Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 28.11.2020
Jarosław Kociszewski

Białorusini się przebudzili i nie zamilkną. Jednak przełom nadejdzie niespodzianie

Protesty na Białorusi trwają od lata 2020 r. Kraj się zmienia. Zmienia się społeczeństwo, naród. Jakie będą następstwa tego narodowego przebudzenia? Jak długo Aleksandr Łukaszenka może "siedzieć na bagnetach"?
Foto tytułowe
(Shutterstock)



Uczestnicy i obserwatorzy wydarzeń na Białorusi nie mają wątpliwości, że kraj, a zwłaszcza społeczeństwo, nie powróci już do letargicznego stanu sprzed przebudzenia, które nastąpiło latem 2020 r. Białorusini nie zrezygnują z odzyskanego głosu, zwłaszcza że widzą, jaką siłę stanowią. Nie oznacza to jednak, że reżim Aleksandra Łukaszenki podda się, a toksyczny prezydent zrezygnuje.

Z tego powodu protesty zapewne będą trwały pomimo nadchodzącej zimy. Może zmienić się ich forma czy masowy charakter, ale nic nie wskazuje na to, aby Białorusini zamilkli. równocześnie nikt nie wie, kiedy nastąpić może przełom. Najprawdopodobniej nastąpi równie niespodzianie, jak zaskakująca było białoruskie przebudzenie, którego jeszcze na początku 2020 r. nikt się nie spodziewał.

Cała seria podcastów Białoruskie przebudzenie
Projekt dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Fundacji Solidarności Międzynarodowej ani Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.