Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 11.11.2020
Jarosław Kociszewski

Podcast: Białorusini odzyskali utracony głos. Śpiewem walczą z reżimem

Piosenka jest odpowiedzią na przemoc reżimu. "Mury" stały się hymnem także na Białorusi. Nawet piosenki ludowe śpiewane pod biało-czerwono-białą flagą mają moc. Na murach pojawia się graffiti. Białoruska rewolucja tworzy własną kulturę i sztukę, przy której odradza się historia długo uśpionego narodu.
Foto tytułowe
(Shutterstock)


W rozmowach z Białorusinami powtarza się wątek głosu utraconego, czy raczej skradzionego przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Dzięki rewolucji Białorusini czują, że głos odzyskują i z niego korzystają. Śpiewają na ulicach, na osiedlach, w supermarketach. Nawet śpiew licealistów w szkołach jest symbolem oporu.

Jednym z hymnów białoruskiego przebudzenia, podobnie jak kiedyś w Polsce, stały się "Mury". Andrej Chadanowicz, który przetłumaczył słowa Jacka Kaczmarskiego inspirowane piosenką katalońską, mówi, że nawet małe dzieci znają "Mury". Białorusini śpiewają piosenki ludowe, punkowe protest songi i pieśni religijne. Nasta Niakrasava nazywa to "rozśpiewaną rewolucją".

W ciągu kolejnych miesięcy protestów rodzi się kultura i sztuka oporu. Zawodowi artyści i amatorzy piszą wiersze i felietony. Plastycy malują graffiti skrupulatnie niszczone przez władze, aby po kilku godzinach pojawić się na nowo. Białorusini korzystają z potęgi odkrytego głosu rozumiejąc związane z tym ryzyko.

Cała seria podcastów Białoruskie przebudzenie
Projekt dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Fundacji Solidarności Międzynarodowej ani Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.