Nasza strona używa ciasteczek do zapamiętania Twoich preferencji oraz do celów statystycznych. Korzystanie z naszego serwisu oznacza zgodę na ciasteczka i regulamin.
Pokaż więcej informacji »
Drogi czytelniku!
Zanim klikniesz „przejdź do serwisu” prosimy, żebyś zapoznał się z niniejszą informacją dotyczącą Twoich danych osobowych.
Klikając „przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, udzielasz zgody na przetwarzanie danych osobowych dotyczących Twojej aktywności w Internecie (np. identyfikatory urządzenia, adres IP) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów w celu dostosowania dostarczanych treści.
Portal Nowa Europa Wschodnia nie gromadzi danych osobowych innych za wyjątkiem adresu e-mail koniecznego do ewentualnego zalogowania się przy zakupie treści płatnych. Równocześnie dane dotyczące Twojej aktywności w Internecie wykorzystywane są do pomiaru wydajności Portalu z myślą o jego rozwoju.
Zgoda jest dobrowolna i możesz jej odmówić. Udzieloną zgodę możesz wycofać. Możesz żądać dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia danych, wyrazić sprzeciw wobec ich przetwarzania i wnieść skargę do Prezesa U.O.D.O.
Korzystanie z Portalu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza też zgodę na umieszczanie znaczników internetowych (cookies, itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie ich (przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich) przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego i Zaufanych Partnerów. Zgody tej możesz odmówić lub ją ograniczyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Rosja / 11.08.2025
Andreas Umland
Trump może zakończyć wojnę Kremla przeciwko Ukrainie. Polityka USA jest niespójna
Ogłoszone spotkanie na szczycie prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych budzi nadzieję na zawieszenie broni w Europie Wschodniej. Pomimo sankcji i listu gończego wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny Donald Trump zamierza przyjąć Władimira Putina na Alasce. USA nie są stroną Trybunału i nie uznają nakazu aresztowania.
(rys. Andrzej Zaręba)
Posłuchaj słowa wstępnego piątego wydania magazynu online!
Nowo wybrany prezydent Stanów Zjednoczonych objął urząd w styczniu 2025 roku, obiecując zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej w ciągu 24 godzin. Początkowo nowa administracja przez wiele miesięcy wysyłała do Moskwy przyjazne sygnały, delegacje i negocjatorów. W lipcu ubiegłego roku Donald Trump zaskakująco zmienił ton wobec Władimira Putina. Zatwierdził sprzedaż amerykańskiej broni Ukrainie i wielokrotnie groził sankcjami wtórnymi na partnerów handlowych Rosji. Początkowy 50-dniowy termin na wycofanie się Rosji został skrócony do 10 dni na początku sierpnia.
Kilka dni później administracja amerykańska ogłosiła jednak, że oczekiwana konfrontacja handlowa między dwoma supermocarstwami i ich partnerami nie dojdzie do skutku. Zamiast tego odbędzie się spotkanie Trumpa i Putina na Alasce. Wstępne negocjacje między amerykańskimi i rosyjskimi negocjatorami rzekomo wskazują na szansę na porozumienie w sprawie długo oczekiwanego rozejmu.
Ostatnie wahania Waszyngtonu wobec Moskwy są jedynie nowym wyrazem już widocznej niespójności polityki USA w stosunku do Rosji pod rządami nowej administracji. W dziwnym zwrocie wydarzeń po groźbach gospodarczych i militarnych ze strony prezydenta USA Trump podjął równie głośne próby uspokojenia Putina. Teraz, najwyraźniej, los Ukrainy zostanie rozstrzygnięty podczas historycznego szczytu USA–Rosja.
Wątpliwe jest jednak, aby nowa runda rozmów przyniosła jakiekolwiek znaczące politycznie i trwałe rezultaty. Podobnie jak w przypadku innych kwestii, od 2014 roku Rosja prowadzi celową grę negocjacyjną w sprawie Ukrainy, która ma na celu wywarcie wrażenia zarówno na własnej ludności, jak i na społeczności międzynarodowej. W setkach rozmów, dziesiątkach spotkań na szczycie i licznych podpisanych dokumentach Rosja wielokrotnie deklarowała swoje pragnienie pokoju w Ukrainie. Jednak intensywne negocjacje dwustronne i wielostronne, tak przed lutym 2022 roku, jak i po, nie zmieniły przebiegu wojny.
Wręcz przeciwnie, wielokrotne ustępstwa Zachodu wobec Rosji i wymuszone ustępstwa Ukrainy, nieśmiałe i jak dotąd ograniczone dostawy broni do Kijowa oraz niezdecydowana polityka sankcji UE i USA zachęciły Moskwę do podjęcia nowych przygód. Miesiąc po zajęciu Krymu w lutym 2014 roku Rosja dokonała jego oficjalnej aneksji. Niedługo potem, w kwietniu, rozpoczęła się wojna w Donbasie. W lipcu Rosja bezkarnie zestrzeliła nad strefą walk malezyjski samolot pasażerski, na pokładzie którego znajdowało się wielu obywateli UE. W połowie sierpnia tego samego roku rozpoczęła się inwazja na wschodnią Ukrainę wraz z pierwszym rozmieszczeniem regularnych oddziałów na dużą skalę, a po kilku mniejszych falach eskalacji w lutym 2022 roku doszło w końcu do pełnoskalowej inwazji na kontynentalną część Ukrainy. Od tego czasu polityka wojenna i okupacyjna Rosji w Ukrainie z każdym miesiącem staje się coraz bardziej terrorystyczna i ludobójcza.
Nawet po 11 latach wojny Stany Zjednoczone – podobnie jak wiele innych krajów – wyciągnęły niewiele wniosków z porażki intensywnych negocjacji dyplomatycznych i powściągliwości w polityce siłowej. Druga administracja Trumpa nie tylko z powodów wewnętrznych zaprzecza doświadczeniom administracji Obamy i Bidena z Kremlem. Zapomina również o bezowocności działań pierwszej administracji Trumpa w latach 2017–2021 w sprawie wojny w Donbasie.
W nadchodzących negocjacjach Putin może domagać się nie tylko ustępstw terytorialnych, ale także innych ograniczeń suwerenności Ukrainy, mimo że wie, że żaden prezydent Ukrainy nie może spełnić tak maksymalistycznych żądań. Kluczową kwestią będzie to, w jakim stopniu Trump podziela interpretację Putina dotyczącą źródeł, charakteru i znaczenia rosyjskiej agresji.
Celem Moskwy w nadchodzących rozmowach będzie nie tyle trwałe rozwiązanie konfliktu, co poprawa międzynarodowej pozycji Rosji. Putin będzie dążył między innymi do podważenia porządku światowego poprzez żądanie ustępstw naruszających prawo międzynarodowe, podzielenia sojuszu zachodniego, osłabienia partnerstwa Zachodu z Ukrainą oraz, w miarę możliwości, zasiania wewnętrznej niezgody w Ukrainie.
Moskwa będzie próbowała zwabić amerykańskich i innych zachodnich polityków fałszywymi ustępstwami i obietnicami deeskalacji, a także zmusić Kijów do podjęcia decyzji kryzysowej. Tak jak wielokrotnie od lutego 2014 roku, Kreml będzie próbował zrzucić odpowiedzialność za nową i ostateczną porażkę negocjacji na Ukrainę.
W ramach tej strategii nie można wykluczyć tymczasowego zawieszenia broni, jeśli Moskwa uzna to za leżące w jej interesie dyplomatycznym, wewnętrznym, gospodarczym i geostrategicznym. Kreml mógłby wykorzystać iluzję gotowości Rosji do kompromisu i wstrzymania bombardowań ukraińskich osad, aby podważyć jedność i determinację, które od 2025 roku narastały w Europie w kwestii pomocy dla Ukrainy, oraz pogłębić istniejący już rozdźwięk między Stanami Zjednoczonymi a innymi partnerami NATO. Ograniczone zawieszenie broni dałoby również możliwość przegrupowania rosyjskich oddziałów szturmowych, konsolidacji reżimu okupacyjnego na anektowanych terytoriach Ukrainy oraz podważenia polityki sankcji Zachodu. W latach 2014–2021 wojna w Donbasie miała już kilka okresów względnego spokoju. Jednak ostatecznie nie zakończyły one ani nie zamroziły konfliktu zbrojnego, a zamiast tego utorowały drogę do jego eskalacji do rangi pełnowymiarowej wojny ekspansyjnej.
Wesprzyj nas na PATRONITE
Inną opcją, która może leżeć w interesie Rosji, byłoby zawieszenie broni dalekiego zasięgu, przy czym obie strony powstrzymałyby się od ataków rakietowych i dronowych poza linią frontu. W ciągu ostatnich trzech i pół roku Rosja zaatakowała wiele kluczowych obiektów infrastruktury Ukrainy, osiągając różne stopnie skuteczności. Jednak Ukraina z czasem dostosowała się do tych ataków i stworzyła na przykład stosunkowo odporną infrastrukturę energetyczną.
W ostatnich miesiącach doszło do poważnych rosyjskich ataków dronów i rakiet na ukraińskie cele cywilne, w tym w Kijowie. Masowe ataki Rosji często omijały ukraińską obronę powietrzną, tworząc dramatyczne obrazy eksplozji, między innymi w stolicy Ukrainy. Jednak znaczenie militarne nasilonych ataków na ukraińskie budynki mieszkalne, szpitale, instytucje kulturalne i domy towarowe pozostaje niewielkie.
Natomiast Ukraina odniosła w ostatnich miesiącach wielokrotne sukcesy w atakach dronów dalekiego zasięgu na rosyjskie cele wojskowe, przemysłowe i infrastrukturalne. Nawet w głębi kraju wielokrotnie trafiano w bazy wojskowe, magazyny paliw, lotniska, rafinerie i inne obiekty związane z obronnością. Dramatyczne eksplozje i pożary w rosyjskich zakładach przemysłowych mają nie tylko coraz większe znaczenie materialne dla rosyjskiej gospodarki i armii, ale także wpływają na psychikę ludności rosyjskiej i opinii publicznej na całym świecie. W wojnie z użyciem dronów dalekiego zasięgu Ukraina może wykorzystać najnowocześniejsze technologie, aby zrekompensować liczebną przewagę swoich sił zbrojnych, osiągając znaczące efekty. W związku z tym nie można wykluczyć, że Putin chce teraz zawiesić lub nawet zakończyć tę fazę wojny.
Partnerstwo wojskowe i polityka sojusznicza Zachodu wobec Ukrainy pozostają podstawą przyszłych negocjacji. Dopóki nie zostaną udzielone wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, zawieszenie broni służyłoby jedynie obu stronom do przegrupowania sił zbrojnych i zasobów gospodarczych, a także do przygotowania administracji i społeczeństw na kolejną rundę eskalacji. Po wojnie byłaby więc sytuacja sprzed wojny.
Poza praktyczną kwestią przyszłego bezpieczeństwa Ukrainy pojawia się szersze pytanie o przyszłą rolę Stanów Zjednoczonych w polityce światowej, a w szczególności w Europie Wschodniej. Waszyngton i Moskwa nie mogą, jak najwyraźniej planują, negocjować suwerenności i integralności państwa europejskiego pod nieobecność przedstawicieli Ukrainy i innych państw europejskich. Ponadto, zgodnie z gwarancjami bezpieczeństwa udzielonymi
Dr Andreas Umland
- jest analitykiem w Sztokholmskim Centrum Studiów nad Europą Wschodnią (SCEEUS) w Szwedzkim Instytucie Spraw Międzynarodowych (UI).
Ukrainie w niesławnym memorandum budapeszteńskim z 1994 roku w związku z przystąpieniem Ukrainy do Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), Stany Zjednoczone nie mogą dopuścić do jakiejkolwiek dyskusji na temat kwestii granic i suwerenności Ukrainy. Gdyby pomimo porozumienia sprzed trzech dekad dwa państwa posiadające broń jądrową i stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa zawarły porozumienie, które pozostawiłoby Ukrainę – współzałożycielkę ONZ, sygnatariuszkę NPT, członkinię Rady Europy i uczestniczkę OBWE – jako upadłe politycznie i terytorialnie państwo, ludzkość zbliżyłaby się do globalnego chaosu panującego przed 1945 rokiem.