologii wspieranych przez sztuczną inteligencję. Komercyjny charakter tych podmiotów rodzi pytania o to, komu w przyszłości zaoferują technologie rozwinięte na podstawie doświadczeń wojny w Ukrainie i w jaki sposób zostaną one wykorzystane.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł na forum ONZ przed wojną napędzaną wyścigiem wokół sztucznej inteligencji i technologii dronowych. Trwająca obecnie wojna w Ukrainie stanowi poligon doświadczalny dla wielu nowoczesnych technologii, w tym rozwiązaniach opartych na AI.
Andrzej Kozłowski – ekspert ds. cyberbezpieczeństwa i dezinformacji. Doktor nauk politycznych. Były redaktor naczelny portalu CyberDefence24.pl. Prowadzi wykłady, szkolenia i konwersatoria z zakresu cyberbezpieczeństwa i walki z dezinformacją. Adiunkt na Uniwersytecie Łódzkim.

Inne artykuły Andrzeja Kozłowskiego
Biorąc pod uwagę, że świat staje się coraz groźniejszy, a liczba punktów zapalnych rośnie, naturalnym efektem będzie wykorzystanie doświadczeń z Ukrainy w innych konfliktach zbrojnych. Zachód musi się przygotować na taki scenariusz, ściśle współpracując ze stroną ukraińską oraz pozyskując wiedzę i doświadczenia w stosowaniu AI, co pozwoli na adaptację własnych sił zbrojnych. Dodatkowym zagrożeniem dla międzynarodowego bezpieczeństwa pozostaje możliwość użycia w pełni autonomicznych systemów bojowych, które będą decydowały o otwarciu ognia bez udziału człowieka – scenariusz, przed którym wielokrotnie ostrzegano, a który może stać się rzeczywistością.