Nasza strona używa ciasteczek do zapamiętania Twoich preferencji oraz do celów statystycznych. Korzystanie z naszego serwisu oznacza zgodę na ciasteczka i regulamin.
Pokaż więcej informacji »
Drogi czytelniku!
Zanim klikniesz „przejdź do serwisu” prosimy, żebyś zapoznał się z niniejszą informacją dotyczącą Twoich danych osobowych.
Klikając „przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, udzielasz zgody na przetwarzanie danych osobowych dotyczących Twojej aktywności w Internecie (np. identyfikatory urządzenia, adres IP) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów w celu dostosowania dostarczanych treści.
Portal Nowa Europa Wschodnia nie gromadzi danych osobowych innych za wyjątkiem adresu e-mail koniecznego do ewentualnego zalogowania się przy zakupie treści płatnych. Równocześnie dane dotyczące Twojej aktywności w Internecie wykorzystywane są do pomiaru wydajności Portalu z myślą o jego rozwoju.
Zgoda jest dobrowolna i możesz jej odmówić. Udzieloną zgodę możesz wycofać. Możesz żądać dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia danych, wyrazić sprzeciw wobec ich przetwarzania i wnieść skargę do Prezesa U.O.D.O.
Korzystanie z Portalu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza też zgodę na umieszczanie znaczników internetowych (cookies, itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie ich (przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów. Zgody tej możesz odmówić lub ją ograniczyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Jedwabny Szlak / 29.01.2026
Tomasz Otocki
Kopiujemy haniebne wzorce. Kazachstan przyjmuje „rosyjskie prawo”
„Staliśmy się kolonią Federacji Rosyjskiej. Mówię to z wielkim smutkiem i rozczarowaniem. Nie sądziłam, że to może się wydarzyć. Nowelizacje dziewięciu ustaw zaczną obowiązywać z początkiem marca 2026 roku. Prawdopodobnie nie będzie wolno o nas mówić, nosić jakichkolwiek symboli LGBTQI+, wyrażać tożsamości, być widocznym z partnerami lub partnerkami itp. Kazachstan zmierza w złym kierunku” – mówi w rozmowie z Tomaszem Otockim Zhanar Sekerbajewa, współzałożycielka Kazachskiej Inicjatywy Feministycznej „Feminita”, lesbijka, trójboistka siłowa, feministka, doktorka nauk humanistycznych.
Fot. Olivia Lehmann
Posłuchaj słowa wstępnego szóstego wydania magazynu online!
Prezydent Kazachstanu 30 grudnia 2025 roku podpisał ustawę zakazującą propagandy LGBT i pedofilii w mediach, sieciach telekomunikacyjnych i na platformach internetowych. Projekt ustawy wcześniej zatwierdziły obie izby parlamentu Kazachstanu. Według lokalnych źródeł debata i głosowanie nad poprawkami trwały zaledwie 15 minut, nie było żadnych zastrzeżeń, nikt się nie wstrzymał, nie rozpatrzono apeli przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Nowe prawo zostało skrytykowane przez ONZ, jednak nie przyciągnęło aż tyle międzynarodowej uwagi, co inne represyjne zmiany legislacyjnym na terenie byłego ZSRR.
Naruszenie nowego prawa może skutkować karą grzywny w wysokości 144 500 tenge (280 dolarów) i aresztem administracyjnym na okres do 10 dni.
Archiwum rozmówczyni
Pierwsze próby zakazu „propagandy homoseksualnej” podjęto w Kazachstanie jeszcze za rządów Nazarbajewa, tuż po uchwaleniu podobnego prawa w Federacji Rosyjskiej. W 2024 roku pojawiła się petycja z podpisami 50 tysięcy mieszkańców Kazachstanu z prośbą do władz, by zakazać „propagandy LGBT”. Jak wskazują eksperci, po Kirgistanie w 2023 i Gruzji w 2024 roku Kazachstan jest następnym państwem, które dąży do kryminalizacji tzw. propagandy LGBT za pomocą ustawodawstwa inspirowanego prawem rosyjskim. „To kolejny dowód na to, że wirus sowieckiej homofobii w krajach poradzieckich nigdy nie umarł – po prostu pozostał uśpiony” – piszą dziennikarze zajmujący się tematyką LGBT.
W przeciwieństwie do Turkmenistanu i Uzbekistanu homoseksualizm w Kazachstanie wciąż formalnie pozostaje legalny, jednak w społeczeństwie w większości muzułmańskim osoby homoseksualne są poddawane dyskryminacji i prześladowaniom. Kilka dni temu prezydent Tokajew wystąpił z kolejną inicjatywą: prawnego zakazu małżeństw homoseksualnych w konstytucji kraju. Formalnie wciąż nie ma mowy o tym, by zakazać samych stosunków homoseksualnych.
Tomasz Otocki: W listopadzie i grudniu 2025 roku Mażylis i Senat – izba niższa i wyższa parlamentu Kazachstanu – przyjęły ustawę zakazującą „propagandy LGBT”. Ostatecznie nowe prawo podpisał prezydent. Czy byli Państwo zaskoczeni takim obrotem wydarzeń?
Zhanar Sekerbayeva, „Feminita”: Nie byliśmy zaskoczeni, byliśmy zszokowani. Naszym zdaniem Kazachstan idzie w stronę rosyjskiego łamania i niszczenia praw człowieka, wojny opartej na imperialistycznych pragnieniach, przyjaźni i oddania się Władimirowi Putinowi. Tak zwana propaganda LGBT w żadnym kraju nie istnieje, a nasi urzędnicy nie byli w stanie nadać precyzyjnego, naukowego znaczenia pojęciu propagandy, której zakazują. W naszym kraju można trafić co najwyżej na propagandę przemocy mężczyzn wobec kobiet, toksycznej męskości i nieodpowiedzialnych zachowań heteroseksualnych ojców. A skoro już nie jesteśmy niepodległym państwem kierującym się zdrowym rozsądkiem, musimy uznać, że ponownie staliśmy się kolonią Federacji Rosyjskiej. To bolesne, bo w przeszłości mieliśmy już podobne doświadczenie kolonizacji. Przyjęcie tych poprawek do dziewięciu ustaw pokazuje powrót do totalitarnych doświadczeń ZSRR, gdzie ludzie byli więzieni za swoją seksualność, niezgodę z ideologią państwową, korzystanie z wolności słowa, niezależność umysłu.
W czasach sowieckich homoseksualizm był zakazany w Kazachstanie, ale prawo zmieniono w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, by dostosować się do wymagań międzynarodowych. Jak od tego czasu zmieniła się sytuacja społeczności LGBT? Czy są jakieś różnice między traktowaniem lesbijek, gejów, osób biseksualnych czy transseksualistów?
Wtedy zmieniło się zarówno prawo, jak i podejście do społeczności LGBT. W latach dziewięćdziesiątych mieliśmy wolność, queerowe radio, programy w telewizji, gdzie można było zapraszać osoby LGBT i omawiać wiele związanych z tym tematów. Władza nie ingerowała w prywatne życie obywateli. Zwrot w prawo nie nastąpił jednak sam z siebie. Bardzo duży wpływ na Kazachstan ma prezydentura Donalda Trumpa, a jeszcze większy – rządy Władimira Putina, z ich ruchami antygenderowymi. Nasz rząd płynie z tym prądem i próbuje go wykorzystać do legalizacji zachowań przestępczych, wręcz bandyckich. Doprawdy nie wiem, po co mamy kopiować te haniebne wzorce ustanowione przez białych, uprzywilejowanych mężczyzn.
Dlaczego nie możemy naśladować najlepszych przykładów i praktyk inkluzywności, walki o demokrację, mądrych i pokojowych decyzji? Dlaczego nie możemy zaakceptować różnorodnych tożsamości, aby móc pracować, żyć i cieszyć się życiem? Nie mogę zrozumieć pragnienia starców do stworzenia nowego ZSRR, powrotu do imperium, do którego wcale nie chcielibyśmy wrócić.
Archiwum rozmówczyni
Światem rządzą starcy, a stworzone przez nich reżimy są okropne. Dlatego proszę wszystkich starszych panów w rządzie, aby przeszli na emeryturę, udali się na plaże, do lasów, na farmy i czerpali przyjemność z życia. Tylko nie idźcie do polityki, nie jesteście nam potrzebni! Przestańcie nami rządzić, bo nie chcemy wojen, femicydu, wykluczania osób LGBTQI+, dyskryminacji, kłamstwa, demagogii, armii i niekończącej się śmierci ludzi, którzy są niewolnikami w tym kapitalistycznym systemie.
Rozumiem emocje, które Panią targają. Proszę powiedzieć, jak obecnie wygląda sytuacja osób LGBT w Kazachstanie w porównaniu z innymi krajami Azji Środkowej?
Kazachstan był od lat dziewięćdziesiątych jednym z ośrodków aktywizmu LGBTQI+ w Azji Środkowej. Na przykład wiele lat temu, po wprowadzeniu ustawy skierowanej przeciwko osobom LGBT w Kirgistanie, wielu kirgiskich aktywistów przybyło do Kazachstanu, aby móc żyć i pracować w komfortowym i przyjaznym środowisku. Otworzyliśmy dla nich drzwi. Jednak teraz, wybierając rosyjską drogę w otchłań, przestaliśmy być bezpiecznym krajem.
Istnieje ryzyko, że Kazachstan mógłby zastosować praktyki faszystowskie wobec osób LGBTQI+, tak jak dzieje się to w Rosji. Wiele młodych osób queer zdecydowało się na opuszczenie naszego kraju na zawsze. Cóż, jeśli taki był cel naszego rządu, to go osiągnął. Nie będzie młodzieży pracującej na rzecz dobrobytu państwa, zakładającej rodziny, wspierającej gospodarkę Azji Centralnej.
Archiwum rozmówczyni Zhanar Sekerbajewa – urodzona w 1983 roku w Kazachskiej SRR, aktywistka na rzecz kobiet i osób LGBTQ+. Po ukończeniu studiów na Euroazjatyckim Uniwersytecie Narodowym im. L.N. Gumiłowa w Astanie, Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym w Moskwie i Europejskim Uniwersytecie Humanistycznym w Wilnie uzyskała stopień doktorki nauk społecznych na Uniwersytecie Tsukuba w Japonii.
W 2014 roku Sekerbajewa wraz z inną aktywistką, Gulzadą Serzhan, założyły Kazachską Inicjatywę Feministyczną „Feminita”, której pierwszy manifest skupiał się na propagowaniu praw kobiet nieheteronormatywnych, a także kobiet niepełnosprawnych i osób świadczących usługi seksualne. Organizacji nie udało się zarejestrować oficjalnie. Wielokrotne próby były odrzucane przez władze, ponieważ ich zdaniem profil działalności organizacji nie był zgodny z kazachskimi „wartościami duchowymi i moralnymi”.
W 2016 roku Sekerbajewa na sesji Komitetu Praw Człowieka ONZ w Genewie zaprezentowała raport na temat łamania praw osób LGBT w Kazachstanie, w którym wspominała o stosowaniu „gwałtu naprawczego” na lesbijkach w celu „skorygowania” ich seksualności i „zaszczepienia” miłości do męskiego ciała. Wskazywała, że to powszechna praktyka w Azji Centralnej.
W 2018 roku Sekerbajewa została aresztowana po tym, jak wzięła udział w sesji zdjęciowej. Na zdjęciach trzymała nad jurtami grafikę przedstawiającą miesiączkującą kobietę. Postawiono jej zarzuty drobnego chuligaństwa i ukarano grzywną.
W 2021 roku Sekerbajewa współorganizowała Marsz Kobiet w Ałmaty, który lokalni politycy określili jako „demoniczny. W następnych latach marszu zakazano.
W 2023 roku bez powodzenia próbowała kandydować do rady miejskiej Ałmaty.
W 2025 roku kazachscy funkcjonariusze organów ścigania zatrzymali ją i przewieźli na komisariat policji w Ałmaty w Kazachstanie. Władze oskarżyły ją o naruszenie kodeksu wykroczeń administracyjnych w związku z organizowaniem i prowadzeniem pokojowych demonstracji. Tego samego dnia sąd rejonowy w Ałmaty skazał ją na 10 dni aresztu administracyjnego.
Czyli wraz z podpisaniem ustawy zakazującej propagandy LGBT, wzorowanej na analogicznym prawie obowiązującym w Rosji, możemy powiedzieć, że Kazachstan jeszcze bardziej zbliżył się do wzorców z Moskwy?
Tak, staliśmy się kolonią Federacji Rosyjskiej. Mówię to z wielkim smutkiem i rozczarowaniem. Nigdy nie sądziłam, że może się to wydarzyć, ponieważ doświadczenia kolonialne były dla nas tutaj, w Kazachstanie, traumatyczne.
Czy nowe prawo w Kazachstanie wpłynie w praktyce na sytuację osób LGBT?
Nowelizacje dziewięciu ustaw zaczną obowiązywać z początkiem marca 2026 roku. Prawdopodobnie nie będzie wolno o nas mówić, nosić jakichkolwiek symboli LGBTQI+, wyrażać tożsamości, być widocznym z partnerami lub partnerkami itp.
Trudno powiedzieć, czego dokładnie wkrótce doświadczymy, ale spodziewam się, że ten backlash doprowadzi do ataków, dyskryminacji, szantażu, dezinformacji i „deep fakes”. Jako współzałożycielka Kazachstańskiej Inicjatywy Feministycznej „Feminita” doświadczyłam od 2014 roku niemal wszystkiego z wyżej wymienionych i nie boję się. Byłam, jestem i będę odważną, niezwykłą lesbijką, której nikt i nic nie jest w stanie powstrzymać. Zresztą, jak ktoś może zatrzymać czas, miłość, postęp i siłę natury?
Czy mogłaby Pani opowiedzieć nam o pracy swojej organizacji i innych organizacji wspierających osoby LGBT? W jaki sposób ich sytuacja zmieniła się w ciągu ostatnich 10–15 lat?
Sytuacja zmieniła się, to prawda. Za rządów Nazarbajewa nie doświadczałyśmy takiej presji. Być może był zbyt zajęty kradzieżą pieniędzy dla swojej rodziny. Z kolei Tokajew jawi się jako osoba niepewna siebie, dlatego potrzebuje sojuszników w postaci Trumpa i Putina. To Tokajew wydał rozkaz strzelania do protestujących bez ostrzeżenia podczas „krwawego stycznia” w 2022 roku. Zginęły niewinne osoby, w tym czteroletnia Aiqorqem Meldekhan. Czy ta dziewczynka była wrogiem mojego kraju?
Takie igranie ze społeczeństwem nie wróży dobrze. Obywatele Kazachstanu rozumieją, jakie są prawdziwe problemy. Są to korupcja, kobietobójstwo, upadek gospodarczy, kolonializm, brak ideologii państwowej, degradacja medycyny i edukacji, drenaż mózgów, autorytaryzm. W Kazachstanie od dwóch – trzech lat ludzie biorą kredyty na zakup żywności w sklepach spożywczych! To nie życie, to przetrwanie. W tych pogarszających się warunkach widzimy, jak bogacą się tylko wysocy rangą urzędnicy i rodziny elitarnych klanów: Tokajewa i Nazarbajewa.
Tomasz Otocki – zastępca redaktora naczelnego „Przeglądu Bałtyckiego”. O krajach bałtyckich pisze od 2010 roku, związany m.in. z Programem Bałtyckim Radia Wnet, NEW, „Tygodnikiem Powszechnym”, a także polskimi portalami na Litwie i publicznymi mediami na Łotwie. Najlepiej czuje się w Rydze i Windawie.